08.09.2010

Bernanos o Polsce

Bogusław Sonik*

Oto pokój religijny jest na zawsze zapewniony we »włączonej« Polsce. Skąd więc bierze się to, że polski Kościół katolicki »prawie w całości« znajduje się w szeregach opozycji? »Figaro« wam wyjaśni: »Ponieważ polityczne wykorzystywanie wiary ludu dla celów ziemskich jest zjawiskiem, które łatwo jest zaobserwować w całej Europie Środkowej«. Kościół katolicki w Polsce, zauważa »Figaro« z charakterystyczną dlań przenikliwością, popełnia dzisiaj ten sam błąd, jaki popełnił Kościół francuski w okresie rządów marszałka Mac- Mahona. Z tą jednak »okolicznością obciążającą«, że udziela moralnego wsparcia »bandytyzmowi«. Ponieważ, jak ogólnie wiadomo, na terytorium polskim nie tyle »włączonym« , ile zdobytym, wynarodowionym, ujarzmionym, to znaczy w przeszło połowie Polski »szerzy się bandytyzm« . Jak widać, według naszych przyjaciół z chrześcijańskiej demokracji, ci partyzanci polscy nie mają nawet prawa do nazwy »terrorystów«. Przeciwko tym bandytom »Figaro« życzyłby sobie nawet interwencji Rzymu. »Byłoby dobrze, gdyby Kościół zaznaczył, że błogosławi pokój i wspiera swoim autorytetem moralnym tych, którzy dźwigają ciężkie brzemię odpowiedzialności za porządek publiczny«. Wydawać by się mogło, że słyszymy głos samego Marszałka [Pétaina]. A zresztą, zauważa »Figaro«, gdyby Rzym przywołał do opamiętania Kościół polski, wysiłek ten nie poszedłby na marne: »Trudności, które doprowadziły 12 września do zerwania konkordatu, mogłyby być z łatwością usunięte«. (...)

Zapytacie jednak, skąd »Figaro« otrzymał tak uspokajające wiadomości, podczas gdy np. »Témoignage Chrétien« donosi o terrorze policyjnym w Polsce. Informuje nas o tym koniec artykułu. »Na zaproszenie rządu polskiego mała grupa katolików francuskich mogła ostatnio odbyć podróż po Polsce. Odnieśli wspólne wrażenie, że katolicyzm ma tam przed sobą wspaniałe zadanie i wielką przyszłość: pogodzić chrześcijaństwo zachodnie z najbardziej śmiałymi formami demokracji społecznej« . Zrozumiałem!

Zrozumiałem, chociaż boję się rozumieć do końca. Komunizm jest więc dla »Figaro« »najbardziej śmiałą formą demokracji społecznej« ? I jeśli nie jestem jeszcze komunistą, to tylko dlatego, że nie jestem aż tak śmiały, jak p. Brisson? Cóż można jeszcze powiedzieć? Te błazeństwa przestały mnie już śmieszyć. Raczej palę się ze wstydu, gdyż Polska za nie płaci".

*Autor jest posłem PO do Parlamentu Europejskiego

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz