27.01.2012
Jak psa mnie gnają stąd...
Krakowski Oddział IPN i "Dziennik Polski" przypominają
W gadzinówce "Krakauer Zeitung" z 6 marca 1941 r. tak uzasadniono wydaną trzy dni wcześniej przez Otto Wächtera, gubernatora dystryktu krakowskiego, decyzję o konieczności utworzenia oddzielnej żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej w Podgórzu:
"Względy sanitarne, gospodarcze i porządkowe sprawiają, że konieczne staje się umieszczenie ludności żydowskiej Krakowa w żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej, w wydzielonej części Krakowa".
Żydzi mieli opuścić swoje mieszkania i przenieść się do getta najpóźniej 20 marca 1941 r. Poeta i pieśniarz z Kazimierza Mordechaj Gebirtig, w swym wierszu opisał żal, jaki towarzyszył tej przymusowej zmianie zamieszkania: "Krakowie, bądź mi pozdrowiony - przed domem czeka zaprzężony wóz, jak psa mnie gnają stąd, ostatni raz Cię widzę może".
Jednak kilka istotnych dla społeczności żydowskiej instytucji dostało pozwolenie, by czasowo pozostać w swojej starej siedzibie; pośród nich znajdował się Zakład Sierot Żydowskich z ul. Dietla 64.
Dopiero dwa miesiące później, z końcem maja, sierociniec przeniesiono w granice getta - na ul. Krakusa 8 do budynku, który stanowił jeszcze przedwojenną własność Zakładu.
Do wilgotnych i ponurych pokoi
Przeprowadzka na teren getta w Podgórzu spowodowała drastyczne pogorszenie warunków mieszkaniowych w sierocińcu. Aleksander Biberstein, lekarz i jeden z opiekunów wspominał, że dzieci zmuszone były zamienić "piękne jadalnie" budynku przy ul. Dietla 64, na "wilgotne i ponure parterowe pokoje [...] Powierzchnia mieszkalna zakładu zmniejszyła się o 25 proc.". Codziennością było zatem, że "na jednym łóżku zamiast jednego dziecka musiało się mieścić bardzo często pięcioro". W tym czasie wzrastała też liczba podopiecznych. Zamknięcie bram getta, zubożenie ludności oraz fakt, że Niemcy zaniedbywali sierociniec, powodowały też, że trafiało tam coraz mniej żywności.
Zarząd Zakładu i pracownicy Gminy Żydowskiej starali się wszelkimi sposobami pozyskać środki finansowe, by nie narażać sierot na głód. Oprócz tego, szmuglowano dla nich jedzenie do getta z tak zwanej aryjskiej strony, np. wwożąc żywność w śmieciarkach lub na wozach z materiałami budowlanymi.
Wraz z pierwszym masowym wysiedleniem z czerwca 1942 r., zmniejszył się teren getta, m.in. odłączona została ta część ul. Krakusa, przy której znajdował się sierociniec. Jego mieszkańcy i personel zostali przeniesieni do dwupiętrowego budynku przy ul. Józefińskiej 31. Jednak przy całej tragedii, jaką przeżywało wówczas getto, tak ciężko dotknięte przesiedleniem o dotąd niespotykanej skali, dzieci z sierocińca zostały oszczędzone.
Trudności nadeszły później. Budynek, który wyznaczono na nową siedzibę Zakładu Sierot, pełnił do połowy 1941 r. funkcję magazynu, w którym składowano zrabowane wysiedlonym meble. Był on jeszcze mniejszy niż wcześniejsza siedziba sierocińca. Stąd też okres, który nastąpił po czerwcowym, masowym wysiedleniu z getta krakowskiego "należał do najtrudniejszych w historii Zakładu. Niewiarygodna wręcz ciasnota, narastające stale trudności aprowizacyjne, ponadto świadomość grożącej całkowitej likwidacji getta dopełniały miary goryczy".
Niezłomny strażnik
- 1
- 2
- 3
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
21.05.2012
Rodzina Bosaków. Kwintesencja losu Żydów.
Nazywam się Józef Bosak. Urodziłem się 18 XI 1919 r. w Krakowie jako syn Leona i Estery Bosaków. -
14.05.2012
"Miękka siła" rządzi Europą
- Przeprowadzona niedawno w Krakowie debata miała odpowiedzieć na pytanie: kto rządzi dziś Europą? Zatem, kto rządzi strukturą polityczną określaną mianem Europy? -
07.05.2012
Starcie dwóch wizji we Francji
-
04.05.2012
Matura nie jest obiektywna
-
04.05.2012
Dwieście stron dziękczynienia
Facebook
GooglePlus
Wykop

















Brak komentarzy
Dodaj komentarz