16.02.2012

Czy aż tak wybitny?

Listy

Szanowna Redakcjo!

W związku z artykułem red. Jana Rogóża o Adamie Ciołkoszu (piątek 3 lutego br.) chciałbym zamieścić pewne krótkie uwagi. Jak wiadomo, na łamach "Dziennika Polskiego" red. Rogóż w interesujący sposób ukazuje postacie wybitnych dziennikarzy Krakowa, zwłaszcza okresu 20-lecia międzywojennego.

Otóż odnośnie Ciołkosza: red. Rogóż przyjął, że Ciołkosz to po Ignacym Daszyńskim "bodaj największa postać polskiego socjalizmu w 20-tym stuleciu". Klasyfikacja ta budzi pewne wątpliwości, a mianowicie: apogeum wybitnych dokonań Adama Ciołkosza to w moim przekonaniu głównie okres dopiero jego emigracji londyńskiej, i to lat 1945 - 1978. Poprzednio pozostawał w cieniu tak wybitnych osobowości z Polskiej Partii Socjalistycznej, jak Feliks Perl, Mieczysław Niedziałkowski, Herman Lieberman, Norbert Barlicki, Zygmunt Marek, Herman Diamand, Stanisław Dubois czy Zygmunt Żuławski, a w czasie okupacji niemieckiej przywódcy WRN - Kazimierz Pużak czy Tomasz Arciszewski. Każdy z nich zasługuje na osobną monografię czy wiele stron opowieści. W książce Ludwika Stommy "Poczet polityków polskich" (okres 1918 - 1945) tylko trzech socjalistów doczekało się omówienia: Ignacy Daszyński, Herman Lieberman i Tomasz Arciszewski. I tylko chyba jeden Herman Lieberman obszernej monografii pióra Artura Leinwanda.

Oczywiście wszelkie klasyfikacje wybitności są zwodnicze i trudne do jednoznacznego określenia. Tym niemniej, przy całym szacunku dla Adama Ciołkosza, niewątpliwie niezwykle wybitnego i zasłużonego człowieka, działacza, polityka, publicysty - nie stawiałbym tezy, że to po Ignacym Daszyńskim najwybitniejsza postać polskiego socjalizmu w 20-tym stuleciu. Chwała jednak za ukazanie tej postaci. Czekamy na dalsze sylwetki.

Janusz Ładoś

(oprac. MM)

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz