20.02.2012
Zawsze nuciłam sobie pod nosem
MUZYKA. Serce Brathanków bije od kilku lat w Krakowie. Rozmawiamy z AGNIESZKĄ DYK, wokalistką popularnego zespołu.
- Podobno od dzieciństwa chciałaś śpiewać, jednak nikt w domu nie wierzył, że odniesiesz sukces?
- Odkąd pamiętam, nuciłam sobie coś pod nosem. Rodzice wierzyli, że będę studiować ekonomię, bankowość - kierunki, które dadzą mi perspektywy.
- Ale wybrałaś inną drogę.
- W gimnazjum zdecydowałam, że będę śpiewać. Pani Irena Bąk, moja nauczycielka, pomogła mi uwierzyć w siebie. Wyrobiła we mnie potrzebę śpiewu, co szybko przerodziło się w uzależnienie.
- Studiujesz dziennikarstwo na UJ. To chcesz być dziennikarką czy piosenkarką?
- Dla mnie dziennikarz, tak jak piosenkarz, poeta lub malarz, jest artystą. To on kreuje opinię publiczną, dostarcza informacje, emocje, przeżycia. Dlatego też wybrałam ten, a nie inny kierunek studiów. Bez śpiewania, bez muzyki nie wyobrażam sobie życia, a dziennikarstwo sprawia mi wiele radości. Mam nadzieję, że w przyszłości połączę te dwie dziedziny.
- A nie wolałaś wyjechać do Warszawy? Są tam większe perspektywy dla osób, które chcą robić karierę w mediach.
- Warszawa, Poznań, Kraków... Jeśli ktoś ma talent i jest pracowity, to wszędzie zrobi karierę. Pochodzę z Kielc. W Krakowie jestem dzięki wygranej w programie "Szansa na sukces". Zaczynałam tutaj kilka lat temu, grając w zespole Kulturka. Potem rozpoczęłam przygodę z Brathankami.
- Nie obawiasz się, że jesteś w cieniu Haliny Mlynkovej?
- Aby istnieć w opinii publicznej, trzeba istnieć w mediach. Ludzie są dziś zalewani mnóstwem wiadomości, co często prowadzi do szumu informacyjnego, czyli dezinformacji. Kiedy dziesięć lat temu zrobił się boom na "Czerwone korale" i "W kinie w Lublinie", o Brathankach było głośno. Wtedy w zespole śpiewała Halinka Mlynkova, która utkwiła ludziom w pamięci w roli wokalistki. To jest naturalne.
- Bywasz porównywana z Haliną Mlynkovą? Przez widzów, przez starych członków zespołu?
- Nie. Halina Mlynkowa i zespół Brathanki to dwa odrębne światy.
- Jesteś rozpoznawalna na uczelni? Masz ulgi na egzaminach, bo tworzysz popularny zespół muzyczny?
- Wielu znajomych nie wiedziało i prawdopodobnie do dziś nie wie, że jestem wokalistką Brathanków. Chyba niektórzy wykładowcy również. (śmiech)
- Masz inne uzależnienia oprócz śpiewu?
- Eksperymentuję z gotowaniem. (śmiech) Na razie proste potrawy: pomidorowa, grzybowa, schabowy... Przyrządzenie dobrego dania sprawia mi olbrzymią satysfakcję.
Rozmawiała BEATA KOŁODZIEJ
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (1)
Wydrukuj
Wyślij link
-
22.05.2012
Archeologia fotografii
Aleksander Rodczenko, którego zdjęcia miały "służyć rewolucji" i Jerzy Lewczyński, który z pomocą aparatu chciał ocalić świat - dwie wystawy im poświęcone są najmocniejszym punktem tegorocznego Miesiąca Fotografii w Krakowie. -
22.05.2012
Pierwszy głos Bee Gees umilkł na zawsze
MUZYKA. W niedzielę, 20 maja zmarł Robin Gibb, który zasłynął z dokonań założonej wraz z dwoma braćmi grupy Bee Gees. Miał 62 lata. Muzyk od ponad roku walczył z rakiem okrężnicy. -
22.05.2012
Sandra Mika wyśpiewała Grand Prix Festiwalu "Nowa Piosenka w Starym Krakowie"
-
22.05.2012
Prace Heraklesa i ich dwoje w galerii
-
22.05.2012
Ślady sarnich racic na śniegu
Facebook
GooglePlus
Wykop


















kamil skrzyniarz
2012-02-20 20:56:00
;)
Odpowiedz »
Dodaj komentarz