25.06.2011

Prorok na swoim

Ks. Krzysztof Mądel: SŁOWO NA NIEDZIELĘ

Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.

(Mt 10, 37-42)

Kiedy papież Jan Paweł II odwiedził w 1988 r. Parlament Europejski, jeden z deputowanych, unionista Ian Paisley z Irlandii Północnej, wykrzyknął: "Wyrzekam się ciebie jako Antychrysta!". Koledzy posłowie, wśród nich Otto von Habsburg, szybko wyprowadzili Paisley'a z izby, niemniej przykre wrażenie pozostało, bo Paisley, baron Bannside, nie był szaleńcem, lecz pastorem kościoła Wolnych Prezbiterian z Ulsteru. W młodości studiował teologię w Barry i Belfaście, w 1966 r. założył własną gazetę "Protestant Telegraph" i wydał dziesiątki broszur i książek, m.in. komentarze do Listów św. Pawła. W Parlamencie Europejskim dał się poznać jako przeciwnik aborcji i homoseksualizmu, polityk czasem groteskowy, a czasem groźny, jak wtedy, gdy stawał w obronie prezydenta Serbii Miloševića, oskarżanego o ludobójstwo.

Obecność chrześcijaństwa w życiu publicznym nie od dzisiaj budzi kontrowersje. Okres radykalnego rozdziału sfery publicznej i sfery wiary mamy już za sobą, niemniej obecne stosunki, nieco chaotyczne, ale na pewno bardziej naturalne niż oświeceniowa wrogość, stawiają wysokie wymagania przed każdą ze stron, trudno się zatem dziwić, że nie wszyscy potrafią im sprostać.

Orędzia wygłoszone przez papieży Pawła VI i Jana Pawła II na forum ONZ, podobnie jak przemówienia skierowane do polskich, włoskich czy europejskich parlamentarzystów, zawsze spotykały się wysokim uznaniem. Nigdy nie były to głosy częste, niemniej zawsze koncentrowały się na podstawowych wartościach życia społecznego, a zarazem prezentowały światu tożsamość samych chrześcijan w języku, którym ów świat posługuje się na co dzień. Zwracając się oficjalnie do instytucji demokratycznych, papieże nigdy nie odnosili się do zagadnień szczegółowych. Krytykowany przez część komentatorów Jan Paweł II za swoje częste wystąpienia w obronie osób nienarodzonych i bezbronnych, sam nigdy nie podejmował próby definiowania stanowionego prawa, przypominał jedynie o wartościach, dzięki którym zarówno tworzenie, jak wykonywanie tego prawa, może realnie przyczynić się integralnemu dobru człowieka. Dialog na płaszczyźnie celów i wartości jest stale kontynuowany. Podczas marcowej wizyty w Watykanie Jerzy Buzek zaprosił papieża Benedykta XVI do złożenia wizyty w Parlamencie Europejskim.

Nie wszyscy prorocy chcą być równie cierpliwi i równie powściągliwi jak papież. Dzień powszedni na rynku i w demokracji przynosi tak wiele nowych i starych jak świat problemów, że współcześni prorocy, niczym uczniowie Savonaroli, nierzadko wybierają drogę na skróty. Bezkrytyczny biblista Ian Paisley szedł nią, gdy w przypadkowym złożeniu cyfr widział pewny znak Antychrysta, a ks. prof. Piotr Natanek z Grzechyni, gdy w kiczowatych symbolach młodzieżowych subkultur znajdował dowód na istnienie masońskiego spisku nad światem.

W bliskim sąsiedztwie groteski znalazł się niedawno ks. dr Tadeusz Rydzyk, założyciel Radia Maryja. Odwierty geotermalne drążone sposobem, który na pewno nie jest nikomu do zbawienia bezwzględnie konieczny, przedstawił na forum europejskim tak, jakby były częścią katechezy lub misji apostolskiej w czeluściach ziemi, zaś trudności z uzyskaniem na ten cel środków publicznych zrównał z martyrologią chrześcijan, jakiej rzekomo nie doświadczył żaden z męczenników komunizmu, nie wyłączając samego ks. Popiełuszki, co w przypadku teologa z patentem uniwersyteckim wydaje się szczególnie żałosne.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz