18.02.2012
Zdrowie na duszy i ciele
Ks. Wit Pasierbek SJ: ROZWAŻANIA NIEDZIELNE
"Żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów" (Mk 2, 10)
Współczesna medycyna robi wielkie postępy. Jej osiągnięcia czasami przewyższają normalne, logiczne myślenie. Ciągle jesteśmy pozytywnie zaskakiwani nowymi, wspaniałymi odkryciami. Cenimy je tym bardziej, że dotyczą nas, naszego samopoczucia, zdrowia i długości życia, a tego każdy pragnie najbardziej. Nawet, jeżeli człowiek to ogromna ilość komórek (sam mózg przeciętnego człowieka to około 15 miliardów komórek), tkanek, naczyń i innych anatomicznych cząstek. Stąd próba opanowania tego wszystkiego, pomimo wspaniałych postępów, jest na razie niemożliwa. Do tego dochodzi jeszcze jeden, bardzo istotny czynnik - człowiek to nie tylko komórki, tkanki, ale także cała sfera duchowa. Dlatego jest on bytem psycho-fizycznym i jako taką nierozłączną całość należy go traktować. Wpływ ducha, samopoczucia, pierwiastków duchowych na fizyczność człowieka jest zasadniczy. I odwrotnie, kiedy nas coś boli, doskwiera, cierpi także nasz duch, cierpię ja. Zdrowie człowieka zależy do doskonałej wręcz symbiozy między duchem i cielesnością. Kiedy to współbrzmi, to można mówić o namiastkach szczęścia. A że bardzo trudno to osiągnąć, dlatego ciągle nam coś dolega, zarówno na duchu, jak ciele. Żeby to leczyć, chodzimy do różnych lekarzy, bo chirurg wytnie chorą część ciała, stomatolog uleczy zęba, psycholog czy psychiatra czasami poprawi psychiczne samopoczucie. Niestety, nie ma i nie będzie jednej medycznej specjalności, która pomagałaby nam integralnie. Jedynie najlepszy znawca człowieka, Bóg potrafi prawdziwie skorelować to, co jest w moim wnętrzu, i to, co na zewnątrz, ducha i ciało. A nie zawsze te dwie sfery idą w parze. W Palestynie, w czasach Jezusa uważano, że wszelkie choroby są wynikiem grzechu. Chory nie może być uzdrowiony, dopóki jego grzechy nie są odpuszczone - tak przynajmniej nauczali rabbini. To też przytrafiło się paralitykowi z markowej ewangelii. Złożony chorobą nie mógł sam zwrócić się do Jezusa o pomoc. Czterech mężczyzn, nie mogąc z powodu tłumów dostać się do Jezusa, zewnętrznymi schodami, które znajdowały się w każdym palestyńskim domu, weszło na dach i spuściło łoże z paralitykiem. Ponieważ dach był zbudowany z drewnianych belek pokrytych słomą i mułem, nie było to takie trudne. I w tym momencie rozgrywa się rzecz najważniejsza: Jezus widząc wiarę przyjaciół chorego, leczy przyczynę jego dolegliwości, czyli grzech, mówiąc "odpuszczają ci się twoje grzechy", co w myśl rabinistycznej logiki miało skutkować uzdrowieniem. Ale przecież odpuszczać grzechy może tylko Bóg. Dlatego przyglądający się temu wszystkiemu uczeni w Piśmie uznali, że Jezus bluźni, bo stawia się w miejsce Boga.
Chciejmy zauważyć, w jak trudnej sytuacji znalazł się Jezus i jaką stosuje logikę, by ich przekonać - zarówno paralityka i jego towarzyszy, jak siedzących rabinów, że naprawdę jest Bogiem. Cóż jest łatwiej: powiedzieć do paralityka: "Odpuszczają ci się twoje grzechy", czy też powiedzieć: "Wstań, weź swoje łoże i chodź?" Oczywiście, to pierwsze, bo przecież nikt nie może sprawdzić, czy grzechy naprawdę zostały odpuszczone. Natomiast powiedzieć: "weź łoże i chodź", podlega surowej weryfikacji. Ale to jest wręcz niemożliwe, pomimo, iż zdarzają się uzdrowiciele, bioenergoterapeuci i inni, którzy posiadają wyjątkowe zdolności i leczą chorych, przynajmniej częściowo. Śledząc rozwój i poczynania współczesnej medycyny też czasami można stwierdzić, że dokonuje cudów. I to człowiek potrafi zrobić. Ale odpuszczać grzechy i całkowicie leczyć duchowo może tylko Bóg. Co więcej, jednocześnie uzdrowić ducha i ciało może tylko Bóg.
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
21.05.2012
Rodzina Bosaków. Kwintesencja losu Żydów.
Nazywam się Józef Bosak. Urodziłem się 18 XI 1919 r. w Krakowie jako syn Leona i Estery Bosaków. -
14.05.2012
"Miękka siła" rządzi Europą
- Przeprowadzona niedawno w Krakowie debata miała odpowiedzieć na pytanie: kto rządzi dziś Europą? Zatem, kto rządzi strukturą polityczną określaną mianem Europy? -
07.05.2012
Starcie dwóch wizji we Francji
-
04.05.2012
Matura nie jest obiektywna
-
04.05.2012
Dwieście stron dziękczynienia
Facebook
GooglePlus
Wykop














Brak komentarzy
Dodaj komentarz