12.01.2010
Zarabiają na ofiarach zamiast im pomagać
KONTROWERSJE. - Trzeba zmienić tę karygodną praktykę - mówi Jerzy Kozdroń (PO). - Pełna zgoda - dodaje Beata Kempa (PiS).
Pieniądze przyznawane przez sądy ofiarom przestępstw w większości trafiają do kieszeni osób pracujących w organizacjach pozarządowych - taki obraz wyłania się z dokumentów opracowanych przez Wydział Kontroli Biura Ministra Sprawiedliwości. Dla ofiar przestępców zostaje niewiele.
- Trzeba koniecznie zmienić tę absolutnie karygodną praktykę - powiedział nam Jerzy Kozdroń (PO), przewodniczący Komisji Nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach. - Pełna zgoda - dodała posłanka Beata Kempa (PiS). Ich zdanie podzielali pozostali członkowie komisji: Stanisław Rydzoń (Lewica) oraz prof. Marian Filar (Stronnictwo Demokratyczne). Ten ostatni stwierdził nawet: - I bez kontroli resortu sprawiedliwości - jak na dłoni - widać, że spora część organizacji pozarządowych powstała nie po to, by nieść pomoc pokrzywdzonym przez przestępców, tylko dla własnych, przyziemnych celów ich działaczy.
Z kontroli przeprowadzonej przez Ministerstwo Sprawiedliwości w 2009 r. wynika, że 82 proc. skontrolowanych instytucji mających za zadanie nieść pomoc ofiarom przestępców złamało prawo. I zgodnie z prawem niewiele można im za to zrobić.
Dwie trzecie organizacji pozarządowych na płace, nagrody dla członków i inne pozastatutowe cele przeznaczały co najmniej 40 proc. pieniędzy przyznanych im przez sądy na pomoc dla pokrzywdzonych. Niewielkie stowarzyszenia niemal w całości pieniądze wydawały na własne potrzeby administracyjne.
Tego rodzaju instytucji rok temu było w Polsce prawie 800, gdy jeszcze na początku 2008 r. - 642. Tylko 198 z nich przedstawiło resortowi sprawiedliwości w terminie sprawozdanie ze statutowej działalności.
Analiza sprawozdań, przeprowadzona w Ministerstwie Sprawiedliwości wykazała, że zawierały liczne błędy i braki. Stowarzyszenia m.in. nieprawidłowo wykorzystywały otrzymane pieniądze, były też rozbieżności między kwotami otrzymanymi a wykorzystanymi.
Organizację, która działa niezgodnie z prawem, minister sprawiedliwości może wykreślić z listy uprawnionych do zasądzania przez sądy pieniędzy na ich rzecz. Okazuje się jednak, że może ona natychmiast złożyć wniosek o ponowne wpisanie na ministerialną listę.
Szef resortu sprawiedliwości - co sam przyznaje - nie ma innego wyjścia i musi dokonać ponownego wpisu, bo warunki, jakie muszą spełniać tego rodzaju instytucje, są bardzo łatwe do osiągnięcia.
- Minister sprawiedliwości nie ma żadnej możliwości weryfikacji wiarygodności i rzetelności podmiotów występujących o wpis do wykazu - wprost przyznają ministerialni prawnicy. Na liście tej sporo jest więc organizacji, szczególnie stowarzyszeń, dla których głównym lub wyłącznym celem uzyskania wpisu jest chęć pozyskiwania pieniędzy z tytułu orzekanych przez sądy nawiązek i świadczeń pieniężnych, które potem często wykorzystują w sposób sprzeczny z przepisami.
Czy zmieni to - powołany przez Sejm - Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej?
Organizacje pozarządowe biorą z nawiązką
Zgoda posłów ze wszystkich opcji doprowadziła do tego, że Sejm jednogłośnie powołał do życia nową instytucję Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej, którym zarządzać będzie minister sprawiedliwości. Pieniądze, jakimi fundusz będzie dysponować, mają być przeznaczone na dwa cele: dla pokrzywdzonych w wyniku przestępstw i ich rodzin oraz skazanych i ich rodzin.
Fundusz ma być zasilany z orzeczonych przez sądy nawiązek oraz świadczeń pieniężnych z innych źródeł. Sąd będzie mógł orzec nawiązkę na rzecz funduszu w przypadku skazania sprawcy za umyślne przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu albo za inne przestępstwo umyślne, którego skutkiem jest śmierć człowieka czy ciężki uszczerbek na zdrowiu. Świadczenie na rzecz funduszu do wysokości 60 tys. zł sędziowie będą mogli orzec nawet wtedy, gdy odstąpią od wymierzenia kary.
Z prac Wydziału Kontroli Ministra Sprawiedliwości - przeprowadzonych w ubiegłym roku - a mających na celu sprawdzenie tego, jak instytucje pozarządowe rozdysponowały pieniądze przyznane im na pomoc pokrzywdzonym - wynika, że bardzo często wydawane były w sposób skrajnie patologiczny.
Wydział kontroli sprawdził w 2009 r. 11 podmiotów (na tyle stać było ministerstwo - zapewniono nas), które otrzymały i wykorzystały nawiązki lub świadczenia pieniężne orzeczone na ich rzecz przez sądy w 2008 r. - Już na etapie analizy sprawozdania pracownicy wydziału wskazali do kontroli te podmioty, których wydatki w rażący sposób naruszały kodeks karny - poinformowała nas Joanna Dębek z biura prasowego Ministerstwa Sprawiedliwości.
W wyniku tych 11 kontroli ustalono, że dwie instytucje pozarządowe ponad 50 proc. otrzymanych pieniędzy wydały na inny cel niż pomoc dla ofiar, a pięć kolejnych w sposób bezprawny wydało ponad 40 proc. funduszy. Tylko dwie organizacje postępowały zgodnie z prawem.
Stwierdzone nieprawidłowości spowodowały - jak informuje nas Joanna Dębek - skierowanie do Departamentu Wykonania Orzeczeń i Probacji Ministerstwa Sprawiedliwości dwóch wniosków o wykreślenie z listy organizacji uprawnionych do uzyskiwania nawiązek. Kolejne wnioski są w trakcie przygotowania. Widać jednak, że mimo ogromu patologii, tak naprawdę żadna organizacja, która działała ewidentnie sprzecznie z prawem w 2008 r., nie została do tej pory ukarana.
Powołany przez Sejm Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej będzie gromadził pieniądze od skazanych. Organizacje pozarządowe będą mogły starać się o fundusze z tego źródła. By jednak je dostać, muszą przedstawić program, w którym powiedziane ma być bardzo wyraźnie, na jakie cele będą wydawane. Po ich wydaniu muszą się rozliczyć, m.in. pokazać, ilu ofiarom pomogły.
- Chodzi o to, by pieniądze orzekane przez sądy przestały zasilać fundusz płac administracji organizacji pozarządowych, co dzisiaj jest nagminne - podsumowuje poseł Kozdroń.
Powołanie do życia Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej skutkować ma zwiększeniem zatrudnienia w Ministerstwie Sprawiedliwości o 7 osób (5 pracowników merytorycznych i 2 obsługi). Łącznie roczne ich utrzymanie ma kosztować około 312 tys. zł.
W 2007 r. zasądzone przez sądy nawiązki oraz świadczenia pieniężne wynosiły 32,4 mln zł, ale - co jest innego rodzaju patologią - udało się wyegzekwować jedynie 7 mln zł.
Wykreślone stowarzyszenia
W wyniku stwierdzonych nieprawidłowości w 2008 r. wykreślono z wykazu m.in.: Stowarzyszenie "Bezpieczny Powiat Biłgorajski" w Biłgoraju, Stowarzyszenie "Serce Pomocy Dzieciom i Młodzieży Specjalnej Troski" w Szczecinie, Fundację Pomocy Wzajemnej "Res Integra" we Wrocławiu czy Stowarzyszenie Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach, Kolizjach Drogowych i na Skutek Błędów Lekarskich "Wokanda" w Katowicach.
WŁODZIMIERZ KNAP
wknap@dziennik.krakow.pl
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
21.05.2012
Jak zatrudnić pracownika, przeżyć i nie zwariować
Zniechęca ich zwłaszcza to, że mają identyczne obowiązki jak wielkie korporacje. -
21.05.2012
Podatki dla nieopodatkowanych
- Polska gospodarka potrzebuje wsparcia państwa - mówił w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu z sympatykami partii w historycznej sali BHP w Stoczni Gdańskiej. Nakreślał też plan zmiany, wśród priorytetów: wsparcie dla... -
21.05.2012
Obywatelska Komisja Edukacji Narodowej
-
21.05.2012
Rozdzielone 205 miliardów złotych
-
21.05.2012
"Gagariny" nie pociągną kibiców po szerokim torze
Facebook
GooglePlus
Wykop









Brak komentarzy
Dodaj komentarz