10.03.2010

"Dziennik Polski" opisał podejrzaną transakcję i... został skazany

KONTROWERSJE. Od kilkunastu miesięcy w Sądzie Okręgowym w Krakowie czeka na rozpoznanie prokuratorski pozew o unieważnienie transakcji związanych z przejęciem kamienicy przy ul. Berka Joselewicza 3 na krakowskim Kazimierzu. Tymczasem ten sam sąd nakazał nam zamieszczenie oświadczenia odwołującego rzekomo nieprawdziwe zarzuty związane z tymi transakcjami. Czy to oznacza, że można sprzedać w Krakowie kamienicę z naruszeniem prawa?

Prawie dwa lata temu opisywaliśmy w "Dzienniku Polskim" dziwne okoliczności przejęcia pożydowskiej kamienicy przy ul. Berka Joselewicza 3 w Krakowie, zarządzanej od 1949 r. przez gminę, jako mienie prywatne, porzucone. Jej...

Aby uzyskać pełną treść artykułu zaloguj się i wykup dostęp

Zakup dostęp już od 1 zł/files/common/filesone/btn_sprawdz-korzysci-z-zakupu-dostepu_2.jpg

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Piotr Przyjałkowski
2010-03-10 08:20:57

Dziwne rzeczy dzieją się temi czasy w naszym kraju: handluje się kamienicami wraz z lokatorami, halami fabrycznymi razem z pracującymi tam robotnikami- kryptoniewolnictwo, rzekłbyś- por. wpis poniżej: ,, Kolejarze głodują ''- ,, DP '' 9 III, dział ,, Małopolska '' www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/malopolska/1003077-kolejarze-gloduja.html //A swoją drogą szkoda wielka, że ci paramafijni biznesmeni, którzy teraz tak bezpardonowo odbierają ,, swoją własność '' lub też ją po prostu od nowa nabywają pozostawiając bez szans, wyrzucając de facto na bruk skromnych ludzi, których jedyną ,, winą '' było regularne uiszczanie czynszu, bywa, że i przez kilkadziesiąt lat- nie mieli tyle odwagi, aby o ,, swoje '' lub o prawo pierwokupu u Bieruta, Światły, Różańskiego, Radkiewicza et consortes się upomnieć; wtedy trzeba było, kuć żelazo póki gorące!

Odpowiedz »

Dodaj komentarz