10.08.2010
Miłe wspomnienia z przesłuchania na SB
Lektury opinii
Jakie życiowe zdarzenie sprawiło największą przyjemność prof. Ryszardowi Legutce, znakomitemu filozofowi, obecnie europarlamentarzyście PiS? Przesłuchanie przez SB po Marcu 1968 roku - choć okazało się to dopiero po dość długim czasie.
- Po wielu latach, gdy przeczytałem swoje zeznania i komentarze do nich, było mi dość przyjemnie. Przesłuchujący mnie oficer zapisał, że zachowywałem się arogancko i objawiałem pogardliwy stosunek do rzeczywistości socjalistycznej... Bardzo to miłe. Ja sam siebie widziałem jako przerażonego młodego człowieka, który nie wiedział, co z nim zrobią - wspomina Ryszard Legutko w wywiadzie udzielonym "Pressjom" w najnowszej XX Tece tego czasopisma, wydawanego przez Klub Jagielloński.
Właśnie prof. Ryszard Legutko jest bohaterem dużego bloku tekstów, dominującego w najnowszym numerze "Pressji" - zapewne z okazji jubileuszu 60-lecia Profesora, obchodzonego hucznie w auli Collegium Novum UJ 19 grudnia 2009 roku. Jubileusz był - jako się rzekło - huczny, dokumentacja jest bogata, ale też Ryszard Legutko jest przecież postacią niepośledniego gatunku. Wybitny filozof, znawca myśli starożytnej, tłumacz i komentator Platona (wsławiony w Instytucie Filozofii UJ wywieszeniem przez współpracowników oficjalnego ogłoszenia zakazującego studentom czytania platońskich komentarzy Władysława Witwickiego), kończący obecnie obszerną pracę o myśli Sokratesa. Konserwatywny publicysta, ongiś związany z podziemiem wydawniczym, współredaktor słynnej "Arki", autor wielu felietonów i książek, wsławiony w latach 90. hasłem "Nie lubię tolerancji", będącym tytułem jednej z jego książek. Wreszcie polityk, minister edukacji w rządzie PiS, obecnie eurodeputowany tej partii. Oraz człowiek budzący wielkie emocje, tak pozytywne, jak i - u ideowych przeciwników z tzw. obozu postępu - negatywne.
Obok przywołanego już wywiadu, laudacji, jaką podczas jubileuszu wygłosił przyjaciel Profesora, poeta Jan Polkowski, poważnych analiz jego myśli, "Pressje" przynoszą także "Alfabet Legutki", czyli zestaw cytatów, autorstwa zarówno jego ideowych zwolenników jak i przeciwników. Cytatów dających pełny obraz osobowości Ryszarda Legutki, niemal nikogo nie pozostawiającej obojętnym.
- Oczywiście nie ma nic złego w pisaniu felietonów. Ale jeśli zabiera się do tego wybitny eseista, by "dać upust złości", to - zważywszy na pokusy drzemiące w tym gatunku dziennikarskim - można się obawiać istotnego obniżenia lotów. I to się właśnie przydarzyło Legutce. Niby jest jakaś korespondencja pomiędzy treścią jego książek i esejów a treścią felietonów - ale poziom argumentacji dramatycznie inny. W tamtych, bardziej wymagających gatunkach Legutko zachowuje pewną elegancję i dystans. W felietonach jest polemistą - rzekłbym - zawziętym. Ironia, złośliwość, skróty myślowe doprowadzające poglądy przeciwników do karykatury. Bywa też, że z jego tekstów wyraźnie przebija pogarda - pisał w roku 2000 Roman Graczyk, publicysta naówczas jeszcze związany z "Gazetą Wyborczą".
- Nowy minister edukacji rozpoczyna swoje urzędowanie od konfliktu z Kościołem. Jeżeli minister Legutko chce konfliktu i dysharmonii społecznej, to będzie ją miał. Zapowiedź zniesienia religii z listy przedmiotów wliczanych do średniej, bez konsultacji z Kościołem, uważam za arogancję - to z kolei abp Leszek Sławoj Głódź.
- 1
- 2
- następna »
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
21.05.2012
Rodzina Bosaków. Kwintesencja losu Żydów.
Nazywam się Józef Bosak. Urodziłem się 18 XI 1919 r. w Krakowie jako syn Leona i Estery Bosaków. -
14.05.2012
"Miękka siła" rządzi Europą
- Przeprowadzona niedawno w Krakowie debata miała odpowiedzieć na pytanie: kto rządzi dziś Europą? Zatem, kto rządzi strukturą polityczną określaną mianem Europy? -
07.05.2012
Starcie dwóch wizji we Francji
-
04.05.2012
Matura nie jest obiektywna
-
04.05.2012
Dwieście stron dziękczynienia
Facebook
GooglePlus
Wykop
















Brak komentarzy
Dodaj komentarz