11.03.2010

Sąd utrzymał decyzję ws. Domu Polskiego w Iwieńcu

Mińsk. Sąd obwodowy w Mińsku w czwartek utrzymał decyzję sądu w Wołożynie, który odebrał Dom Polski w Iwieńcu nieuznawanemu przez władze białoruskie Związkowi Polaków na Białorusi kierowanemu przez Andżelikę Borys, przekazując go oficjalnemu ZPB.

Dom Polski w Iwieńcu, wyremontowany i wyposażony ze środków Wspólnoty Polskiej, został 17 lutego przekazany na własność oficjalnie zarejestrowanemu przez władze Związkowi Polaków na czele ze Stanisławem Siemaszką.   

Sędzia sądu obwodowego stwierdziła w czwartek, że argumenty strony odwołującej się od wyroku, czyli nieuznawanego przez władze Związku Polaków, są bezpodstawne. Według niej wobec postępowania przed sądem w Wołożynie nie może być żadnych  zastrzeżeń.

Prezes ZPB, uznawanego za prawowity przez Warszawę, Andżelika Borys powiedziała TV Biełsat po wyjściu z sali sądowej, że nie spodziewała się innego wyroku, ponieważ w sądach białoruskich próżno szukać sprawiedliwości. "Najważniejsze nie są mury, tylko ludzie, którzy się w nich zbierają" -  dodała.

Teresa Sobol, szefowa lokalnego oddziału ZPB w Iwieńcu, pozbawionego Domu Polskiego, oświadczyła, że praca iwienieckiego oddziału będzie kontynuowana. "Przecież wiosna idzie - możemy i w lesie się zbierać" - żartowała. Zgromadzeni przed sądem członkowie ZPB, popierający Andżelikę Borys, odśpiewali "Rotę". Skandowali: "Hańba" i "Złodzieje" pod adresem przedstawicieli prołukaszenkowskiego Związku Polaków, którzy opuszczali budynek  sądu.

Rozpatrywanie apelacji przez sąd obwodowy w Mińsku (nazywane w białoruskim systemie sądowym kasacją) oznacza, że od jego wyroku można będzie się odwołać jedynie w trybie nadzoru, a inicjatorem takiego odwołania może być tylko przewodniczący sądu obwodowego - tego, w którym stanęła w czwartek na wokandzie sprawa majątku Związku Polaków. Zdaniem białoruskich obrońców praw człowieka, z którymi rozmawiała TV Biełsat, w sytuacji gdy wydano wyrok ewidentnie politycznie sterowany, prawdopodobieństwo takiego powtórnego procesu jest znikome.

Za pięć dni, 16 marca w Najwyższym Sądzie Gospodarczym ma być rozpatrywane odwołanie od wyroku firmy "Polonika". W lutym ta firma, kierowana przez Andżelikę Borys, została oskarżona o nieprawidłowości w wykorzystaniu środków finansowych otrzymanych od Wspólnoty Polskiej. W trwającym krócej niż 30 minut procesie firma została ukarana grzywną w wys. 71 mln rubli białoruskich (ok. 70 tys.  złotych). (PAP)

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz