18.01.2012

Najważniejsza jest lojalność

ROZMOWA. Z MIKOŁAJEM ZIÓŁKOWSKIM z Alter Artu o przyszłości Selector Festivalu i Coke Live Music Festivalu

Fot. Alter Art

Cofnięcie przez radnych pokaźnej dotacji dla Krakowskiego Biura Festiwalowego sprawiło, iż pojawiły się niepokojące pytania o przyszłość współfinansowanych przez nie festiwali.

Dotyczą one również dwóch największych imprez muzycznych naszego miasta - odbywających się regularnie od kilku lat Burn Selector Festivalu i Coke Live Music Festivalu. Czy zmiany w budżecie Krakowa wpłyną na decyzje organizatora obu imprez - warszawskiej agencji Alter Art? Zapytaliśmy o to jej szefa - Mikołaja Ziółkowskiego.

- Jak zareagowałeś na decyzję krakowskich radnych?

- Cieszę się, że akurat nie było mnie wtedy w Polsce. Postanowiłem bowiem przeczekać pierwsze reakcje i nie uczestniczyć w dyskusji, która natychmiast wybuchła. Bo moim zdaniem nie ma w niej argumentów merytorycznych, jest czysta gra polityczna. Tymczasem podstawową zasadą, jaką kierujemy się we współpracy z miastami, w których organizujemy nasze festiwale, jest to, że idziemy w tym samym kierunku. Tego wymaga bowiem podręcznikowe wręcz zarządzanie nowoczesną przestrzenią miejską. Nie ma w niej miejsca na dylematy w rodzaju: organizujemy festiwal czy budujemy nowy chodnik? Kraków żyje przecież z turystyki, co roku przyjeżdża pod Wawel prawie dziewięć milionów osób. A w nowoczesnej turystyce liczą się nie tylko zabytki. Często najważniejszy jest atrakcyjny wizerunek miasta, wsparty wielkimi wydarzeniami kulturalnymi, jako wehikułem promocyjnym oraz bogatą ofertą artystyczną i rozrywkową. Nie wspominając o rozwoju potencjału kreatywnego danego miasta, między innymi dzięki festiwalom, a co za tym idzie - podniesieniu jakości życia, ilości inwestycji, zwiększeniu liczby miejsc pracy. Tak funkcjonują liderzy współczesnej Europy. Tak dzieje się w Berlinie, Londynie, Paryżu czy Barcelonie. Co się stanie, kiedy Kraków będzie pozbawiony swego ciekawego wizerunku kulturalnego? Przyjedzie mniej turystów, będą mniejsze wpływy do kasy miasta, a co za tym idzie nie znajdą się fundusze nie na jeden, ale na tysiąc nowych chodników.

- Czy to znaczy, że nowy rozdział budżetu Krakowa sprawia, że drogi miasta i Alter Artu się rozchodzą?

- Kraków osiągnął duży sukces dzięki odejściu od wizerunku taniego miasta do prostej zabawy przy piwie w stronę wizerunku miasta, w którym odbywają się wielkie wydarzenia kulturalne. I ta strategia przyniosła ogromny sukces w skali światowej. Oczywiście w międzyczasie pojawił się kryzys ekonomiczny. Kilka miesięcy temu rozmawiałem z Krakowskim Biurem Festiwalowym - i ustaliliśmy nowe założenia współpracy na ten trudny czas. Zdecydowaliśmy wspólnie, że wsparcie finansowe Krakowa dla Coke Live Music Festiwalu w tym roku nie wzrośnie, chociaż takie są nasze oczekiwania, ponieważ niezbędne będą cięcia w budżecie. Tymczasem kilka tygodni później dotarł do mnie inny komunikat - że już nie patrzymy w jednym kierunku. Jednym ruchem dokonano przesunięcie w ramach budżetu, które zburzyło wszystkie nasze wcześniejsze ustalenia.

- Czy udział miasta w finansowaniu obu Waszych festiwali był znaczący?

- (śmiech) Wsparcie finansowe Krakowa w organizowaniu ostatniej edycji Coke Live Festivalu wystarczyło w przeliczeniu na konkretne kwoty na pokrycie... kosztów przelotu Kanye Westa. Dlatego tak naprawdę dużo ważniejsze niż pieniądze są dla nas inne rzeczy - wspólna wizja, strategia działalności i wzajemna lojalność. Ogromne znaczenie ma kontekst, w którym działamy, tworzony przez poczucie wspólnej sprawy. Przecież co roku, promując Selector i Coke Live Music Festival, wykładamy kilka milionów złotych w promocję Krakowa. Załóżmy, że tego nie będzie - co się wtedy stanie? Badania prowadzone na świecie potwierdzają, że zmniejszenie budżetu na promocję miasta przynosi katastrofalne skutki dla funkcjonującego w nim ruchu turystycznego.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

msus
2012-01-18 09:27:48

Zasadniczo się zrzucają płacą podatki. Chociaż z drugiej strony coś w tym jest.

Odpowiedz »

czytelnik
2012-01-18 08:21:47

Pan Mikołaj Ziółkowski trochę przesadza, przecież Selector Festival i Coke Live Music to rozrywka, może lepsza od wianków czy sylwestra, ale jednak rozrywka, która powinna sama na siebie zarobić. Jeżeli nie przez bilety to przez reklamę, ściepę hotelarzy (w tym hostelarzy), właścicieli knajp, sprzedawców gandzi, obwarzanków, pamiątek itp. Idąc za lotną myślą pana M.Z. to niebawem Polo Cockta zażąda dotacji miejskiej bo inaczej zniknie z krakowskiego rynku!

Odpowiedz »

Dodaj komentarz