10.01.2012

Shlomo Mintza rozmowy o Capelli Cracoviensis

MUZYKA. Podczas spotkania Shlomo Mintz przedstawił wizję współpracy z krakowskimi muzykami. Ta wizja wymaga analizy, sprawdzenia, na ile prezydent jest w stanie sprostać propozycji artysty.

Shlomo Mintz, światowej sławy skrzypek i dyrygent, spotkał się wczoraj z prezydentem Krakowa prof. Jackiem Majchrowskim i rozmawiał o objęciu kierownictwa Capelli Cracoviensis. Fot. Anna Kaczmarz

Ponad półtorej godziny trwało wczoraj spotkanie Shlomo Mintza, skrzypka i dyrygenta światowego formatu z prof. Jackiem Majchrowskim, prezydentem Krakowa. Spotkanie, dotyczące możliwości objęcia przez artystę kierownictwa Capelli Cracoviensis, odbyło się w cztery oczy.

Zarówno prezydent, jak i artysta nie ujawnili treści rozmowy. Monika Chylaszek, rzeczniczka prezydenta Krakowa, stwierdziła jedynie, że "podczas spotkania Shlomo Mintz przedstawił swoją wizję współpracy z krakowskimi muzykami. Ta wizja wymaga analizy, sprawdzenia, na ile prezydent jest w stanie sprostać tej propozycji. Teraz jest czas na zastanowienie i zaciągnięcie opinii doradców". Jaka to była wizja, tego nikt nie chciał ujawnić.

Słynny artysta przyjechał do Krakowa z USA na zaproszenie prezydenta, by porozmawiać na temat CC. Ten uznany na świecie autorytet muzyczny zna dobrze nie tylko Kraków, ale także ten zespół. Trzy lata temu występował z CC i mówił o niej wówczas w superlatywach.

Wczorajsze spotkanie ściągnęło do magistratu muzyków i dziennikarzy. Wszystko dlatego, że Shlomo Mintz stał się nadzieją nie tylko na zakończenie trwającego od wielu miesięcy sporu w CC, ale też wielką szansą dla Krakowa. Można przypuszczać, że artysta tego formatu nie tylko byłby w stanie zbudować doskonały zespół, ale także doprowadzić do wypromowania na świecie krakowskiej orkiestry oraz krakowskich i polskich kompozytorów; mógłby się stać krakowskim ambasadorem polskiej kultury. Tym bardziej, że tak uznani artyści jak on nie dzielą muzyki na dawną i współczesną, lecz traktują ją jako całość.

- Wiążemy wielkie nadzieje z Shlomo Mintzem. Jesteśmy zbudowani, że tak pochlebnie o nim wypowiadają się takie autorytety, jak Wojciech Kilar, Krzysztof Penderecki, Antoni Wit, Jan Krenz, Tadeusz Strugała czy Jerzy Maksymiuk. Wspaniale byłoby, gdyby Capellą mógł kierować artysta tej miary, co Shlomo Mintz. Praca z takim artystą byłaby dla nas zaszczytem - mówił wczoraj Maciej Czepielowski, koncertmistrz CC.

Muzycy cierpliwie czekali w holu magistratu na koniec rozmów, mimo że spotkanie zaplanowane na godzinę, znacznie się przeciągnęło. Dyskutowali o tym, jak wielką szansą dla środowiska muzycznego, a także dla młodych polskich skrzypków, byłoby pozyskanie takiego autorytetu do pracy w Krakowie.

Shlomo Mintz wyszedł z gabinetu prezydenta z pokerowym uśmiechem na twarzy. Otoczył go krąg dziennikarzy. Skrzypek przeprosił media, twierdząc, że jest zobowiązany do tajemnicy i nie może komentować spotkania. W holu magistratu przeszedł obok muzyków, którzy mieli na jego widok łzy w oczach. Został poinformowany, że stoją tu artyści CC, ale nie zatrzymał się, mówiąc, że niestety, nie może nic powiedzieć.

Do dziennikarzy nie wyszedł też prezydent, nie urządzono konferencji prasowej. Wszystko dlatego, że spotkanie miało charakter prywatny. - Zdajemy sobie sprawę, że taki jest język polityki i zarówno prezydent jak i Shlomo Mintz nie mogli nic dziś nam powiedzieć. Rozmowy są poufne, a jeszcze nie czas na decyzje. Dla nas jest ważne, że rozmowy się odbyły i że sprawa jest ciągle aktualna - mówi Marek Mleczko, były oboista CC. - Mamy nadzieje, że prezydent nie zmarnuje takiej okazji dla Krakowa - podkreśla.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

saltus
2012-01-10 23:39:36

Czytaj ostatni akapit na drugiej stronie...

Odpowiedz »

szperacz
2012-01-11 19:30:18

A dlaczego prezydent znowu robi po swojemu? Przecież miał być KONKURS!!!

Odpowiedz »

*
2012-01-12 01:15:36

Bo to wszystko jest kwestia układów. Reszta to tylko mydlenie oczu. A gra toczy się o dużą kasę. Taka jest smutna prawda. Dlatego i jedna i druga strona szarpie jak może...

Odpowiedz »

czlowiek
2012-01-10 22:09:31

Byc moze czesc z Panstwa o tym nie wiem, ale jest pewna orkiestra, z ktora Fabio Biondi koncertowal w nowojorskiej Carnegie Hall w marcu 2011r. Stavanger Symphony Orchestra. Muzycy grali i graja do tej pory, razem ze slynnym wykonawca muzyki dawnej, na wspolczesnych instrumentach, kopiach dawnych smyczkow i strunach z jelitowym rdzeniem,lepiej znoszacych zmiany temperatury i wilgotnosci, przeznaczonych rowniez dla instrumentow wspolczesnych. W tym miesiacu w programie 'Parsifal' Wagnera, w kwietniu ponownie koncert z Fabio Biondim. Jest wiec wiecej ludzi na tym swiecie, ktorzy nie dziela muzyki na dawna i wspolczesna, tylko cenia piekno i chca sie nim dzielic, majac przy tym do dyspozycji wybitne mozliwosci techniczne i nieskalana intonacje. To tak dla chwili zadumy nad problemem:)

Odpowiedz »

stary
2012-01-10 20:41:28

Kiedy kończą się argumenty , bo wszystkie zostały już użyte ,można się powtarzać lub zaostrzyć retorykę. Adamus niezależnie od tego jaki miał szczytny cel popełnił kilka błędów. -Traktował Capellę jakby jej nigdy nie było. Na jej miejsce wynajmował ludzi sobie wcześniej znanych. Gdy przyszło 40-lecie CC a dyrektor nic z tym faktem nie miał zamiaru zrobić , muzycy SAMI zorganizowali wszystko charytatywnie. Adamus storpedował ten koncert grożąc sankcjami prawnymi. (A szkoda ,że do koncertu nie doszło ,bo to byłby papierek lakmusowy jego prawdziwego charakteru) Gdy rozpoczął zwalnianie (9 śpiewaków) wszyscy , także Ci ,którzy nadal u niego grają zastanawiali się :”wg jakiego klucza on zwalnia?!" -. Egzaminy. Pierwsze egzaminy były prowizoryczne ,bez rady artystycznej . W zasadzie wystarczyło nie przystawać do wizji artystycznej dyrektora ,która pozostawała nie ujawniona by zostać odrzuconym. Stąd podkopanie wiarygodności i konsekwentne odmawianie poddania się egzaminowi. Szkoda ,że nie zorganizował choćby niezobowiązujących przesłuchań na samym początku , by zaznajomić się z indywidualnym poziomem zespołu. Zresztą zarówno w starej jak i nowej C ,jak i obecnie angażowane są osoby z zewnątrz o niskim poziomie wirtuozerii . Egzamin to tylko podkładka. - Związki Zawodowe. Zwiększyły się liczebnie za rządów Adamusa jako skutek jego dezintegrującej działalności. Ale nigdy nie były i nie są wystarczającą ochroną przed utratą pracy zarówno za starego jak nowego dyrektora. - Rewolucja. Tak się nazywa przemiany w CC. I słusznie. Rewolucja zawsze niesie ze sobą negację dorobku .Polega na niszczeniu ,by zbudować od nowa. Ja wolę rozwój. Rozwój nie przekreśla możliwości jakie się już ma ,a korzystając z nich buduje nową jakość. Dowód . Wystarczy dobry dyrygent. Potrafi tak poprowadzić pracę zespołu ,że powstaje dojrzały wynik i wszyscy chętnie się do niego dokładają. Dobry dyrygent nie jest częsty. Ale niechcący Adamus zaprosił do starej CC np. Rodka.

Odpowiedz »

Jarek
2012-01-10 20:34:07

Bardzo przepraszam, ale zapomniałem o bardzo ważnej rzeczy, więc pozwolicie Państwo, że jeszcze raz sie wpiszę. Otóż wiosna tego roku, gdy rozpoczeto atak na dyrektora Adamusa pretekstym były nie niedostatki artystyczne ale nadużycie finansowe!!! Z tego tez powodu powołano Komisję Rewizyjna Rady Miasta Krakowa pod kierunkiem Radnego, Pana Szymańskiego. Komisja z natury rzeczy nie mogła sie zajmować artystyczna stroną. W Dzienniku pojawił sie tekst, że Komisja poinformuje o wynikkach swoich prac za tydzień!! Mija już ponad pół roku i cisza! Proszę uprzejmie aby Dziennik dotarł do sprawozdania tej Komisji i poinformował nas czy były malwersacje finansowe czy nie! Może nawet przeprowadził wywiad z Panem Szymańskiem! Uprzejmie też proszę aby Dziennik poinformował nas gdzie na stronie internetowej Rady Miasta mógłbym znaleźć sprawozdanie z prac tej komisji. Próbowałem sam znaleźć, ale bezskutecznie!

Odpowiedz »

Jarek
2012-01-10 19:47:28

Ja już nic nie rozumiem!! Ma być dyrektorem czy dyrektorem artystycznym. Raz tak, raz tak!!!Dlaczego DZIENNIK tak zawraca, piórem Pani Stankiewicz, nam głowę.

Odpowiedz »

meloman :P
2012-01-10 17:01:43

Oho widzę że "koledzy" barokowcy zaczęli się bać o swoje stołki. Jak dobrze gracie i nie jesteście obibokami to przecież dacie sobie radę. Chyba, że to wszystko pic na wodę. Ja oczywiście też jestem tylko słuchaczem melomanem i zajrzałem tu, żeby napisać że tęsknię za dawną capellą bo naturą przeklęła mnie absolutnym słuchem i dla mnie gracie za nisko, a konkretnie za nisko i nieczysto.

Odpowiedz »

Jarek
2012-01-10 20:39:48

Absolutny słuch może jest potrzebny aby stwierdzić czy orkiestra gra za nisko. Ale o tym czy gra za nisko czy za wysoko decyduje wysokość stroju, a tu jest ich mnogość. Ważne aby cała orkiestra grała w jednym stroju!

Odpowiedz »

Grr
2012-01-10 19:13:54

Wow, ale ty jesteś suuuuuper!

Odpowiedz »

buzdygan
2012-01-10 16:26:17

Panie Wnikliwy Obserwatorze! Proszę nie bzdurzyć publicznie i nie obrażać tych,którzy tytaniczną pracą odsłonili jakże ciemną stronę działalności Adamusa i ludzi z nim "zaprzyjaźnionych"!!! A leserować i kombinować powinni zaprzestać ludzie odpowiedzialni za kulturę w tym mieście! Tak więc ćwiczyć to powinien Pan - umiejetną i wnikliwą analizę tego co dzieje się z sięgającą bagna obecną Capellą Cracoviensis!!! Żegnam ozięble!!!

Odpowiedz »

R.T.
2012-01-10 13:15:29

Artysta tego formatu być może rzeczywiście byłby w stanie zbudować doskonały zespół. Tylko najpierw musiałoby dojść do przesłuchań, zwolnień, restrukturyzacji... Przecież to oczywiste! Świetnej orkiestry zły dyrygent tak szybko nie zniszczy. Słabej natomiast, najznakomitszy choćby prowadzący nie wyprowadzi na wyżyny... Państwo muzycy! Do roboty!

Odpowiedz »

gość
2012-01-10 15:05:25

Brawo R.T. Ciekawa uwaga.Również uważam, że wielu z tych których dziwnym zbiegiem okoliczności Adamus pozostawił powinno być przesłuchanych i zweryfikowanych.

Odpowiedz »

Głos rozsądku
2012-01-10 13:56:46

Pan Shlomo Mintz mimo, że jest artystą światowego formatu nie nadaje się do prowadzenia Capelli Cracoviensis, ponieważ historyczne wykonawstwo muzyki barokowej nigdy nie było jego specjalnością. Nawet początkujący meloman wie, że takie wykonawstwo różni się w sposób bardzo istotny od współczesnego i obliczone na ignorancję slogany w stylu “uznani artyści jak on nie dzielą muzyki na dawną i współczesną, lecz traktują ją jako całość” mogą go co najwyżej śmieszyć. Czy się to komuś podoba czy nie, na historyczne wykonawstwo muzyki dawnej istnieje obecnie bardzo duże zapotrzebowanie w Polsce i w świecie. Decyzja o przestawieniu CC na takie właśnie wykonawstwo była więc ze wszech miar słuszna, zarówno artystycznie jak i marketingowo.

Odpowiedz »

grajek
2012-01-10 13:55:23

Trzymam za słowo - już ćwiczę!

Odpowiedz »

AUBER
2012-01-10 12:42:32

haha! - "Ten uznany na świecie autorytet muzyczny zna dobrze nie tylko Kraków, ale także ten zespół. Trzy lata temu występował z CC i mówił o niej wówczas w superlatywach. " - baaaardzo dobrze w końcu był tu aż 3 razy i aż raz występował z CC;)poza tym co miał mówić jak nie komplementy? - "[...] tak uznani artyści jak on nie dzielą muzyki na dawną i współczesną, lecz traktują ją jako całość." - padnę! Pani Redaktor na litość boską co za głupoty pani piszę... litości...

Odpowiedz »

Wnikliwy Obserwator
2012-01-10 12:28:26

Kilku muzyków wywiera presję na prezydencie domagając się przywrócenia ich do pracy. Pracy by nie stracili gdyby zamiast leserować i kombinować przystąpili do przesłuchań. Nie chciało się ćwiczyć do przesłuchań to wygodnie było zasłonić się źle pojętym honorem.

Odpowiedz »

kosmat
2012-01-10 12:41:45

E punto!

Odpowiedz »

vox populi
2012-01-10 09:43:41

mimo tylu nieprawidłowości w obecnym funkcjonowaniu CC, mimo przekrętów finansowych, osławionej sprzedaży, "kulturalnych" zachowań jta pan prezydent-prawnik unika jak może komentowania tej strony świetlanej działalności obecnego szefa CC, wszystko jest cacy, mimo komentarzy o szefie z różnych stron - okazuje się, że byle diabeł może działać, byle było pięknie, europejsko, ę-ą, byle się mówiło, pisało, zapraszało ludzi-słuchaczy za darmo, mamiło cudownościami wspaniałej kultury, tolerancji, zarządzania, brylowania, a to niestety jest paktowanie z diabłem, po trupach można zajść daleko, tylko wycofać z tego już się nie uda...

Odpowiedz »

czlowiek-sluchacz
2012-01-10 14:16:47

Badz laskaw nie wypowiadac sie w imieniu tych "ludzi-sluchaczy zapraszanych za darmo", jak ich ladnie nazwales. Nie stac mnie na bilety na Misteria Paschalia, wiec z checia chodze na darmowe koncerty Capelli. Jesli ci to przeszkadza, burzuju, to zasponsoruj Capelle Cracoviensis II i wszyscy beda zadowoleni.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz