30.01.2012

Bardzo wolno jechali, tankowali za grosze

MAŁOPOLSKA. W proteście przeciwko wysokim cenom paliw kilkuset kierowców wyjechało w sobotę na najważniejsze trasy w regionie

WADOWICE. Protes odbył się także w Małopolsce Zachodniej FOT. ROBERT SZKUTNIK

W proteście przeciwko wysokim cenom paliw kilkuset kierowców wyjechało w sobotę na najważniejsze trasy w Małopolsce. W żółwim tempie samochody poruszały się na drogach z Krakowa do Warszawy i na krajowej czwórce między Bochnią i Brzeskiem.

Protestujący wolno jechali także z Olkusza do Katowic, między Tarnowem a Wojniczem i w Nowym Sączu.

- Na protest nałozył się także wzmożony ruch, bo cztery województwa kończą ferie zimowe, a cztery je zaczynają. Dlatego wolniej jedzie się m.in. na zakopiance - powiedziała Joanna Biel-Radwańska z małopolskiej drogówki.

W proteście uczestniczyli kierowcy z Nowego Sącza. Blisko 80 samochodów z minimalną prędkością przejechało głównymi ulicami miasta. Niektórzy na stacjach blokowali ruch, tankując za złotówkę. Jak powiedział rzecznik nowosądeckiej policji Paweł Grygiel, protest nie spowodował większych utrudnień.

W południe na stacji BP w Krakowie przy drodze krajowej nr 7 Kraków-Warszawa zebrało się ok. 60 uczestników protestu. Część z nich tankowała paliwo za minimalne, groszowe kwoty. - Ceny paliw wciąż rosną i rosną. Są przynajmniej o złotówkę wyższe, niż można by sobie wyobrażać. Liczymy, że nawet, jeśli teraz rząd nie ustąpi, to na pewno podczas Euro 2012 będzie o nas jeszcze głośno - mówił jeden z organizatorów akcji Dariusz Piwowarczyk. - Nie uderzamy w indywidualne osoby i bardzo przepraszamy tych, którzy będą musieli jechać w ślimaczym tempie za nami - dodał.

Jak mówił Marcin Szczupak ceny paliw uderzają po kieszeniach nie tylko kierowców, ale wszystkich, bo pociągają one za sobą wzrost cen transportu - przejazdów miejskich i przewożenia żywności. - Chcielibyśmy, żeby ceny spadły w dół. Jeśli takie protesty, jak dzisiejszy nie pomogą, będziemy się przyłączać do podobnych akcji podczas Euro - do blokowania dojazdów na stadiony, co zobaczy cała Europa i świat“- mówił.

- Cena dochodząca do 6 zł to przesada. Myślę, że akcja protestacyjna została zrobiona za późno - powiedziała uczestniczka akcji.

- Droga do obniżek cen paliw nie prowadzi poprzez utrudnianie życia przez jednych kierowców innym kierowcom. To po prostu głupota - mówił z kolei jeden z tankujących na stacji kierowców, wyraźnie poirytowany akcją.

- W Tarnowie policjanci pouczyli jednego z kierowców uczestniczących w proteście, a jednemu wymierzyli mandat za utrudnianie ruchu. W Krakowie kierowca dostał mandat za brak jednego z wymaganych dokumentów i używanie bez uprawnień żółtego sygnału świetlnego - powiedziała Joanna Biel-Radwańska.

(PAP)

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Zbigi
2012-01-30 14:23:55

Strzelili sobie "samobója" gdyż jadąc w tym ślimaczym tempie spalili znacznie więcej paliwa (jazda na pierwszym biegu to najwyższe spalanie).

Odpowiedz »

głupi Jaś
2012-01-30 12:47:02

rząd ma taki protest w nosie a zwykła osoba co chce zatankowac najbardziej cierpi na takiej formie sprzeciwu- idzcie pod sejm a nie pod stacje

Odpowiedz »

Dodaj komentarz