16.02.2012

Zmuszeni do akrobacji w tramwajach

Listy

Bardzo cieszyliśmy się oczekując na zmiany w komunikacji na [krakowskim] osiedlu Ruczaj, związane z wprowadzeniem linii tramwajowych, mających połączyć centrum Krakowa oraz inne dzielnice z III Kampusem UJ.

Tymczasem zmiana ta okazała się dla nas bolesną pułapką. Okazało się bowiem, że dzięki geniuszowi architektoniczno-budowlanemu pętlę w Pychowicach zaplanowano tak, że możliwe jest tylko korzystanie z niej tramwajów starych, wyposażonych w akrobatyczne stopnie. Dla ludzi starszych, młodych, ale nie w pełni sprawnych, np. po wypadkach, a przede wszystkim dla kobiet z dziećmi w wózkach - to akrobacje. Wiem, że konieczna jest przebudowa pętli i to w możliwie szybkim czasie, gdy będą dogodne warunki pogodowe. Koszt przebudowy to wielki wydatek dla i tak kulejącego budżetu miasta. (...) Proponuję, żeby ten koszt poniosły osoby odpowiedzialne za cały ten cyrk: planiści, urbaniści i urzędnicy zatwierdzający plan. O czym donoszę, z prawdziwym bólem zatroskania.

Po skasowaniu autobusów i wprowadzeniu wysokopodło-gowych tramwajów nie będę mogła jeździć do miasta, a taksówki są bardzo drogie. Kto mi za nie zwróci? Autor genialnego projektu?

(nazwisko Czytelniczki do wiadomości redakcji)

(oprac. MM)

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz