23.01.2012
Koniec wolności w sieci?
INTERNET. Coraz większy sprzeciw budzi decyzja polskiego rządu o chęci podpisania kontrowersyjnej umowy handlowej ACTA, pozwalającej zdaniem wielu organizacji na nadużycia w blokowaniu i kontrolowaniu internetu. W sieci zawrzało!
Prace nad układem mającym na celu ograniczenie piractwa internetowego i handlu podróbkami zaczęły się już pięć lat temu. Początkowo pozostawały jednak tajne - dopiero przeciek w 2008 roku zorganizowany przez Wikileaks ujawnił opinii publicznej szczątkowe informacje o zamiarach Unii Europejskiej. Tworzenie układu nie zostało jednak wstrzymane i poddane zewnętrznej dyskusji. Dopiero po dwóch latach, w listopadzie 2010 roku, oficjalnie opublikowano treść ustawy "Anti-Counterfeiting Trade Agreement", czyli w skrócie ACTA.
Stop cenzurze
Natychmiast pojawiły się niezależne ekspertyzy podkreślające, że projekt może spowodować poważne ograniczenia wolności w internecie - zamykanie serwisów hostingowych, likwidację niezależnych blogów, odcinanie od sieci zwykłych użytkowników, monitorowanie milionów obywateli oraz surowe kary dla dzielących się muzyką w internecie.
Mimo tych wątpliwości Rada Unii Europejskiej podjęła jesienią zeszłego roku decyzję o podpisaniu umowy. Również polski rząd wyraził na nią zgodę - odbyło się to jednak w sposób budzący wątpliwości. Na dwa dni przed końcem kadencji Ministerstwo Kultury wysłało do innych resortów informacje o ACTA z pytaniem o uwagi. Ponieważ uwag nie było - uchwałę przyjęto w nowej kadencji. Mało tego - w miniony piątek pojawiła się informacja, że rząd zamierza podpisać ACTA już w czwartek, 26 stycznia.
W internecie zawrzało - na Facebooku pojawiły się strony "Nie dla ACTA" i "Stop cenzurze w internecie", natychmiast utworzono list protestacyjny do polskich posłów, sprzeciw wyrażają autorzy niezależnych blogów. Internauci żądają ogólnopolskiej dyskusji nad ustawą - oczywiście przed jej podpisaniem.
"Internet jest własnością wszystkich nas. Czy nie uważacie, że byłoby dobrze, żebyśmy sami - poprzez referendum - mogli decydować o przepisach dotyczących internetu?" - pyta Robert Fiałek na jednej ze wspomnianych stron. "ACTA jest przeciwko twórcom, wolności, rozwojowi kultury, przeciwko społecznym interesom, przeciwko nam. Została stworzona w interesie rządów i wielkich korporacji, w celu zmaksymalizowania zysków i kontroli. Wszelkie ustalenia jej dotyczące są pokątnie i w tajemnicy przed społeczeństwem przeprowadzane między rządami i... korporacjami. Pod płaszczykiem "walki z piractwem" przygotowywany jest mechanizm kontroli społecznej" - dodaje Janusz Lewandowski. "Obecnie internet to jedyne źródło dość rzetelnych informacji i wolność słowa... Niech tak pozostanie!" - kończy Łukasz Probola.
Działająca od trzech lat w Polsce fundacja na rzecz ochrony praw obywatelskich w "społeczeństwie nadzorowanym" Panoptykon opublikowała oficjalne oświadczenie, w którym twierdzi: "W imię walki z piractwem i wskutek ugięcia się pod amerykańskim lobby Unia sięgnęła po środki niezgodne z polskim i europejskim prawem, które wzbudzają szereg zastrzeżeń ze strony środowisk naukowych i organizacji pozarządowych".
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (5)
Wydrukuj
Wyślij link
-
22.05.2012
Archeologia fotografii
Aleksander Rodczenko, którego zdjęcia miały "służyć rewolucji" i Jerzy Lewczyński, który z pomocą aparatu chciał ocalić świat - dwie wystawy im poświęcone są najmocniejszym punktem tegorocznego Miesiąca Fotografii w Krakowie. -
22.05.2012
Pierwszy głos Bee Gees umilkł na zawsze
MUZYKA. W niedzielę, 20 maja zmarł Robin Gibb, który zasłynął z dokonań założonej wraz z dwoma braćmi grupy Bee Gees. Miał 62 lata. Muzyk od ponad roku walczył z rakiem okrężnicy. -
22.05.2012
Sandra Mika wyśpiewała Grand Prix Festiwalu "Nowa Piosenka w Starym Krakowie"
-
22.05.2012
Prace Heraklesa i ich dwoje w galerii
-
22.05.2012
Ślady sarnich racic na śniegu
Facebook
GooglePlus
Wykop


















gadu-gadu24 cz2.
2012-01-24 04:38:51
WNIOSKI: Konsultacje w Polsce to fikcja ! Minister Zdrojewski udowodnił to dobitnie w Krakowie na Kongresie Kultury. Były same odczyty i wystąpienia a pytania i wątpliwości kotłowały się w kuluarach. Publiczność chciała dyskusji a tu były jedynie panele lub wybrane osoby z sali kłapały dziobami. Mówiło się o zorganizowaniu konkurencyjnej imprezy z udziałem samych słuchaczy. Lansowany program przez ministra Boniego Biblioteka+ to totalna klęska. W Małopolsce zgłosiło się na 700 instytucji jak dobrze pamiętam kilka albo jedna. Obawiam się że brak "zdrowych" zasad publikowania w sieci nowości spowoduje że cofniemy sie do XVIII w....bo tam wygasają prawa autorskie wszystkich spadkobierców. Wielkie korporacje amerykańskie podobnie tak jak ich kadra w bankowości doprowadzą do światowego kryzysu - tym razem intelektualnego. Wbrew pozorom słuchanie muzyki, lub czytanie w Internecie powoduje ożywienie w księgarniach. Coś się komuś spodoba to sobie kupi w lepszej jakości. Oglądałem już milion razy "Czterech pancernych" ale jak wydali na DVD to sobie kupiłem. Podobnie z encyklopediami, atlasami czy literaturą piękną bo o kryminałach nie wspomnę. Nie znam nikogo kto by czytał Joe Aleksa w WC na laptopie. ZDROWE ZASADY - określenie zasad dotyczących użycia cytatu. Co to za farsa że nie można zamieścić legalnie w sieci ani jednej sekundy muzyki chronionej przez ZAIKS skoro na jakimś Peruwiańskim portalu mogę dostać całości. W przypadku całości dzieła - wprowadzenie rozsądnych opłat proporcjonalnych do zarobków rodaków spowoduje że nikomu nie będzie się chciało klikać w nielegalnej sieci. Oczywiście powinny być pewne ograniczenia np. maksymalna jakość dźwięku poniżej 128kb. W przypadku druku automatyczne zamieszczanie znaków graficznych utrudniających powielanie i sprzedaż. Filmy podobnie - gorsza jakość. Na podobnej zasadzie działają niektórzy wydawcy którzy dostają licencję na filmy ze zmniejszonym formatem. Gdyby dostały licencję na HD ich cena wyparłaby je ze stacji benzynowych i marketów. Internet daje szanse na zastosowanie ograniczeń automatycznie. Zdjęcie jedynie w rozdzielczości pocztówki itp.
Odpowiedz »
gadu-gadu24 cz4
2012-01-24 04:34:30
PRAWO i POLITYKA - Inne prawo jest w Chinach inne w USA. Proponuję aby USA wynegocjowało najpierw z Chinami swoje prawo autorskie oraz koniecznie postraszyło sankcjami. Już widzę jak delegacja szefów korporacji jedzie do Azji lub Rosji i "coś" zabrania lub zakazuje. OBAMAm się że pokazywali by to na azjatyckim YOUTUBE w dziale z jajcarskimi filmikami o jankesach. Europa jest słaba więc "pracuje się" nad nią jak nad "kotem" w wojsku. Silnemu nie podskakują. Dlaczego mamy słuchać USA które cały świat ma gdzieś np. w przypadku ekologii. To największy truciciel który jako jeden z nielicznych nie podpisał umowy międzynarodowej dotyczącej ilości emisji spalin do atmosfery. USA jest za globalnym ociepleniem !!! Reszta zatyka kominy a oni jako największy producent NIE! Jego wojskowy marsz w obronie demokracji z sikaniem na zwłoki pokonanych to … szkoda słów. DLACZEGO to MY EUROPEJCZYCY nie inicjujemy regulacji prawne w skali globalnej. Rozsądne rozwiązania mogą powstać wszędzie podobnie jak dobra muzyka czy książka. Z "wszystkim" czekamy na innych. CO ROBIĆ – Dyskutować w otwartej przestrzeni Internetu z piratami, specami od prawa międzynarodowego, ministrami, dyrektorami największych bibliotek, ZAIKsem i środowiskami które potrafią umyć dziecko i nie wylać go z kąpieli. OSTRZEŻENIE! Kiedy znikną portale - ożyją poczta e-mail. Zapchane skrzynki pocztowe od Mega -plików krążących w drugim obiegu…powstaną giełdy wymiany twardych dysków… Co będzie kiedy nauka w szkole okaże się kradzieżą intelektualną a Unia zadecyduje że wolno uczyć się z XIX wecznych podręczników w sześcioletniej szkole podstawowej.
Odpowiedz »
gadu-gadu24 cz3
2012-01-24 04:33:27
Pewne mało szkodliwe działania powinny być dostępne dla wszystkich tak jak prostytucja która też jest „be” ale Nobla dla tego kto ja zlikwiduje. Każdy przyzna że miłość z „Dorota full” rożni się od igraszek z kochaną dziewczyną. Ktoś chce zobaczyć U2 na żywo płaci jak za woły ale za to w całości doświadcza ich muzyki. Reszta siedzi w tramwajach i pośród zgrzytów słucha czegoś z komórki bo na tyle go stać. Ograniczanie w dostępie do dóbr kultury ogranicza szansę wsi, małych miasteczek w których nie ma sklepu muzycznego gdzie można np. sprawdzić czy ta "nowa" płyta jest OK. Najczęściej są „zafoliowane” i nie ma ich jak sprawdzić. W radiu grają badziewną muzę dla wybranego przez speca od marketingu targetu wiec nie ma różnorodności ani szerokiej oferty. Inną sprawą jest brak informacji „co gra” na antenie. Masakruje się dłuższe piosenki dzieląc je reklamami lub skracając według uznania. Internet daje wiec szansę wyboru. Wbrew pozorów Internet obniża koszty płyt. Bo jak się ma do wyboru mp3 za grosze a oryginał na 50zl wybór jest jasny. Gdyby nie ta konkurencja cena oryginalnego CD zależna byłaby od monopolisty. Jest powszechnie znany próg cenowy który powoduje że chcemy kupić oryginał a nie kiepskiego pirata. Niech się koncerny trochę wycofają a piractwo zginie jak meliny w Krakowie.
Odpowiedz »
gadu-gadu24 cz.1
2012-01-24 04:26:55
Ukrywanie przed społeczeństwie istotnych informacji to skandal !!! Nawet jeżeli Unia ukryła ACTA na stronach poświęconych RYBOŁÓWSTWU to rolą naszych ministrów i eurodeputowanych było poinformowaniu NAS o planach USA. Dziwię się ministrowi Zdrojewskiemu który zwrócił się do kilkudziesięciu środowisk i instytucji prosząc o konsultację w sprawie ACTA i pomimo braku odpowiedzi zachował rządowy spokój i nie wyciągnął konsekwencji. Może nie zna prawa administracyjnego które nakazuje odpisywanie na oficjalne pisma. Zmowa milczenia? Olali ministra? Buta urzędnicza? Chcę wiedzieć kto był zaproszony do konsultacji ! Kradzież jest oczywiście przestępstwem i trzeba mu przeciwdziałać ale... CD kosztuje 40-60zł skoro koszt nagrania płyty to kilka groszy, pudełko i okładka kolejne. Płyta musi kosztować i dać zarobek artyście, kompozytorowi lub grafikowi ale...cena powinna uwzględniać możliwości nabywcy. Jak powszechne wiadomo do wykonawców i twórców trafia promil zysków. Reszta trafia do koncernów. Dlatego niektórzy sprzedają swoją muzykę w Internecie. KSIĄŻKI - W bibliotekach bieda! Nie ma nowości na pułkach bo sporo kosztują. Małe oddziały się likwiduje a w Internecie nie pozwalają legalnie czytać. Trzeba jechać z Pcimia do Bydgoszczy do biblioteki wojewódzkiej żeby poczytać na ekranie ich komputera. Zamieszczenie kopii lub fragmentu w sieci grozi sankcjami. CYTAT - co to jest nie wie nikt poza sądem. Czy opublikowanie jednej strony z dwustronicowego dzieła - to cytat czy połowa treści? Fragment tekstu piosenki zamieszczony w sieci nie ma sensu i jest gwałtem na poezji i autorze który często zainteresowany jest popularyzacją swojej twórczości. Kilka sekund przeboju zawieszonych w Interesie powinien informować "co to za kawałek" potencjalnego nabywcę zwłaszcza kiedy jest to młody i niezorientowany amator „muzy” z lat 60 tych. Według ZAIKS jest to jednak kradzież. Spadkobiercy, zagmatwane lub niejasne losy rodzin twórców skutecznie uniemożliwiają dotarcie do właściwej osoby – posiadacza praw. Często pociotki kompozytora z przed wojny czyhają na okazję i objawiają się w najmniej oczekiwanym momencie z adwokatem. Niedługo dozwolone będzie słuchanie Bogurodzicy i to we własnym wykonaniu.
Odpowiedz »
Bernard
2012-01-23 13:21:17
Jasne,zalozyc nam kaganiec jak najszybciej i jak najmocniej.O tym marzyl juz Stalin.A teraz nasze pseudo-demokratyczne rzady pra do tego pelna para.!!!! Narod jest juz tak oglupialy ze zgodzi sie na wszystko.
Odpowiedz »
Dodaj komentarz