02.01.2012

Malarstwo Williama Turnera uwiodło krakowskich krytyków

Wystawę Williama Turnera w Muzeum Narodowym można oglądać do 8 stycznia w godz. 10-20 Fot. Wacław Klag

PODSUMOWANIE ROKU 2011 - SZTUKI WIZUALNE. W corocznym rankingu "Dziennika Polskiego" muzealnym wydarzeniem roku, ale też i i rozczarowaniem, były dwie wystawy jednej instytucji - Muzeum Narodowego w Krakowie.

Agnieszka Sabor, krytyczka sztuki "Tygodnika Powszechnego"

Wydarzenie muzealne:

1. Wystawa "Turner. Malarz żywiołów" w Muzeum Narodowym w Krakowie - twórczość wielkiego Brytyjczyka pokazana została w sposób prosty i pokorny. Bez nadmiaru scenografii, gadżetów, "wspomagaczy". W malarzu uznawanym za protoplastę wszelkich "-izmów" zobaczyliśmy artystę na wskroś współczesnego.

2. "Sapiehowie. Kolekcjonerzy i mecenasi" na Wawelu - ta wystawa - choć jeszcze dość skromna - zdaje się zapowiadać zmianę w myśleniu o wystawach historycznych. O ile bowiem nauczyliśmy się robić (i promować) świetne prezentacje sztuki najnowszej, o tyle nie umiemy odwoływać się do tego, co dawne.

Wydarzenie galeryjne:

1. "My i oni. Zawiła historia odmienności" w Międzynarodowym Centrum Kultury - wystawa sytuuje naszą rozmowę o "Innym" w historii, pokazując, że nie jest to problem nowy. Ta, kolejna już, prezentacja grafik pochodzących z Gabinetu Rycin PAU, dowodzi też, jakim sukcesem może okazać się konsekwentna współpraca dwóch instytucji.

2. "Polowanie na awangardę" w Międzynarodowym Centrum Kultury - o wyborze nie decyduje wyłącznie fakt, że można na niej zobaczyć prace znanych i mniej znanych artystów, którzy padli ofiarą polityki kulturalnej III Rzeszy. Równie ważny jest fakt, że prezentacja ta każe zastanowić się nad relacjami między sztuką a polityką - nie tylko w systemie totalitarnym. Problem cenzury w sztuce powraca przecież nawet w demokracjach.

3. "O zwierzętach i ludziach" Jerzego Panka w galerii Jana Fejkiela - wyróżnienie dla tej wystawy to w gruncie rzeczy nagroda "za całokształt". Właścicielowi galerii należy się uznanie za to, że od lat zajmuje się postacią tego grafika, w czasach zmieniających się mód nie pozwala nam zapomnieć o jego wielkości.

ROZCZAROWANIE

"Skarby Korony Hiszpańskiej" w Muzeum Narodowym w Krakowie - oczekiwania były ogromne. Zapowiadano, że pojawią się w Krakowie obrazy artystów tej miary, co Velazquez, Tycjan czy Tintoretto. Owszem, pojawiły się prace przeciętne, słabe, w większości "magazynowe". Aby ukryć tę słabość, zastosowano wybujałą, przytłaczającą scenografię, która sprawiła, że można się było poczuć jak na targach architektury wnętrz. Czy warto było wypożyczać w zamian do Madrytu Leonardowską "Damę z gronostajem"?

Stanisław Rodziński, profesor krakowskiej ASP, autor książek i tekstów o sztuce

Wydarzenie muzealne:

1. "Pokolenie Osiemdziesiąt" (Muzeum Narodowe w Krakowie) - wielka ekspozycja ukazująca syntezę niezwykłego zjawiska, jakim był okres sztuki stanu wojennego. Zrealizowana według koncepcji Tadeusza Boruty była i pozostanie świadectwem dramatycznych lat i moralnego sensu sztuki

2. "Turner. Malarz Żywiołów" (Muzeum Narodowe w Krakowie) - wystawa jest ukazaniem w tej twórczości genezy sztuki współczesnej, drogi artysty od studium natury do impresjonistycznej wizji pejzażu, a nawet malarstwa abstrakcyjnego.

Wydarzenie galeryjne:

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Jarek
2012-01-10 20:41:14

To wielki malarz, ale do uwiedzenia doszło w ostatnich trzech dniach!!!

Odpowiedz »

andy
2012-01-05 10:59:46

I widać, że naprawdę dobre wystawy pogodzą wszystkich - nawet ludzi o tak różnych gustach jak prof. Rodziński i Gazur

Odpowiedz »

Dodaj komentarz