20.02.2012
Krakowska "Drużyna A" podbija Europę
GRY. "A-Men" - tak nazywa się najnowsza gra krakowskiego studia Bloober Team, którą już 22 lutego - dzięki koncernowi Sony - pozna cała Europa, a potem także Ameryka.
Jako pierwsi w Polsce mogliśmy ją przetestować. To materiał na hit!
Po raz pierwszy polskie studio otrzymało zamówienie od takiego giganta w branży rozrywki, jak Sony. Krakowska firma, kierowana przez prezesa Piotra Babieno, podpisała lukratywny kontrakt i stworzyła grę, którą będzie mógł ściągnąć z internetu każdy nabywca najnowszego dziecka Sony - przenośnej konsoli do gier PlayStation Vita, urządzenia o wielkości dwóch telefonów komórkowych, które pozwala grać wszędzie, gdzie tylko zamarzymy.
"A-Men" poznali już Japończycy, bowiem Japonia była pierwszym rynkiem sprzedaży PlayStation Vita. Gra miała premierę w lutym pod nazwą "Assault Armies". I została świetnie przyjęta. - Dostaliśmy bardzo wysoką ocenę od graczy - mówi Piotr Babieno. - Przyznali nam ponad 4 punkty na 5 możliwych. A przecież Japończycy są wymagającymi graczami i większość europejskich gier nie odnajduje się na tamtejszym rynku - dodaje.
"A-Men" i "Assault Armies" wiele łączy, ale też sporo odróżnia. Od czasu japońskiej premiery gra została udoskonalona i rozbudowana. - Dodaliśmy wiele nowych elementów - przekonuje Marcin Borek, który odpowiada za finanse Bloobera. - Gra ma znacznie więcej nowych możliwości i dodatkowych opcji. Będzie można zagrać w polską wersję językową - podkreśla.
Z jakim typem gry mamy do czynienia? - Chcieliśmy wrócić do koncepcji dawnych gier, gdy królowały pozycje wymagające logicznego myślenia. "A-Men" przypomina skrzyżowanie słynnych: "Lemingów", "Lost Vikings" i "Commandosa" - opowiada Piotr Babieno.
Rozgrywka polega na przechodzeniu przez labirynty platform. Do dyspozycji mamy tytułowych A-Men - militarną ekipę podobną do słynnego telewizyjnego A-Teamu, czyli "Drużyny A". Grupka komandosów musi pokonać zastępy przeciwników. Aby to zrobić, trzeba pogłówkować - wykopać dziurę, uruchomić zapadnię, włączyć jedno urządzenie, inne wyłączyć.
- Stawiamy przede wszystkim na sentyment do produkcji z lat 80., kiedy spędzaliśmy długie godziny i nieprzespane noce, by odkryć, w jaki sposób należy ukończyć dany etap - dodaje Babieno.
- Ta gra ma bawić nas zarówno w czasie 5-minutowej jazdy tramwajem, jak i w czasie dłuższego relaksu w domu - dodaje Marcin Borek.
Bloober Team już myśli o kolejnych rozszerzeniach, które będą zawierały nowe etapy.
Gra testowa w siedzibie firmy Bloober Team potwierdziła, że tytuł ma potencjał.
Pracownik studia przyniósł konsolę ukrytą pod kurtką, by nikt postronny nie zobaczył najnowszego dziecka Sony przed oficjalną premierą. Krakowska gra jest prosta, a zarazem złożona - i to tajemnica sukcesu. By przejść do kolejnego etapu, nie wystarczy szybko wciskać przyciski. Trzeba wymyślić, w jaki sposób wykorzystać A-Menów. Nie ma jednej drogi przez labirynt platform, każdy musi znaleźć własne rozwiązanie. Dzięki temu "A-Men" rozwijają kreatywność.
- Takich gier bardzo brakuje na rynku - uważa Piotr Babieno. - Łączą elementy zręcznościowe i logiczne. Dzięki temu może w nie grać każdy, kto weźmie do ręki konsolę. Nasza produkcja powinna spodobać się przede wszystkim tym, którzy grają od dawna - mówi.
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
22.05.2012
Wina uznana po 25 latach
Temida nie miała wątpliwości, że sześciu oskarżonych byłych funkcjonariuszy MO jest winnych pobicia uczestników patriotycznej manifestacji 3 maja 1987 r. pod Wawelem. -
22.05.2012
Słonica została wróżką na Euro
EURO 2012. Lubi kąpiele w wodzie i tarzanie się w błocie. Słonica Citta z krakowskiego zoo przekonała wczoraj, że lubi też piłkę nożną. I to bardzo, ponieważ połknęła futbolówkę, którą dostała do zabawy. Podczas mistrzostw Europy... -
22.05.2012
Kursy cwaniactwa i absurdu
-
22.05.2012
Protesty podnoszą koszt budowy spalarni
-
22.05.2012
Mam sześć lat
Facebook
GooglePlus
Wykop














Brak komentarzy
Dodaj komentarz