12.05.2000

Rzeźby z duszą

Wernisaż w galerii "Dziennika Polskiego" na Wielopolu

     Grzegorz Pecuch jest rzeźbiarzem, który klocom drewna nie tylko nadaje formę, ale i duszę. Jest pedagogiem, współtworzącym legendę zakopiańskiej Szkoły im. Antoniego Kenara. Kenar, jego współpracownik Tadeusz Brzozowski, wychowankowie z pierwszego powojennego rocznika maturzystów: Władysław Hasior i Grzegorz Pecuch, którzy po dyplomie u Kenara odbyli studia w warszawskiej Akademii oraz Antoni Rząsa, który na edukacji u Kenara poprzestał, doprowadzili średnią szkołę artystyczną do wyjątkowego poziomu i rzeczywiście wyjątkowej sławy.

     (INF. WŁ.) W "Dziennikowej" galerii Wielopole 1 otwarta została wczoraj wystawa rzeźby Grzegorza Pecucha - mała, złożona z 18 prac retrospektywa obejmująca trzydzieści z blisko pięćdziesięciu lat pracy twórczej tego artysty.

     Rzeźby Pecucha były wystawiane i bardzo dobrze przyjmowane w wielu ośrodkach w kraju i za granicą. Pisali o nim publicyści i krytycy, Pecuchowa pracownia stała się dla Jerzego Harasymowicza inspiracją do pięknego wiersza. Grzegorz Dubowski, jeden z najświetniejszych filmowców-dokumentalistów sztuki nakręcił o artyście film. Obecnie kilka rzeźb wędruje z wystawą pokazującą dorobek Szkoły Kenara; w bliskiej perspektywie - Paryż.

     Rzeźby Grzegorza Pecucha to zaczarowany krąg prawd najważniejszych, bo podstawowych; fundamentalnego porządku świata, świętości tradycji, zwyczajności dobrych uczuć. To także kawał dobrej rzeźbiarskiej roboty i tego, co jego dawny uczeń, obecny dyrektor Szkoły Kenara w Zakopanem, Stanisław Cukier nazwał uczciwością do sztuki.

     Rzeźby Grzegorza Pecucha pozostaną w naszej galerii do końca czerwca.

(AN)

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz