10.02.2012
Pożegnanie wielkiej damy poezji
WISŁAWA SZYMBORSKA (1923-2012)
Pożegnać wielką poetkę chcieli wszyscy. Obok przyjaciół stanęli więc politycy, jak prezydent Bronisław Komorowski z małżonką, premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Ewa Kopacz i marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, minister kultury Bogdan Zdrojewski.
Dalej stały tłumy krakowian w skupieniu, wyciszeniu, przerywanym tylko wspomnieniami i słowami wierszy Wisławy Szymborskiej.
Uroczystość, która miała charakter świecki, poprowadził Andrzej Seweryn. Przemawiając, nie krył wzruszenia. - Żegnamy dziś Wisławę Szymborską, wielką damę poezji, której śmierć jest ogromną stratą nie tylko dla jej przyjaciół, ale nas wszystkich. Pozostanie człowiekiem wielkiej skromności i ciepła, które unosi się nad ludźmi dobrymi i mądrymi, wyjątkowymi postaciami - mówił.
Tłum gęstniał jeszcze bardziej, dochodzili zwykli ludzie, którzy zatrzymali się w biegu dnia, by pożegnać "tę, która w poezji uwzniośliła codzienność". Przychodziły całe rodziny, matki z małymi dziećmi, nieraz z zapalonymi zniczami i bukietami. "Ucieszyłaby się pewnie, że z szarości dnia dzięki jej pogrzebowi zrobiło się biało-czarno. Tak klarownie, tak zwyczajnie. Czarny potok ludzi na tle bieli śniegu" - szeptała starsza pani nieopodal, wyraźnie wzruszona. "I cieszyłaby się z tej zwykłości płatków śniegu" - mówiła jej inna, nie ukrywając wzruszenia, wpatrzona w bukiet róż.
Bronisław Komorowski twierdził, że "trudno żegnać poetkę". - Wiemy, że nie ceniła sobie oficjalności, że żałowała czasu na ceremonie, że chciała mówić i uczyła nas jak mówić, jako zwykły człowiek: prosto, krótko i szczerze, ale nie kryjąc własnych uczuć i emocji - mówił prezydent.
Podkreślał przy tym, jak wielkim darem, który nam pozostawia, jest zapisana w wierszach umiejętność dostrzegania w codzienności zwykłych odruchów piękna i radości świata. Odruchów ważnych, wartych zadziwienia, przeżycia, czasem wartych uśmiechów i ironii. - Żegnamy Wisławę Szymborską, poetkę pogodnej strony świata - dodał.
W imieniu krakowian pożegnał Noblistkę prezydent miasta Jacek Majchrowski. - Była krakowianką z wyboru, z miłości do miasta - stwierdził.
Przypomniał, że Szymborska zamieszkała w Krakowie w 1931 r., tu kończyła studia, tu przeżyła lata okupacji, tu debiutowała na łamach "Dziennika Polskiego", tu zaczęła pisać. Była krakowianką z miłości do tego miasta. - Spotykała się z miłością ludzi na ulicach, na festiwalach. Była osobą wyjątkową, była osobą skromną, nie wywyższała się nad innych - dodał prezydent Majchrowski.
Wzruszenia nie krył przyjaciel poetki Adam Zagajewski. - Przeżyła straszliwą wojnę, poznała dwa totalitaryzmy, ale nie wybrała milczenia. Wybrała taki sposób mówienia, który nie prowadził do ględzenia. Była poetką dyskretną, ironiczną, niekiedy tragiczną. Ale to właśnie jest humanizm. Była z tej Polski, która jest tolerancyjna i otwarta. Z Polski wielonarodowościowej - mówił poeta. A dla wielu był to moment, w którym można już było pozwolić płynąć łzom. - Napisała wiersz "O śmierci bez przesady". Powinno nam to ułatwić zadanie, ale tak nie jest. Odejście przyjaciela nie przestaje być bolesne - dodał.
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Zobacz galerię
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (3)
Wydrukuj
Wyślij link
-
22.05.2012
Wina uznana po 25 latach
Temida nie miała wątpliwości, że sześciu oskarżonych byłych funkcjonariuszy MO jest winnych pobicia uczestników patriotycznej manifestacji 3 maja 1987 r. pod Wawelem. Artur Drożdżak:@ -
22.05.2012
Słonica została wróżką na Euro
EURO 2012. Lubi kąpiele w wodzie i tarzanie się w błocie. Słonica Citta z krakowskiego zoo przekonała wczoraj, że lubi też piłkę nożną. I to bardzo, ponieważ połknęła futbolówkę, którą dostała do zabawy. Podczas mistrzostw Europy... -
22.05.2012
Kursy cwaniactwa i absurdu
-
22.05.2012
Protesty podnoszą koszt budowy spalarni
-
22.05.2012
Mam sześć lat
Facebook
GooglePlus
Wykop














Aj.
2012-02-10 22:35:30
Wspanialy Czlowiek , Wspanialy Pogrzeb. Nie rozumiem co znaczy Pogrzeb o charakterze swieckim I dlaczego?
Odpowiedz »
Obserwator
2012-02-10 12:36:03
Była "wielka", bo pochodziła z jedynie słusznego środowiska- taka prawda
Odpowiedz »
i tylko tym
2012-02-10 16:00:43
Ty za to jesteś tylko małym .......
Odpowiedz »
Dodaj komentarz