09.01.2012
Przełom w Krakowie!
MUZYKA. Shlomo Mintz, skrzypek i altowiolista ekstraklasy światowej, może zostać szefem Capelli Cracoviensis
Być może już od jutra nikt nie będzie mógł powiedzieć, że w Krakowie ogarniętym kryzysem nic pozytywnego nie może się zdarzyć. Bo oto Shlomo Mintz, skrzypek i altowiolista ekstraklasy światowej, a także doskonały dyrygent, może zostać szefem Capelli Cracoviensis! Artysta przyjechał do Krakowa i dziś spotyka się w tej sprawie z prezydentem miasta Jackiem Majchrowskim.
Wiele wskazuje na to, że trwający od miesięcy konflikt w CC może mieć dobre zakończenie. Środowisko muzyczne o niczym innym nie mówi, jak o świetlanej przyszłości zespołu pod wodzą wielkiego mistrza. Fora internetowe aż puchną od komentarzy. Polskie i zagraniczne autorytety muzyczne z nadzieją obserwują Kraków. Teraz sporo zależy od dzisiejszego spotkania i od decyzji prezydenta.
- To wielkie wydarzenie, bo ważne jest, aby wybitny artysta mógł objąć kierownictwo zespołu. Shlomo Mintz to wielkie nazwisko - mówi Wojciech Kilar. - Widziałem w telewizji, jak polskie orkiestry zagrały dla Capelli Cracoviensis. Przyszedł czas, że muzycy zaczęli mówić jednym głosem. I dobrze. Podzielam podniecenie środowiska krakowskiego. Na razie nie pozostaje mi nic innego, jak trzymać kciuki. Życzę pięknego finału!
- Shlomo Mintz to jeden z czołowych skrzypków świata, który rozpoczynał karierę w latach 70. - mówi Krzysztof Penderecki.
- To doskonały muzyk, wspaniały skrzypek, błyskotliwy człowiek. Wiele razy z nim występowałem. Dyrygowałem także na jego zaproszenie w jego orkiestrze. Zajmuje się on teraz bardziej dyrygowaniem, niż grą na skrzypcach i robi to bardzo dobrze - tłumaczy Antoni Wit, dyrygent, dyrektor Filharmonii Narodowej w Warszawie. - Postawienie go na czele Capelli Cracoviensis byłoby bardzo interesującym rozwiązaniem w życiu kulturalnym Krakowa.
Polskie środowisko muzyczne nie ma złudzeń, że niebawem może rozpocząć się wspaniały rejs CC po całym świecie pod wodzą kapitana wielkiej estrady Shlomo Mintza. Wygląda na to, że ten uznany artysta zainteresowany jest pracą dla Krakowa, budowaniem zespołu, wytyczeniem orkiestrze nowej drogi, która będzie wiodła przez słynne sale koncertowe.
- Nie wiem, jakim dyrektorem mógłby być Shlomo Mintz. Nie znam jego talentów organizacyjnych. Ale wiem, że jeżeli obejmie Capellę Cracoviensis będzie to dla niego wielkie wyzwanie. Najważniejsze jest, aby nas pokochał, a my jego - mówi Kaja Danczowska, skrzypaczka. - To wielki wirtuoz, wielkie nazwisko. 20 lat temu wszyscy skrzypkowie modlili się do Shlomo Minza. Z wielką radością będę biegać na jego wszystkie koncerty.
- Nie znam jego możliwości jako dyrektora zespołu. Zobaczymy - mówi Ida Haendel, polska skrzypaczka mieszkająca w USA. - Jednak jako o skrzypku i muzyku mam o Shlomo Mintzu jak najlepsze zdanie.
- Shlomo Mintz jest bardzo dobrym skrzypkiem. Występowaliśmy wspólnie wiele razy - podkreśla Jerzy Maksymiuk, dyrygent i kompozytor.
- Wielka sprawa, że taki muzyk, doskonały wirtuoz skrzypiec, mógłby objąć Capellę Cracoviensis. On nadaje się do tej roboty, jest autorytetem w swojej dziedzinie, a muzycy potrzebują autorytetów - mówi Jan Krenz, dyrygent. - Zdobycie tak doskonałego artysty dla polskiej kultury jest dużą sprawą.
Shlomo Mintz jest postacią niezwykłą. Ten artysta urodzony w Moskwie, absolwent słynnej Julliard School w Nowym Jorku, rozpoczął wielką karierę w wieku 11 lat. Zadebiutował wówczas z Izraelską Orkiestrą Filharmoniczną, zaś mając 16 lat zagrał po raz pierwszy w słynnej w Carnegie Hall.
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (41)
Wydrukuj
Wyślij link
-
22.05.2012
Archeologia fotografii
Aleksander Rodczenko, którego zdjęcia miały "służyć rewolucji" i Jerzy Lewczyński, który z pomocą aparatu chciał ocalić świat - dwie wystawy im poświęcone są najmocniejszym punktem tegorocznego Miesiąca Fotografii w Krakowie. -
22.05.2012
Pierwszy głos Bee Gees umilkł na zawsze
MUZYKA. W niedzielę, 20 maja zmarł Robin Gibb, który zasłynął z dokonań założonej wraz z dwoma braćmi grupy Bee Gees. Miał 62 lata. Muzyk od ponad roku walczył z rakiem okrężnicy. -
22.05.2012
Sandra Mika wyśpiewała Grand Prix Festiwalu "Nowa Piosenka w Starym Krakowie"
-
22.05.2012
Prace Heraklesa i ich dwoje w galerii
-
22.05.2012
Ślady sarnich racic na śniegu
Facebook
GooglePlus
Wykop


















ole,,,
2012-01-10 02:16:26
Dziure tam macie na tym polu w Krakowie...filharmonia buuu...CC umierająca i opera zascianek polski bo Europy jest w tolycy:)
Odpowiedz »
Lajkonik
2012-02-20 17:15:00
Lepiej dajcie kasę na Mazowsze. Prawdziwi Warszawiacy mieli klasę. Uzurpatorzy, którzy przyjechali ze wsi nie potrafią nawet docenić muzyki ludowej.
Odpowiedz »
prośba
2012-01-10 22:02:58
Zostań matole w Stanach i nie wracaj tutaj.
Odpowiedz »
polak
2012-01-09 23:19:56
,,a mamy jakichś polaków,,,czy tylko mintz...michnik...itp..czosnek,,,no i piwnica dla baranów..też nie polska...
Odpowiedz »
kosmat
2012-01-09 22:11:30
Chore to miasto...Najpierw wywalono Gałońskiego,bo był kiepskim menagerem. Przyszedł ktoś znakomity kto ruszył tego śmierdzącego trupa jakim była CC- też źle. Przyjdzie Shlomo bo mu się nie udało w Opolu?A Wy wspaniali obrońcy "starej" CC przypomnijcie sobie, że przez kilka ostatnich lat ten "znakomity" zespół koncertował tylko 2 razy do roku. Requiem Mozarta i Verdiego. A jaki marazm panował w zespole ten tylko wie, kto tam grał. Zresztą wciąż na porządku dziennym jest przychodzenie na próbę 10 min po jej rozpoczęciu. Wiwat Panie Janie Tomaszu żeś zdrapał Pan tego strupa!!!
Odpowiedz »
Karateka
2012-01-09 22:51:06
Ładnie to tak donosić na kolegów 10 minut wielkie mecyje :). Ale wazelina koncertowa. Jak przyjdzie Mintz też pan sobie da radę tego rodzaju talenty nie giną. Tylko pocoś pan zdawał do tego "śmierdzącego trupa"?? no chyba żeś pan nie zdawał tylko pana w teczce przyniósł dyrektor
Odpowiedz »
kosmat
2012-01-10 12:50:12
Widzę że Pan kompletnie nie rozumie.Tu nie chodzi o 10 czy 20 min, lecz szacunek do pracy, którego w tamtym zespole kompletnie nie było. To jest praca a nie przyjemność. I każdy musi się podporządkować. Na szczęście Mintz mi nie straszny. Już dawno jestem w stolicy. Pozdrawiam niezwykle serdecznie
Odpowiedz »
KUba
2012-01-09 22:27:52
brawo!!! w samo sedno!!!
Odpowiedz »
Zaintrygowany
2012-01-09 20:25:00
Rozumiem, że Pan Mintz po objęciu funkcji dyrektora i dyrygenta przeprowadzi się do Krakowa i będzie w każdym momencie dyspozycyjny dla CC? Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie, jak wszyscy nader podnieceni tymi plotkami i zionący zaślepioną nienawiścią do Adamusa wyobrażają sobie taki układ - artysta tej miary, koncertujący i w podróży przez większą część roku, miałby objąć funkcję która wymaga ciągłego kontaktu z zespołem i dostępności na miejscu - jak? Zrezygnuje ze swojej kariery? Czy może będzie pobierał wynagrodzenie, a do Krakowa wpadał raz na pół roku, żeby zagrać koncert?
Odpowiedz »
Alleluja
2012-01-09 20:58:48
Adamus podobno jest w Berlinie. Było w telewizji.... ciekawe hmmm.....
Odpowiedz »
Warsiawiak
2012-01-09 19:59:27
Weźcie sobie Antka! On ma już chałupę pod Krakowem i na pewno będzie tani w utrzymaniu! A i dyrygent z niego super! Zawsze przygotowany, "raz" nigdy w górze, kulturalny, miły, doskonały w podziale kasy, jako dyrektor - wyśmienity!
Odpowiedz »
Krakus
2012-01-09 21:23:44
Ukłony dla stolycy :) A zamienić byście się nie chcieli. :) Kupić nie kupić ale potargować zawsze można :) Ukłony raz jeszcze, dzięki za zainteresowanie i dzięki za wysokie c żeby tylko z tego nie wyszło G(w wielkiej oktawie (^^) bo w Krakowie nadal niestety decyzję na temat kultury podejmują urzędnicy (bez żadnych konsultacji... znaczy konsultują się... między sobą i jednym niedoszłym trębaczem)Dopóki nie sprzedadzą Wawelu pod Tesco nie jest dramatycznie.... ale tragicznie już tak.
Odpowiedz »
Warsiawiak
2012-01-10 16:29:05
Myśmy grali wysokie "c", ale nie zrobiło cię "G", bo u nas wszystko poszło w górę: a=444 Hz. Z tego morał taki, że nasze "c" wchodzi już w "d" a "a" urasta do rangi "h" !
Odpowiedz »
Krakus
2012-01-10 23:10:39
Oj to uważajcie chłopaki bo jak w 'd' jest 'h' a jeszcze przypadkiem zjawi się "G" to można złapać dur..... :) lol (sorry za obscenę :)ale nie mogłem się powstrzymać .... pozdrówka ;)
Odpowiedz »
MarlonBrando
2012-01-09 17:20:07
Drodzy przedmówcy - głownie Atena! Związany z "krakowską grupą wzajemnej adoracji" Mintz nie jest. Natomiast b. mocno związany jest (bardzo charakterystyczne że to pierwsza wypowiedź na temat) z Pendereckimi, którzy jak zawsze maczają palce w "niezależnym" powołaniu dyrektora na stanowisko. Mój boże - biedny ten Kraków. Wszędzie mizeria i koteria razem wzięte - i wszystko rozłazi się w szwach a władza tego nie chce widzieć.
Odpowiedz »
Asterix
2012-01-09 20:25:55
Dzięki Marlon Przynajmniej jest potwierdzenie, że "krakowska grupa wzajemnej adoracji" istnieje. :) Dobrze, że nam Berkowicz "niezależnie" powołał Adamusa bo konkurs na stanowisko dyrektora w Krakowie jest nie do pomyślenia. Grunt, że władza jest ślepa i głucha na podszepty Kilarów, Pendereckich, Witowów, Krenzów i innych tam pomniejszych Stabrawów i sama wie co jest dla kultury najlepsze. :):):) . Czyli jakby do Krakowa uciekł z LA Dudamel to też by nie mógł Filharmonii czy Opery objąć bo się raz z Pendereckimi spotkał? :). Życie zawrze bije na głowę fikcję w tworzeniu groteski.
Odpowiedz »
MarlonBrando
2012-02-03 15:21:07
Do Asterixa: władza nie ma być głucha na podszepty wielkich tego świata, ale powinna znać elementarne zasady odróżnienia prywaty od tzw. dobra społecznego. W wypadku Państwa P - to zaiste dość proste! A że Krakowska Grupa Wzajemnej Adoracji istnieje to wie każdy malusi, który choć trochę w tym wątpliwym interesie stoi. Dla niezorientowanych parę haseł do przemyślenia: Pani P szefem komisji kultury rozdającej granty miejskie, Kraków 2000 - rok Pendereckiego a jakże, Lusławice - remont z kasy Ministerstwa bo przecież to zabytek, Levin w filharmonii - klęska artystyczna i finansowa na wiele lat, Sinfonietta, a co - ktoś dzieła mistrza musi grać i jej wieloletni szef Axelrod kolega P, Festiwal Beethovenowski gdzie Beethovena było koło 20% - więcej Pendereckiego bo on w prostej linii od Ludwiga pochodzi, za chwilę OAB - młodzi, piękni, zebrani w kupę przez Panią P, Centrum K. Pendereckiego w Lusławicach - działka Państwowa, budowa za naszą kasę, zero prywaty...itd.itd.
Odpowiedz »
REBAU
2012-01-09 16:05:21
DO AUBER
Odpowiedz »
AUBER
2012-01-09 13:10:56
"Środowisko muzyczne o niczym innym nie mówi, jak o świetlanej przyszłości zespołu pod wodzą wielkiego mistrza. Fora internetowe aż puchną od komentarzy. Polskie i zagraniczne autorytety muzyczne z nadzieją obserwują Kraków. Teraz sporo zależy od dzisiejszego spotkania i od decyzji prezydenta." Pani Redaktor, na miłość boską! Już nie mam ochoty czytać tych Pani tekstów... ileż można! A gdzie zasada rzetelnego dziennikarstwa?
Odpowiedz »
REBAU
2012-01-09 13:53:03
Zasada rzetelnego dziennikarstwa oczywiście jest tam gdzie Handzlik opisuje wydarzenia, których nie był świadkiem. Otrzymuje zlecenia z magistratu i pisze i nawet mu się dla zachowania pozorów nie chce wybrać pod gabinet prezydenta bo gotowe teksty i tak pewnie dostaje mailem.
Odpowiedz »
AUBER
2012-01-09 14:07:00
zamiast atakować inną redakcje podyskutujmy o tym co się tutaj pisze! nie będę bronił p. Handzlika bo też często się z nim nie zgadzam. Ale jako czytelnik nie chce mieć tylko dwóch skrajnych poglądów, chce wyważonego środka. Mam dosyć tego rozwodzenia się nad "biednymi" związkowcami z CC. redaktor pisząc o całej sprawie zapomina o najuważniejszym - o kulturze, muzyce. A chyba o to chodzi ...
Odpowiedz »
REBAU
2012-01-09 14:31:23
Nie wiem czemu tę redakcję można atakować a "innej" nie ale; proszę bardzo. Żeby nie przedłużać i nie zagłębiać się w niuanse chodzi o wybór między Mintzem a Adamusem. Dziennik głosuje na Mintza wyborcza na Adamusa. Jeśli chodzi o kulturę i muzykę to wybór jest chyba jasny ..prawda?
Odpowiedz »
AUBER
2012-01-09 14:37:10
nie prawda;) Mintzem jak już zostanie w Krakowie to zapewne nie na zasadzie zastępstwa Adamusa ale jako jego doradca, dyrektor artystyczny CC. I na to głosuje GW. p.s. mimo wielkiego autorytetu jakim jest M. nie wiem czy byłby dobrym dyrektorem CC. Myślę że współpraca jest najlepszą alternatywą. p.s.2 nie atakuję a pytam. Możemy atakować również GW ale w tym celu przenieśmy się tam na forum:)
Odpowiedz »
REBAU
2012-01-09 15:11:06
O przepraszam; a to może pan Handzlik pisze, bo widzę że ma pan informacje co do przyszłej roli Mintza w CC, o której jako żywo nikt nic nie wie, a prezydent jeszcze się oficjalnie nie wypowiedział. No chyba, że ma pan gorącą linię z gabinetem zastępcy:)Moim zdaniem Mintz nie może zostać doradcą Adamusa bo to stawia świat na głowie, mógłby Adamus być jego asystentem ale poco mu taki słabeusz. Nie wiem jakim dyrektorem może być Shlomo ale wiem, że jego nazwisko wnosi więcej niż sto lat pracy Adamusa (nawet przy obecnym bezkrytycznym poparciu GW). Nie przekonam pana do wyższości Mintza nad Adamusem jeśli jej pan sam nie dostrzega. Nie ma sposobu, żebym nadrobił pana braki w wykształceniu pisząc na tym forum (przykro mi)
Odpowiedz »
AUBER
2012-01-09 15:23:12
nie ma sposobu by nadrobił pan braki w stosunku do kultury i sposobu wypowiedzi:) pozdrawiam i radze się tak nie podniecać bo szkoda na to wszystko zdrowia i nerwów:) tylko spokój nas uratuje. Co do informacji proponuje czytać wszystko co się ukazuje na dany temat (Dla przypomnienia fragment: "W poniedziałek ma się spotkać ze światowej sławy skrzypkiem i dyrygentem Shlomo Mintzem. Nieoficjalnie mówi się, że mógłby to być wspomagający Adamusa gościnny dyrektor artystyczny, na którego sprowadzenie i wynagrodzenie zbuntowani muzycy znaleźli ponoć sponsora.") Żegnam:) aaa... jeszcze jedno a propos "Nie przekonam pana do wyższości Mintza nad Adamusem jeśli jej pan sam nie dostrzega". Sądzę że dyrektor CC nie musi być świetnym muzykiem. Powinien być przede wszystkim świetnym menadżerem. A Adamus co jak co jest:) Ale nie przekonam pana w sytuacji gdy sam pani nie dostrzega tego, bo dostrzec nie chce:) pozdrawiam raz jeszcze!
Odpowiedz »
Kataryniarz
2012-01-09 20:35:21
Paradne :) "dyrektor CC nie musi być świetnym muzykiem". To trochę przypomina Bareję :) "Mój mąż z zawodu jest dyrektorem" Świetny menadżer...... tyle, że majątek firmy jakoś mu się między palcami rozłazi.....(nie tylko ludzki - jakieś instrumenty przepadły czy coś :) złośliwe bestie... (hehe)
Odpowiedz »
KUba
2012-01-09 21:47:39
no właśnie, "czy coś". Konkrety proszę. Normalne jest że w dobrze zarządzanych instytucja dyrektorami są świetni menadżerowie którzy oczywiście znać się muszą przy okazji na działce którą się zajmują, ale nie na odwrót. CO to za instytucja z dobrym np. muzykiem który zarządzać nie potrafi?
Odpowiedz »
PEru
2012-01-09 22:37:49
1.Konkretnie klawesyn szpinet i pozytyw. Było w Dzienniku przy relacji z prac komisji (następnym razem sam se szukaj KUba co ja google jestem) 2.Lepsza od tej ze słabym np. muzykiem, który zarządzać nie potrafi.
Odpowiedz »
kropka nad i
2012-01-09 11:24:25
Przypominam ,że Adamus był zatrudniony najpierw na rok na czas próby. Ale po roku trochę zrobiono , by nikt go nie zweryfikował. Szlomo to dobre nazwisko , ale ja bym po oczach go nie oceniał. Adamus przyszedł do CC z gotową misją. W zasadzie traktował zespół jak były. Nie wiadomo ,co prezydent z Mintzem uzgodni . Bo może się okazac ,że Szlomo wyjdzie z magistratu z wypisaną receptą.
Odpowiedz »
i
2012-01-09 12:29:54
No to prawda, o pracownikach etatowych zatrudnionych przez poprzedniego dyrektora mówił (i to publicznie) per "trupy z szafy".
Odpowiedz »
staś
2012-01-09 11:12:04
Czy to oznacza kres kompromitującej działalności meteorów kultury prezentujących mizerię artystyczną za publiczne pieniądze? Czy to oznacza kres niszczenia krakowskiej kultury. Czy to wreszcie oznacza, że Adamus i jego poplecznicy przestaną być opłacani przez krakowskich podatników. Jeśli tak to jest ogromna szansa na wymazanie z historii zespołu i miasta 3 lat stagnacji artystycznej a następnie cofania się w rozwoju. Jest to również wielka szansa dla krakowskich i goszczących w mieście melomanów, którzy w ostatnich 3 latach szerokim łukiem omijali Capellę. Wykorzystajmy szansę i nie pozwólmy na kontynuację bulwarowej prezentacji dzieł wielkich mistrzów.
Odpowiedz »
g.
2012-01-09 13:46:46
Stagnacji?Adamus stagnacje przerwal i az trudno pojac jak osoba tak doglebnie niepoinformowana jak Pan ,moze sie wypowiadac na forum...az boli i upokarza polskich melomanow.Zal ,ze z Krakowa na powrot chca tworzyc grajdolek. Szkoda.
Odpowiedz »
h.
2012-01-09 21:06:08
No i super Adamus stagnację przerwał a teraz trzeba dużego nazwiska żeby instytucji nadać właściwego rozpędu (ja proponuję Shlomo Mintz :) nazwisko ładne i zagranicznym turystom nie trzeba tłumaczyć kto zacz) Słowem wszystko zgodnie z planem :)
Odpowiedz »
gość
2012-01-09 10:56:09
A czy Shlomo Mintz ma dyplom z dyrygentury?
Odpowiedz »
Miejscowy
2012-01-09 21:27:20
Niema:) Ciepłych rękawiczek na zimę też niema ale pierwsze dwa lata życia spędził w Moskwie... da redę
Odpowiedz »
minutadlacapelli
2012-01-09 10:02:39
A dlaczego Pani Redaktor pominęła fakt, że wieli Shlomo Mintz stał na czele... Filharmoników Opolskich i jak się to skończyło ;) Niewygodny fakt? A co na to związkowcy - podporządkują się? Czy znów za pół roku będzie rozpierducha, że Mintz nie ma wykształcenia dyrygenckiego? :)
Odpowiedz »
ciekawa
2012-01-09 12:11:46
A jak się skończyło w Opolu?
Odpowiedz »
Solidarny
2012-01-09 10:36:43
Ja tam mam nadzieję, że żadni związkowcy nigdy się nie podporządkują. W końcu w tym kraju to jedyne narzędzie do zwalczania złych ustrojów.
Odpowiedz »
majestro
2012-01-09 09:37:37
Waśnie w orkiestrze - ok, a czy maestro będzie interesował się chórem? CC to zespół składający się z dwóch "płuc": orkiestry i chóru (mimo żałosnych kroków powołania dziwotworu pn. CC Vocal Ensemble i różnych występów Octavy pod szyldem CC). Nie wiadomo jednak, co z tego chóru do dzisiaj zostało. Może nowa dyrekcja to wszystko ogarnie... - Życzliwy
Odpowiedz »
Atena
2012-01-09 10:12:55
Ogarnie, ogarnie.... wystarczy zobaczyć zdjęcie. Jemu dobrze z oczu patrzy. No i maestro ma jedną zaletę; nie jest związany z żadną "krakowską grupą wzajemnej adoracji". Lepszej rekomendacji nie trzeba :) Od teraz na prawdę może w tym zespole być decydujące, co kto potrafi a nie "kogo zna" i jak ładnie chwali szefa na forach :).
Odpowiedz »
Diapazon
2012-01-09 07:27:45
Krakowa nie stać na marnowanie szans . Tak wypowiedział się Pan Prezydent w wywiadzie zamieszczonym w dzisiejszej Gazecie Wyborczej. Razem z Maestro Krenzem, Witem, Kilarem i wieloma innymi autorytetami trzymam kciuki aby ta szansa nie została zmarnowana.
Odpowiedz »
Dodaj komentarz