21.12.2011
Korea płacze, świat czeka
Po niespodziewanej śmierci Kim Dzong Ila oczy całego świata skierowały się na Koreę Północną. Czy śmierć dyktatora zmieni coś w tym odizolowanym kraju? Jaki kierunek przyjmą rządy młodego Kim Dzong Una? Czy Phenian nadal będzie pariasem wśród cywilizowanych krajów? Te i inne pytania zadają dziś sobie politycy, eksperci i komentatorzy.
Od wczoraj stacje telewizyjne pokazują zalewających się łzami północnych Koreańczyków, histerycznie okazujących swój smutek i rozpacz po odejściu "Ukochanego Przywódcy". Te szokujące zachowania porównywane są do scen, do jakich dochodziło w krajach komunistycznych po śmierci Stalina w 1953 r. Jak donoszą agencje, osoby, które były w Korei Północnej w chwili ogłoszenia informacji o śmierci Kim Dzong Ila twierdzą, że choć niektóre nagrania były wyreżyserowane, to można też mówić o spontanicznych wybuchach żalu. - To tak jakby zmarł twój ojciec. Zalewali się łzami. Dzisiaj też jest pełno łez. Nie mogą znaleźć słów - mówił Kim Dong Su z Korei Południowej, który pracuje w fabryce naczyń kuchennych w Korei Północnej. Na lotnisku w Pekinie obywatele Korei Północnej oraz obcokrajowcy opowiadali o narodzie pogrążonym w żałobie po śmierci przywódcy. Skąd żal po krwawym dyktatorze? - To efekt stanu, w jakim znajduje się to społeczeństwo - uważa Marek Oramus, pisarz science fiction i futurolog. - W Korei Północnej zrealizowano antyutopię, o jakiej się fantastom nie śniło. Panuje tam zamordyzm, ludzie są pozbawieni praw, nikt się za nimi nie ujmuje na całym świecie, a trzecie pokolenie komunistycznych władców realizuje na nich swoje szalone eksperymenty. To społeczeństwo nie jest takie dlatego, że samo wybrało taką drogę i że chce takie być, bo opowiedziało się za tym w jakimś wolnym referendum. Ta zbrodnicza forma rządów została mu narzucona. Wieloletnia izolacja sprawia, że innej formy nie znają. A tymczasem propaganda wmawia im, jak wielką stratę ponieśli wraz ze śmiercią Kima. Stąd być może nie udawane u niektórych uwielbienie dla zmarłego przywódcy - dodaje pisarz.
Oznaki żalu okazują też niektóre kraje i politycy. Wyrazy współczucia do Phenia-nu zdążył już przekazać prezydent Rosji Dmitrij Mied-wiediew. Kondolencje obywatelom Korei Północnej złożył we wtorek rząd Korei Południowej. Najdalej poszła jednak komunistyczna Kuba, której władze zarządziły trzydniową żałobę narodową w całym kraju...
Ważniejsze jednak od prawdziwego lub udawanego żalu Koreańczyków jest pytanie o przyszłość ich kraju po zmianie władzy. W którą stronę pójdzie młody Kim Dzong Un? Czy zasadne jest oczekiwanie, że może zdecydować się na jakąś liberalizację? - Kim Dzong Un jest człowiekiem młodym i niedoświadczonym. To sprawia, że jego najważniejszym zadaniem po objęciu władzy będzie wyrobienie sobie pozycji wśród północnokoreańskich elit wojskowych i partyjnych. By tego dokonać, będzie przede wszystkim starał się utrzymać linię polityki prowadzonej przez zmarłego ojca. Na zmiany w polityce zagranicznej, wewnętrznej czy reformy gospodarcze raczej nie należy liczyć. Na jakiekolwiek zmiany Kim Dzong Un będzie mógł sobie pozwolić dopiero wtedy, gdy będzie miał silną pozycję na scenie wewnętrznej - mówi Artur Gradziuk, koordynator programu ds. problemów globalnych z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych w Warszawie.
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
21.05.2012
Rodzina Bosaków. Kwintesencja losu Żydów.
Nazywam się Józef Bosak. Urodziłem się 18 XI 1919 r. w Krakowie jako syn Leona i Estery Bosaków. -
14.05.2012
"Miękka siła" rządzi Europą
- Przeprowadzona niedawno w Krakowie debata miała odpowiedzieć na pytanie: kto rządzi dziś Europą? Zatem, kto rządzi strukturą polityczną określaną mianem Europy? -
07.05.2012
Starcie dwóch wizji we Francji
-
04.05.2012
Matura nie jest obiektywna
-
04.05.2012
Dwieście stron dziękczynienia
Facebook
GooglePlus
Wykop














Brak komentarzy
Dodaj komentarz