03.01.2012
Grają nutę przez minutę dla Capelli
MUZYKA. Dziesięć orkiestr z całej Polski dziś o godz. 12 przerwie próbę, by przez minutę grać jeden dźwięk c. Akcja jest precedensem w polskiej kulturze i wyraża solidarność środowiska z muzykami Capelli Cracoviensis, którzy z wielką determinacją starają się uratować swój zespół.
Jeszcze nigdy w historii Polski muzycy nie mówili tak mocno jednym głosem. Sprawa Capelli Cracoviensis, która odbija się echem w całej Polsce, potrafiła zjednoczyć środowisko muzyczne. Artyści postanowili happeningiem muzycznym zwrócić uwagę, że już czas, by pozytywnie rozwiązać konflikt w Krakowie, który od trzech lat niszczy naszą scenę kulturalną.
W akcji udział wezmą: Filharmonia Narodowa i Polska Orkiestra Radiowa z Warszawy, Filharmonia Częstochowska, Filharmonia Zabrzańska, Opera i Filharmonia Podlaska w Białymstoku, Filharmonia Dolnośląska w Jeleniej Górze, Filharmonia Szczecińska, Opera Bałtycka w Gdańsku, Opera Krakowska i Chór Polskiego Radia w Krakowie.
- Akcją wyrażamy poparcie, dla muzyków z Krakowa. Taka sytuacja jak w Capelli Cracoviensis nie powinna się wydarzyć. Negocjacje pomiędzy dyrektorem a muzykami powinny być prowadzone. Tak naprawdę musi istnieć współpraca między dyrygentem a muzykami. W przeciwnym razie nie ma możliwości pracy w takim zespole - mówi Krzysztof Trzcionkowski z Filharmonii Narodowej.
- Solidaryzujemy się z kolegami z Krakowa - podkreśla Grzegorz Wieczorek z Opery Bałtyckiej w Gdańsku. - To, co się dzieje w Krakowie, jest niebywałe. Nie mieści się w głowie, aby orkiestrę z 40-letnią tradycją przekształcić w zespół grający na kopiach dawnych instrumentów - dodaje.
Akcja polskich muzyków "Gramy nutę przez minutę" jest nie tylko solidarnościowym poparciem, ale też wyrazem uznania, dla muzyków CC. "Przez ostatnie 11 miesięcy na oczach Krakowa przeprowadzana jest faktyczna likwidacja zespołu Capelli Cracoviensis, najstarszej profesjonalnej orkiestry kameralnej tego miasta. Kierujący od trzech lat dyrektor Jan Tomasz Adamus dokonał jej wrogiego przejęcia, zawłaszczając renomę, finansowanie i struktury; zwalniając muzyków i zmieniając dobrą orkiestrę w impresaryjny zespół grający na kopiach instrumentów dawnych. Sprawą zainteresowali się krakowscy radni. Parę dni temu muzycy Capelli Cracoviensis zaapelowali do nich o zamrożenie finansowania zespołu. To ewenement, by artyści tak desperacko próbowali ratować swoją orkiestrę; by byli skłonni zaryzykować swój dobrobyt dla ratowania kultury Krakowa" - czytamy w piśmie zapowiadającym akcję.
- Jesteśmy niezwykle zbudowani postawą naszych kolegów z całej Polski - mówi Maciej Czepielowski, koncertmistrz Capelli Cracoviensis. - Dziękujemy wszystkim muzykom. Wierzymy, że ich działania pozwolą, aby urzędnicy zauważyli, że trzeba wreszcie pozytywnie rozwiązać ten problem.
Podczas akcji "Gramy nutę przez minutę" muzycy o godz. 12 przerwą próbę, wstaną, zwrócą się w stronę Krakowa i będą grać jeden dźwięk c. Artyści mają nadzieję, że dźwięk ten usłyszy prezydent miasta Krakowa prof. Jacek Majchrowski, który jest w stanie zmienić bieg wydarzeń. "Tylko prezydent może podjąć decyzję, by na czele zespołu stanął autorytet muzyczny, który odbuduje muzyczną tradycję Krakowa" - czytamy w piśmie.
Polscy muzycy wierzą, że pozytywne rozwiązanie sprawy CC jest możliwe. Zagrają dziś wysokie c, tak jak wysoka jest kultura, o której dobro wraz z krakowskimi instrumentalistami postanowili powalczyć.
AGNIESZKA MALATYŃSKA-STANKIEWICZ
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (19)
Wydrukuj
Wyślij link
-
21.05.2012
Małżeństwo - i rozwód
Czy Krzysztof Myszkowski podąży teraz indywidualną drogą - właśnie wydał płytę, czy też stworzy SDM z nowymi muzykami? -
21.05.2012
"Obława": brudna wojna w Galicji
FILM. "Nie ma osób, które przeszłyby przez wojnę czyste. Jeżeli wchodzimy w moment zachwiania wartości, każdy się upaprze, nawet jeżeli nie chce" - mówi Sonia Bohosiewicz, aktorka "Obławy" Marcina Krzyształowicza, psychologicznego... -
21.05.2012
Wystawa do zobaczenia obowiązkowo...
-
21.05.2012
Czterech panów R.
-
21.05.2012
Plener, czyli greckie Cyklady na Kazimierzu
Facebook
GooglePlus
Wykop















bamber.
2012-01-07 16:30:12
Jeśli ktoś chce przekształcać orkiestrę kameralną na zespół grający na dawnych instrumentach to powinien stworzyć raczej własny, nowy zespół a pozostawić w spokoju istniejący. Grali by w nim Ci, którzy chcą grać w taki sposób. Zamiast przekształcać za wszelką cenę istniejącą kameralną orkiestrę lepiej stworzyć drugi zespoł. Poza tym chyba jedyny wydział wykonawstwa dawnej muzyki jest w stolicy i to nie tej klasy jak w Belgii czy Francji. Jako dygresja: obecny prezydent Krakowa jest już kolejną kadencję a zdaje się, że w oczach wielu Krakowiaków jego dokonania i karta w życiorysie nie są takie wspaniałe. Chcę poruszyć bardzo poważny problem w Polsce, którego politycy chyba nie widzą: przede wszystkim jest ZA MAŁO w obecnych czasach orkiestr kameralnych, zespołów kameralnych, ale i orkiestr symfonicznych i miejsc pracy w porównaniu do krajów takich jak Niemcy, Austria, Anglia, Włochy. W stolicy Polski po dziś dzień nie ma z prawdziwego zdarzenia Operetki Warszawskiej. Zlikwidowano ją w 98 roku na rzecz rozrywkowych musicali, muzyków i śpiewaków wyrzycono wówczas na bruk. Stolica nie przywróciła tego rodzaju instytucji, stary teatr Roma zajmuje dziś gatunek musicalowy. Warszawa tak jak Berlin, Wiedeń czy Londyn nie ma znaczących orkiestr kameralnych chociażby tylu co miała jeszcze przeszło 20 lat temu! Powinno być więcej zespołów kameralnych - każdego roku rodzime i coraz częściej dobre zagraniczne uczelnie kończy wielu młodych instrumentalistów, Ci, którzy kiedyś pracę stracili są na przedwczesnych emeryturach. Na uczelniach za mało jest wymiany profesorskiej z zagranicą. Nie widać inicjatywy by stworzyć więcej miejsc pracy, Ministerstwo czy Władze Miast tłumaczą, że brakuje pieniędzy. Sponsorzy nie dotują kultury tak chętnie jak w państwach rozwiniętych mimo światowego kryzysu. Do gościa "MB" nie życzę sobie by wypowiadał się w taki sposób.
Odpowiedz »
nauczycielka muzyki
2012-01-05 08:33:06
Gwoli ścisłości – argument o 40-letniej działalności dawnej Capelli Cracowiensis mówi o jej wieku a nie poziomie tego zespołu. W Krakowie pracuje i występuje świetna, grająca od zawsze na bardzo wysokim poziomie Sinfonietta Cracovia, a CC pod starym kierownictwem i w starym składzie nie była w stanie dorównać do tego poziomu. A poza tym zgody w zespole starej CC w ostatnich latach nie było, jak i tłumów publiczności na ich koncertach. A teraz publiczność – krakowianie, przyjezdni, turyści głosują na nową CC, np: wypełniając sale koncertowe, kościoły czy w ostatnio w ostatnim grudniowym cyklu przychodząc do b. zimnych kościołów Krakowa, bo wreszcie Muzyka Dawna jest wykonywana na instrumentach historycznych w należytym jej brzmieniu i kształcie. I to nic nie znaczy?!
Odpowiedz »
MB
2012-01-04 21:32:13
Odnoszę wrażenie, że muzyczne miernoty z całej Polski obawiają się, że jak uda się Adamusowi zrobić porządek w CC to na nich również przyjdzie kolej.
Odpowiedz »
Weronika
2012-01-04 21:26:26
Jestem zachwycona nowym wizerunkiem Capelli! z wielką przyjemnością chodzę na koncerty i widzę efekty ciężkiej pracy! Do tego jaki repertuar - trzy msze w jeden miesiąc, trzy oratoria w dwa miesiące... i do tego wiele innych wspaniałych koncertów. I to tu w Krakowie! A w 2012 widzę na stronie Capelli - koncerty we Francji i kolejne oratoria! Tego nam było potrzeba - orkiestry która wie czego chce i dąży do celu na przekór wszelkim przeciwnościom! Oby tak dalej!
Odpowiedz »
Jarek
2012-01-04 14:33:21
Ta żenująca hucpa wymierzona w CC jest dla mnie dodatkowo przykra bowiem bywał na większości tych koncertów! (Ostatnio wysłuchałem Tamerlana Haendla w Koncercie Noworocznymw Muzeum Narodowym w Krakowie). W ubiegłym roku wysłuchałem szeregu wspaniałych muzyków o renomie europejskiej. To dzieki nowej CC usłyszałem wreszcie Cynki (nie wiem czy dobrze piszę nazwę tego instrumentu dętego), wspaniałych wykonań na fletach czy klarnetach historycznych!!! I to mieliby zniszczyć jacyś niewydarzeni muzycy tęskniący za czasami, gdy stara CC wyjeżdżała na Zachód aby za kilka dolarów grać w parkach czy trzeciorzędnych salach koncertowych!!
Odpowiedz »
krakowianka
2012-01-04 13:45:24
Czy ktoś z protestujących był na którymś z koncertów w ostatnich miesiącach? Było ich bardzo dużo, jest w czym wybierać. Takiej różnorodności programowej przy tak wysokim poziomie (czy to opery, czy muzyka kameralna, czy wspaniały projekt z wielkimi mszami we wrześniu) nie prezentuje żadna inna krakowska instytucja. Ja jestem regularnie na koncertach, panów Mleczki, Chowańca czy Góry nie widać na widowni. Dyrektor Adamus odważnie zmienia wizerunek instytucji, która bez tych zmian skazana była na upadek.
Odpowiedz »
A teraz muzyk
2012-01-04 00:04:20
Drodzy Niemuzycy, to że tak a nie inaczej dzieje się w krakowskich orkiestrach nie jest efektem ostatnich tygodni i miesięcy ale całych dziesiątków lat, w których nikt z władz nie wiedział, bo nie chciał wiedzieć, co się dzieje w tych instytucjach. I wprawdzie czasy sie zmieniły, ale wiedza władzy o tych sprawach nie! Nadal (jak marszałek) uważają, że najważniejsze to żeby był spokój w instytucji, żeby związki nie rozrabiały i żeby nikt na nikogo nie nadawał. Władze nie mają pojęcia kto zarządza instytucją, skąd się wziął i co sobą reprezentuje. Ich to nie obchodzi - najważniesze jest aby co roku bilans się zgodził, wtedy daje się dyrektorom premię (nie jest to tysiąc ani trzy dla niezorientowanych) i to jest wykładnia sprawnej instytucji. A że poziom leży, że się stosuje powszechnie mobbing w stosunku do pracownika, że dyrektor to niezrównoważony psychiczne nieuk - to nieważne. Winą za złą kondycję instytucji, także artystyczną zawsze obarczani są muzycy - nikt ich nie pyta jak się pracuje z dyrektorem, czy jest dobrym dyrygentem lub/i menagerem, czy jest artystą czy może wyrobnikiem, czy ma wizję artystyczną czy jedynie wizję szybkiego zapchania swojego konta - to nie ma znaczenia. Spójrzcie na dyrektorów krakowskich orkiestr - skąd sie wzięli? Jedynie Nowak "wygrał" konkurs - choć na 3 tygodnie przed konkursem każdy w operze wiedział że wygra. Reszta - z kumoterskich, politycznych albo diabli wiedzą jakiego nadania. I co sobą reprezentują? Co pokazał Przytocki - otóż to samo co w Gdańsku i Łodzi - wielkie nic!! Rozwala filharmonię mocno już w nadszarpniętej kondycji po rządach Oberc-Bugaja i Kwaśnego. A Adamus - sam wsyd. Kto choć raz z nim grał, to wie co to za gość. Ale ktoś ich przyjął bez konkursów, ktoś im dał stanowiska i kupę kasy. Kto? Gruntowne remonty i wymiany to powinno się zrobić: na stołkach dyrektorskich we WSZYSTKICH instytucjach kulturalnych w Krakowie i w głowach władz.
Odpowiedz »
meloman
2012-01-03 23:29:32
@nie muzyk - masz rację w 100% Protesty ws. CC innych zespołów to wyłącznie strach o to, że inne miernoty też są zagrożone. Kolesiostwo niestety. Kiedy skończy się dyktatura związków zawodowych? Ciekawi mnie też, czemu autorka artykułów nie chodzi na żadne koncerty CC, a pisze źle o Adamusie już od ponad roku...
Odpowiedz »
prezydent Masztalski
2012-01-03 21:13:27
W Wiadomościach (TVP 1) prezydent Krakowa powiedział ,że w tymże mieście jest za dużo orkiestr. Szkoda ,że nie pomyślał o tym jak powstawały te orkiestry.Capella ,którą się "reformuje"(tzn.zwalnia niezależnie od poziomu art.)jest najstarszą orkiestrą w tym mieście i z wypracowaną renomą. Dużo bardziej do Adamusowych eksperymentów impresaryjnych nadawałaby się Sinfonietta. Myślę więc,że Pan Prezydent nie do końca rozumie te niuanse.
Odpowiedz »
nie muzyk
2012-01-03 20:06:06
Totalna bzdura! Muzycy bronią kolegów a nie muzyków. W orkiestrze opery czy filharmonii jest wiele miernot i słabych muzyków, ale się ich broni, bo są to koledzy, a nikt nie patrzy na to, że ich gra zaniża poziom zespołu. Tak trzymajcie, a zaraz zaczną się zmiany w filharmonii, operze i wreszcie polskie zespoły zaczną grać porządnie. Panie Dyrektorze Adamus, rób dalej swoje!!!!
Odpowiedz »
tez nie muzyk
2012-01-03 21:03:56
Kochany niemuzyku, skoro tym własnie jesteś, po co sie wypowiadasz na temat muzyki i jej poziomu? gdybym był na miejscu imć Adamusa, wycofałbym się z samego poczucia wstydu.
Odpowiedz »
nie muzyk
2012-01-03 21:58:02
Drogi też nie muzyku... Wypowiadam się, bo znam się na muzyce i to bardzo dobrze. Czy byłeś ostatnio na jakimś koncercie Capelli, w filharmonii czy w operze? Pewnie nie, a ja chodzę na prawie wszystkie koncerty i słyszę, widzę. Orkiestry opery i filharmonii też powinny przejść gruntowne remonty i wymianę części zespołu. A pomysł dyr. Adamusa jest dobry, żeby zmienić profil zespołu i nie widzę powodów ani do wstydu ani do wycofania się.
Odpowiedz »
do "nie muzyk"
2012-01-04 00:50:33
Skoro "nie muzyk" wypowiada się z wielką skromnością i zdecydowaniem, że zna się na muzyce bardzo dobrze, to zapewne nieobce jest mu stwierdzenie Mendelssohna (jednego z najlepszych dyrygentów epoki): "Nie ma złych orkiestr, są tylko źli dyrygenci". Życzę dalszego dobrego humoru i pewności nieomylności....
Odpowiedz »
karol
2012-01-05 01:05:03
Tak się składa, że obecny twór jest dziełem Gałońskkiego. Adamusa będziemy mogli ocenić za 5, 10 lat
Odpowiedz »
Jarek
2012-01-04 14:39:08
Przykład nietrafiony! Mendelssohnowi nie chodziło o to czy ktoś chce stworzyć wreszcie europejski zespół i czy sie do tego nadaje!!! Proszę się ustosunkować do tego co znalazło sie w sprawozdaniu nowej CC (poniżej); Po 3 latach działalności JTA CC ma w dorobku 7 płyt, pełne sale na koncertach, ciągłe oferty współpracy zagranicznej, wyjazd do Cannes na Targi Midem 2012 (3 koncerty), ludzi, którzy są zaangażowani w swoją pracę (zarówno muzyków jak i managerów), ponad 40% wpływy środków zewnętrznych do podstawowego budżetu CC - proszę mi wskazać, która inna instytucja działa tak efektywnie w ciagu tak krótkiego czasu (nie licząc KBF). - op.cit.
Odpowiedz »
John
2012-01-04 17:12:23
A no właśnie KBF i nowa CC rączka w rączkę. To wszystko tłumaczy Jarku, czy jak ci tam...
Odpowiedz »
krakowianka
2012-01-04 21:26:18
Właśnie, co tłumaczy? Że należy zawsze robić wszystko na najlepszym poziomie, nie osiadać na laurach i wyznaczać sobie cele, których inni nawet po latach nie zobaczą?
Odpowiedz »
Jarek
2012-01-04 19:33:22
Co tłumaczy?? wg Pana!!
Odpowiedz »
Diapazon
2012-01-03 07:42:27
Super!
Odpowiedz »
Dodaj komentarz