31.08.2010

Łaźnia z widownią na 1000 osób

TEATR. - Wreszcie koniec remontu i tłuczenia. Odtąd zajmiemy się tylko sztuką - zapowiada Bartosz Szydłowski

Bartosz Szydłowski, dyrektor Łaźni Nowej, w przebudowywanym teatrze Fot. Anna Kaczmarz

Pięć lat trwał remont nowej siedziby Teatru Łaźnia Nowa, który zawędrował do Nowej Huty z krakowskiego Kazimierza. W październiku pierwsza odsłona wielkich zmian. Na początek na scenie z widownią dla tysiąca osób wystąpi Maria Peszek (16 października). Można już kupić bilety.

W 2004 r. z powodu przymusowej przeprowadzki z ul. Paulińskiej na os. Szkolne, artyści Łaźni zdecydowali się "zrobić" teatr w zapuszczonym budynku, w którym wcześniej odbywały się szkolne warsztaty sąsiedniej zawodówki.

- Miejsce miało w sobie urok, mogło inspirować. Szybko jednak okazało się, że była to zrujnowana przestrzeń, zupełnie nieprzystosowana do działalności artystycznej - mówi Bartosz Szydłowski, dyrektor Łaźni Nowej.

Pierwszą okazją, żeby się o tym przekonać, były 75. urodziny Sławomira Mrożka, gdy na scenę trzeba było podstawić wiadra, bo lało się na głowę. Takie efekty mogły posłużyć budowie atmosfery teatru alternatywnego (dosłownie "klimatu łaźni" jak mówi Szydłowski), na dłuższą metę utrudniały jednak pracę. Wielki remont rozpoczął się zatem od założenia nowego dachu. Potem przyszedł czas wymianę starej instalacji elektrycznej, żeby aktorzy nie musieli potykać się na kablach. Z myślą o publiczności odnowiono foyer, z myślą o artystach - garderoby. Gruntowny remont przeszła także zewnętrza elewacja budynku, która zyskała nowy wygląd, napis i oświetlenie. Zainstalowano także nowy system przeciwpożarowy i wentylacyjny.

- Po teatrze cały czas krążyli robotnicy. Słychać było kucie ścian lub młoty pneumatyczne. Teraz wreszcie koniec remontu i tłuczenia. Odtąd zajmiemy się tylko sztuką - zapowiada Bartosz Szydłowski.

I tak za półtora miesiąca w Łaźni Nowej zaśpiewa Maria Peszek, a 24 października Krystyna Janda wystąpi w "Białej bluzce", spektaklu na kanwie opowiadania Agnieszki Osieckiej. Nie zabraknie stałych punktów łaźniowego programu, jak festiwale Genius Loci czy Boska Komedia. Rozszerzona zostanie działalność impresaryjna. Zespoły teatralne z całej Polski będą teraz zachwycać także najmłodszych i podobno najbardziej wymagających widzów. Na początek, za sprawą Teatru Lalkowego z Wrocławia, 17 października odbędzie się spektakl plenerowy "Powrót mamuta do alei Róż". Zresztą każda niedziela Łaźni od października ma przyciągać do teatru dzieci nie tylko z Nowej Huty.

- Chcemy, żeby to ciekawe, niekonwencjonalne miejsce było punktem spotkań lokalnej wspólnoty. W planach jest np. uruchomienie świetlicy, w której znajdzie się miejsce na warsztaty dla dzieci, ale także poważne debaty - dodaje dyrektor.

Remont Łaźni Nowej kosztował miasto 5 - 6 milionów zł, przy czym całą infrastrukturę, np. reflektory, konsole dźwiękowe, wysięgniki za kwotę około 2 milionów teatr zakupił z dotacji przyznawanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

(PP)

paulina.polak@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz