07.09.2010
Godność człowieka i krzyż
Ks. Jarosław Cielecki
Ostatnio we Włoszech zaobserwować można niepokojące zjawisko: z niektórych szkół usuwane są krzyże. Pretekstem do tego jest hasło tolerancji lub nietolerancji religijnej, a czasem wakacyjny remont, po którym krzyże nie wracają już na swoje miejsce. Krzyże są jednak nie tylko zdejmowane, ale również często profanowane przez młodzież.
Są nie tylko rzucane o ziemię, wskutek czego są uszkadzane, ale profanowane także w inny sposób - na jednym ktoś z tyłu napisał "Torno subito" (po włosku: "Wrócę szybko"), na innym widnieją napisy, których nie mógłbym przytoczyć bez lęku.
Jest i pasyjka z oderwaną ręką Chrystusa... Gdy widzę taką profanację, od razu przychodzą mi na myśl słowa Jezusa: "Boże, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią".
Wiele osób, m.in. nauczycieli, odpowiadając na moją prośbę, przynosi mi krzyże, które udało im się uratować. Zbieram je, by ludzie mogli się przed nimi modlić.
Gdy przed kilkunastoma laty w łódzkim Technikum Łączności, gdzie uczyłem, zorganizowałem strajk i razem z młodzieżą walczyłem o to, by krzyże wisiały w szkole, nie wyobrażałem sobie, że kiedyś będę podnosił z ziemi krzyże profanowane na ziemi włoskiej, w Wiecznym Mieście, w centrum chrześcijaństwa. Z ziemi, w którą wsiąkała krew wielu męczenników, umierających dla Tego, który oddał życie na krzyżu za zbawienie świata.
Dzisiaj patrzę się profanację tego znaku, który jest jak "dokument tożsamości" chrześcijańskiej, znaku, którego mam bronić. I stawać pod tym krzyżem, gdziekolwiek by mi przyszło być.
Jakże bolesne jest to, że w całej Europie rozpoczął się proces odrzucania znaku chrześcijaństwa. Nie bez powodu w preambule konstytucji Unii Europejskiej nie chciano umieścić słowa "Bóg". Teraz widać dalszy, lecz pewnie nie ostatni, etap tego procesu. Nie tylko we Włoszech, ale także w Polsce i wielu innych krajach.
Krzyż musi razić, bo chociaż milczący, wiszący na ścianie czy sprofanowany, wciąż przemawia i pyta o godność człowieka. O godność, którą powoli zaprzepaszczamy.
Kiedy na spotkaniu wspólnoty - którą prowadzę w Rzymie, w kościele Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych przy Lateranie -ukazałem ten sprofanowany krzyż, nie było człowieka, który nie podszedłby ze łzami w oczach, by go ucałować.
Może trzeba będzie nie tylko dzisiaj bronić krzyża oddaniem mu czci w świątyni, może trzeba będzie męczeństwa? Takie myśli nasuwają się, gdy widzi się np. z jak wielkimi honorami przyjmowany we Włoszech jest przywódca libijski Kadafi. I słyszy się wypowiadane z wielkim "misyjnym" zacięciem jego warunki, pogróżki, stwierdzenia, że islam powinien stać się religią całej Europy, a w każdym domu powinien być Koran.
Nasuwa się pytanie, czy grupa ludzi stojąca przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie używa krzyża wyłącznie jako argumentu manipulacji politycznej? Czy naprawdę nie ma tam nikogo w pełni świadomego, co zaczyna się dziać i wołającego stamtąd: "Obudźcie się!"? Może w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze abp Głodź miał rację mówiąc, że krzyż wzięto w niewolę? Trudno dziś odpowiedzieć na te pytania. Każdy ma swoja argumentację. Jedni mówią, że krzyż należy usunąć, przenieść, inni, że powinien go wziąć ten, czyją jest własnością. Niech zniknie.
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
21.05.2012
Rodzina Bosaków. Kwintesencja losu Żydów.
Nazywam się Józef Bosak. Urodziłem się 18 XI 1919 r. w Krakowie jako syn Leona i Estery Bosaków. -
14.05.2012
"Miękka siła" rządzi Europą
- Przeprowadzona niedawno w Krakowie debata miała odpowiedzieć na pytanie: kto rządzi dziś Europą? Zatem, kto rządzi strukturą polityczną określaną mianem Europy? -
07.05.2012
Starcie dwóch wizji we Francji
-
04.05.2012
Matura nie jest obiektywna
-
04.05.2012
Dwieście stron dziękczynienia
Facebook
GooglePlus
Wykop














Brak komentarzy
Dodaj komentarz