04.09.2010

Oby do tysiąca

Wacław Krupiński KULTURAŁKI

Być może gdzieś w początkach się pomyliłem, być może... Czyż zakładałem, że to tyle potrwa... Nie kojarzę też, czy moja kolejność uwzględnia tekst, który się nie ukazał, czy też go pomija, skoro nie dane mu było dotrzeć do Czytelników. Pamiętam za to, że zaproponował mi tę rubrykę redagujący magazyn sobotni Jakub Ciećkiewicz; on w ciągu tych lat awansował do piątku, ja pozostaję wierny sobocie ciesząc się z wierności Czytelników. Pośród tylu zmian, jakie dostrzegam od dekad na tych łamach, znając je jako czytający, a potem już i autor, ta moja stałość (choć pod tym względem...) nawet mi się podoba.

Oczywiście ja także się zmieniłem, i te zapiski są tego jednym z przejawów. Jeszcze parę lat temu nosiło mnie w stronę polityki, i tej wielkiej, i tej lokalnej (oj, nie lubiłem pewnego prezydenta Krakowa), a teraz - ot, kusi raz na...

Aby uzyskać pełną treść artykułu zaloguj się i wykup dostęp

Zakup dostęp już od 1 zł/files/common/filesone/btn_sprawdz-korzysci-z-zakupu-dostepu_2.jpg

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz