25.11.2011
Lem średni
Marek Oramus: GALAKTYKA GUTENBERGA
Takie rzeczy się zdarzają. Gdy zmarł Arkadij Strugacki, starszy z duetu słynnych autorów science fiction, w Rosji pojawiły się antologie opowiadań rozwijających pewne motywy z ich twórczości.
Był to zarazem wyraz hołdu czy upamiętnienia, bo w ZSRR Strugaccy odgrywali taką rolę, jak u nas Stanisław Lem - nikt ich wybitności nie kwestionował, a zawołanie "my z nich wszyscy" obowiązywało bez żadnej dyskusji. Teraz...Aby uzyskać pełną treść artykułu zaloguj się i wykup dostęp
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
-
21.05.2012
Małżeństwo - i rozwód
Czy Krzysztof Myszkowski podąży teraz indywidualną drogą - właśnie wydał płytę, czy też stworzy SDM z nowymi muzykami? -
21.05.2012
"Obława": brudna wojna w Galicji
FILM. "Nie ma osób, które przeszłyby przez wojnę czyste. Jeżeli wchodzimy w moment zachwiania wartości, każdy się upaprze, nawet jeżeli nie chce" - mówi Sonia Bohosiewicz, aktorka "Obławy" Marcina Krzyształowicza, psychologicznego... -
21.05.2012
Wystawa do zobaczenia obowiązkowo...
-
21.05.2012
Czterech panów R.
-
21.05.2012
Plener, czyli greckie Cyklady na Kazimierzu


Facebook
GooglePlus
Wykop















re
2011-12-02 09:51:41
Niekoniecznie, nosiwodo. Np. nazwisk najlepiej sprzedających się polskich prozaików nie uświadczysz w tzw. mainstreamowych mediach i przeciętny czytelnik nawet nie wie o ich istnieniu.Aby zaistnieć w przestrzeni publicznej autor musi być zaakceptowany przez decydentów biorących pod uwagę względy inne niż pisarskie.
Odpowiedz »
nosiwoda
2011-12-05 08:09:45
"Np. nazwisk najlepiej sprzedających się polskich prozaików nie uświadczysz w tzw. mainstreamowych mediach i przeciętny czytelnik nawet nie wie o ich istnieniu." OK, ale Oramus - znany i ceniony za nie tak zdawałoby się dawnych lat fantasta - pisząc "rynek" nie pisze o rynku książki globalnie, pisze o rynku ksiązek i opowiadań fantastycznych. A to - jak już stwierdził Harko - znacznie mniejszy rynek. Jeśli Oramus nie zna tych nazwisk, to oznacza tyle, że wypadł z tak rozumianego rynku. Tego o decydentach i względach innych niż pisarskie nie rozumiem i nie staram się zrozumieć.
Odpowiedz »
Harkonnen2
2011-12-02 15:00:02
No ale nie piszemy o mainstreamie, tylko o fandomie, który jest znacznie, znacznie mniejszy. Mamy obecnie bodaj trzy liczące się czasopisma fantastyczne i większość z zebranych w antologii nazwisk wielokrotnie publikowała w tychże: Jakub Nowak w NF i CzF, Paweł Majka w SFFiH, F&SF i CzF, Wawrzyniec Podrzucki ma na koncie świetną trylogię Yggdrasil, Wojciech Orliński pisuje w Wyborczej, że tak tylko kilka nazwisk wymienię. Do tego jeszcze spora część autorów jest obecna w różnych antologiach. Jeśli ktoś interesuje się fantastyką krajową szerzej to na pewno musiał się w tym czy innym miejscu z nazwiskami zebranymi w antologii zetknąć.
Odpowiedz »
nosiwoda
2011-11-25 21:46:08
"Z jako tako znanych na rynku nazwisk odcyfrowałem dwa, może trzy" - widać, że autor artykułu od "rynku" oderwał się co najmniej kilka lat temu. Bo poza jednym nazwiskiem wszystkie inne są na "rynku" znane z publikacji prasowych i książkowych. A brak rozeznania i odcyfrowania świadczy nie o autorach z antologii, ale o autorze powyższej recenzji.
Odpowiedz »
Dodaj komentarz