23.07.2010

Od tanga po rom'n'roll

ROZMOWA. Z JANEM SŁOWIŃSKIM, dyrektorem artystycznym krakowskiego XII Festiwalu Muzyki Tradycyjnej Rozstaje, o rozpoczynających się w niedzielę koncertach

Gwiazdą festiwalu będzie zespół Mahala Rai Banda. Koncerty będą trwać od niedzieli, 25 lipca do 1 sierpnia. Festiwal rozpocznie się koncertem na Rynku Głównym, potem warsztaty i koncerty przeniosą się do Klubu Fabryka i PWST. Szczegóły: www.rozstaje.pl. Fot. archiwum

W ramach tegorocznego festiwalu wystąpi reaktywowany zespół Muzykanci, który Pan współtworzy z żoną Joanną...

- Po pięciu latach spotkaliśmy się w nowohuckim Teatrze Łaźnia Nowa, podczas Festiwalu Śmierci; i to przy tej okazji, jakby na przekór nazwie, my ożyliśmy - i to do tego stopnia, że graliśmy przez pięć godzin, nie powtarzając żadnego utworu. Okazało się, że z grą jest jak z jazdą na rowerze - tego się nie zapomina. I spodobało się nam na tyle, że kwartet Muzykanci znów gra. Zatem pogramy w sobotę w Fabryce, przywołując atmosferę staroświeckich pohulanek.

- Zacząłem od Muzykantów, ale może wypadało zacząć od gwiazd, które zabłyszczą w tę niedzielę na Rynku, a będą to dwa uznane zespoły romskie...

- Zwłaszcza ten, który wystąpi o godzinie 20.30 - rumuńska Mahala Rai Banda. To niezwykle energetyczne połączenie brassbandu z energią cygańskich zespołów smyczkowo-cymbałowych. 11 osób na scenie. Zespół to nietypowy; wyrósł z tradycji ludowej, natomiast jego członkowie to w większości muzycy zawodowi, co dodaje tej muzyce szczególną wartość i nową jakość. Są spontaniczni i żywiołowi, co wspierają profesjonalizmem w najlepszym znaczeniu tego słowa. A występując w wielu częściach świata adaptują motywy południowoamerykańskie, iberyjskie, orientalne...

- Zacznie o godzinie 19 kwintet Terne Čhave z Czech...

- Jeden z najlepszych i odnoszących największe sukcesy romskich zespołów tego kraju, acz tworzą go nie tylko Cyganie. Grają świetnie, z ogromną energia, zatem myślę, że zabawa na Rynku będzie przednia. Z uwagi na tempo ich muzyki mówi się nawet, że to cygański rock'n'roll, czyli rom'n'roll!

- Po raz pierwszy pojawi się na Rozstajach tango...

- To już dwunasta edycja festiwalu; rozszerzamy formułę wychodząc w inne rejony muzyki tradycyjnej, także w inne rejony świata. To już nie może być jedynie Europa Środkowo-Wschodnia, od której zaczynaliśmy przed laty.

- Najpierw w piątek w PWST o godzinie 20 Pana żona i Maciej Miecznikowski w programie "Tango moderne"...

- Oboje czują się w tym repertuarze bardzo dobrze; w nowych interpretacjach i aranżacjach zabrzmią przedwojenne kompozycje mistrzów gatunku - Warsa, Golda, Białostockiego, Petersburskiego - do tekstów m.in. Tuwima czy Hemara. A polskie tango przeżywalo wtedy eksplozję; firma Syrena Record nagrała w latach 20. i 30. tamtego wieku ponad 1200 utworów sygnowanych jako tanga. Będzie to zarazem znakomite preludium do koncertu niedzielnego, też w PWST, kiedy to wystąpi wirtuoz bandoneonu Argentyńczyk Daniel Binelli, muzyk, który występował jako drugi bandoneonista w sekstecie Astora Piazzolli. Kwintet współtworzą też krakowski kontrabasista Grzegorz Frankowski, prekursor stylu tango nuevo w Polsce, pianistka Polly Ferman (USA), gitarzysta Maciej Mąka i skrzypek Paweł Wajrak. Zagrają tak tradycyjne tanga argentyńskie, tanga Piazzolli, jak i kompozycje Binellego oraz Frankowskiego.

- Przedzieli te dwa koncerty w sobotni wieczór "Orient Express Orchestra".

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz