09.02.2012

Wisława Szymborska spoczęła na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie

Sekretarz poetki Michał Rusinek (z prawej) przemawia podczas ceremonii pogrzebowej Fot. Radek Pietruszka / PAP

Poetka Wisława Szymborska, laureatka literackiej Nagrody Nobla, została w czwartek pochowana na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. "Żegnamy poetkę pogodnej strony świata" - powiedział podczas uroczystości prezydent Bronisław Komorowski.

W południe z Wieży Mariackiej zamiast hejnału popłynęła melodia utworu "Nic dwa razy się nie zdarza", napisanego do wiersza Wisławy Szymborskiej, który miała w swoim repertuarze Łucja Prus. Utwór zagrał na cztery strony świata Marian Magiera, pierwszy trębacz Capelli Cracoviensis.

W uroczystościach pogrzebowych, które miały charakter świecki, uczestniczyli prezydent Bronisław Komorowski z małżonką, premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Ewa Kopacz, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz oraz minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski. Poetkę żegnali także przyjaciele, pisarze, poeci, tłumacze jej poezji i czytelnicy jej  wierszy.

W kondukcie żołnierze nieśli wieńce i odznaczenia państwowe, w tym Order Orła Białego, którym Wisława Szymborska została uhonorowała przez prezydenta w styczniu 2011  r.

"Nie jest łatwo żegnać poetkę, noblistkę, damę Orderu Orła Białego, bo wiemy, że nie ceniła sobie oficjalności, że żałowała czasu na ceremonie. Chciała mówić i uczyła nas jak mówi zwykły człowiek: prosto, krótko, szczerze, ale nie kryjąc własnych uczuć i emocji" - mówił prezydent  Komorowski.

Prezydent podkreślił, że poetka pozostawiła nam wielki dar. "Pozostawia nam zapisaną w wierszach własną umiejętność dostrzegania wokół siebie zwykłych, drobnych nawet okruchów piękna i radości świata. Tych okruchów zawsze wartych zadziwienia, zawsze wartych przeżycia, a czasem wartych uśmiechu i ironii. Pozostawia nam dar pogodnej refleksji nad nami samymi, nad zwykłym człowiekiem. Dlatego żegnam Wisławę Szymborską, poetkę pogodnej strony świata" - powiedział Bronisław  Komorowski.

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski mówił, że poetka nie była rodowitą krakowianką, ale krakowianką z wyboru. "Tutaj odpowiadał jej klimat, tu odpowiadali jej ludzie, tu odpowiadała jej atmosfera. Była krakowianką z miłości do tego miasta. Z miłości, która była miłością w pełni odwzajemnioną" - powiedział Majchrowski dodając, że poetka spotykała się z miłością ludzi na ulicach, spotkaniach i festiwalach. "Była osobą wyjątkową, skromną, taką jak każdy z nas. Mimo zaszczytów, laurów, orderów nie wywyższała się" - podkreślił żegnając honorową obywatelkę Krakowa w imieniu wszystkich mieszkańców  miasta.




Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz