24.03.2010
Rodzice maluchów czekają na nowe przepisy. Rząd zwleka.
SPOŁECZEŃSTWO. W Małopolsce dramatycznie brakuje miejsc w żłobkach. Na zmianę sytuacji na razie nie ma szans. Rada Ministrów kolejny raz odłożyła decyzje w sprawie ułatwień przy zakładaniu nowych placówek opieki nad najmłodszymi.
Beata Hermaszewska od trzech lat prowadzi w Krakowie Akademię Maluszków "Centrum 7 życzeń" dla osiemnaściorga dzieci. Już wkrótce w jej akademii dzieciaki będą mogły uczyć się języka migowego i chińskiego. Fot. Anna Kaczmarz
Politycy od ponad trzech lat obiecują zmianę przepisów, które ułatwiałyby powstawanie nowych żłobków. Wczoraj założenia do nowej ustawy o formach opieki nad dziećmi do lat 3 miała przyjąć Rada Ministrów. Skończyło się na dyskusji. Tymczasem opieszałość rządzących przysparza rodzicom maluchów masę problemów.
Średnio trzy osoby na miejsce i rok czekania w kolejce. Umieszczenie dziecka w samorządowym żłobku w Małopolsce graniczy z cudem.
Na przyjęcie do krakowskiego Żłobka nr 12 (ul. II Pułku Lotniczego) czeka 245 dzieci. Placówka może przyjąć najwyżej 30 i to dopiero od września. W krakowskim Żłobku nr 18 (ul. Mazowiecka) lista rezerwowa liczy 170 nazwisk. 110 dzieci czeka na przyjęcie do Żłobka nr 22 w Krakowie (os. Tysiąclecia), 120 jest wpisanych na listę oczekujących na miejsce w jedynym w Nowym Sączu Żłobku nr 4. Z kolei Żłobek Miejski w Limanowej od września będzie mógł przyjąć grupę 25 dzieci, w kolejce czeka ich trzy razy tyle.
Do większości małopolskich żłobków jest się trudniej dostać niż na najlepsze uniwersytety w kraju. Normą stało się rezerwowanie miejsc dla dzieci, które właśnie się urodziły lub próby zapisania tych jeszcze nienarodzonych.
Jak wynika z danych Urzędu Wojewódzkiego w całej Małopolsce jest ok. 30 samorządowych żłobków (w tym 22 w Krakowie). Ani jednej takiej placówki nie ma na terenie Podhala, powiatu wadowickiego, Olkusza czy Gorlic.
Byłoby znacznie lepiej, gdyby nie restrykcyjne przepisy, które utrudniają powstawanie nowych placówek.
Minimum 3 mkw. na jedno dziecko, oddzielna bawialnia, jadalnia, sypialnia. Do tego obowiązkowa kuchnia, spełniająca najwyższe normy sanitarne, wyjście do ogrodu z tarasem do werandowania najmłodszych dzieci i pielęgniarka lub położna zatrudniona na całym etacie. To tylko niektóre wymogi, które trzeba spełnić, by móc założyć żłobek, czyli - w myśl przepisów - zakład opieki zdrowotnej. Nic dziwnego, że od dziesięciu lat w Małopolsce nie powstała ani jedna taka placówka.
Problem rządzący dostrzegli już kilka lat temu. Pracę nad zmianami zapoczątkowało Prawo i Sprawiedliwość, a Platforma Obywatelska zapowiedziała, że będzie je kontynuować. Ministerstwo Pracy przygotowało nawet założenia do nowej ustawy o formach opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 i kilka miesięcy temu obiecało, że wejdą one w życie w czerwcu. Wczoraj założenia miała przyjąć Rada Ministrów.
- Rada Ministrów zajmie się tym problemem w przyszłym tygodniu - poinformowano nas w Centrum Informacyjnym Rządu.
Wielkie plany poprawy opieki nad maluchami
Łatwiej będzie założyć żłobek, powstaną kluby dziecięce, zaczną pracować dzienni opiekunowie.
Tak przynajmniej chce Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, które przygotowało założenia do ustawy o formach opieki nad najmłodszymi dziećmi.
Zgodnie z nimi żłobki przestaną być zakładami opieki zdrowotnej, a więc przy ich zakładaniu nie będą już obowiązywać restrykcyjne przepisy sanitarne. Złagodzone mają być również wymogi przeciwpożarowe. Takie żłobki będą mogły zakładać gminy, ale także osoby prawne, fizyczne czy organizacje pozarządowe.
Ustawa dopuszcza też tworzenie tzw. klubów dziecięcych, w których maluchy będą mogły przebywać do 5 godzin dziennie. Nową formą opieki nad dziećmi mają być również dzienni opiekunowie, którzy będą mogli zajmować się dziećmi we własnym mieszkaniu. Kandydaci na dziennych opiekunów będą wyłaniani przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta w drodze konkursu i zatrudniani na podstawie umowy. Dzienny opiekun będzie mógł mieć pod opieką maksymalnie 5 dzieci, w tym również dwójkę własnych.
- 1
- 2

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
Dodaj do
-
04.02.2012
Będą podwyżki o 400 procent, jeśli nie zdążą z dyrektywami
Dla wszystkich małopolskich gmin najpilniejsze jest teraz wdrożenie przepisów unijnych dotyczących gospodarowania odpadami. Mają na to czas do połowy przyszłego roku. -
04.02.2012
Operatorzy i spawacze są pilnie poszukiwani
Co roku w ramach Małopolskiego Obserwatorium Rynku Pracy i Edukacji przygotowywany jest "Barometr zawodów". Opracowanie pokazuje, jakich specjalistów będzie brakować w Małopolsce, a jakich będzie nadmiar. Informacje na ten temat dotyczą nie... -
04.02.2012
Absolwenci filologii czeskiej i szwedzkiej oraz muzykologii nie mają problemów z pracą
-
04.02.2012
Monitoring ruchu przy wjeździe do miast
-
04.02.2012
Samolotem z Krakowa do Budapesztu
Blip
Facebook
Flaker
Twitter
Wykop











Brak komentarzy
Dodaj komentarz