17.02.2012
Państwo: prywatna firma polityków
POLITYKA. Mamy prawo do wiedzy o tym, jak są wydawane pieniądze publiczne, nawet gdy umowa jest menedżerska i "tajna"
Dotyczy to także kontraktu menedżerskiego, jaki Narodowe Centrum Sportu zawarło z byłym już prezesem Rafałem Kaplerem oraz z kierownictwem spółki PL 2012 (obie miały zajmować się tym samym, czyli przygotowaniem do Euro 2012; prezes PL 2012 Marcin Herra miał dostać 1 mln zł premii).
- Niestety, nasi politycy, w tym minister sportu Joanna Mucha, najpewniej nie mają pojęcia, że kontrakt niezależnie od tego, że opatrzony jest klauzulą tajności, musi być jawny - mówi Szymon Osowski z Pozarządowego Centrum Dostępu do Informacji Publicznej.
Również inni nasi rozmówcy: prof. Piotr Winczorek, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i dr Jarosław Zbieranek z Instytutu Spraw Publicznych, podkreślają, że na mocy konstytucji, ustaw krajowych i umów międzynarodowych Polacy mają prawo do uzyskiwania informacji o działaniach władz publicznych, a także o wydawaniu przez nie pieniędzy publicznych.
- Istota rzeczy polega na tym, że chodzi o pieniądze publiczne - mówi Osowski. - Wystarczy znać ustawę o finansach publicznych. 35. artykuł tejże ustawy mówi jasno, że nawet gdy umowę zawierają prywatne podmioty prawne (firmy), ale jest ona "realizowana lub przeznaczona do realizacji ze środków publicznych, uważa się ją za niezastrzeżoną". - Krótko mówiąc, także wówczas, gdy umowa opatrzona jest gryfem tajności, to z mocy prawa i tak musi być jawna, a taka klauzula jest nieważna - zaznacza.
Wyjątkiem od tej zasady są informacje techniczne, technologiczne, dotyczące organizacji przedsiębiorstwa lub gdy instytucja publiczna wykaże, że informacja naruszyłaby "ważny interes państwa".
- Gdy słyszałem Joannę Muchę, przekonującą, że nie może bez zgody b. szefa NCS i innych osób ujawnić treści kontraktu, to odebrałem to tak, jakby dla pani minister i wszystkich osób podobnie rozumujących nie istniał artykuł 61. Konstytucji i inne przepisy zawarte w kilku ważnych aktach prawnych - zapewnia Osowski.
Według dr. Bodnara, prof. Winczorka oraz dr. Zbieranka władze publiczne bardzo często łamią nasze prawo do wiedzy o ich działaniach. Nawet profesor prawa, którym jest prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, utajnia umowy, które realizowane były z pieniędzy publicznych.
Zdaniem prof. Winczorka, obywatele poza kwestiami dotyczącymi spraw obyczajowych, intymnych i kluczowych ze względu na bezpieczeństwo państwa, o wszystkich innych powinni być informowani. Dr Bodnar mówi jasno: - Prawo do wiedzy powinno być w pełni przestrzegane.
Nie będzie premii?
Minister Joanna Mucha poinformowała, że wydała polecenie wstrzymania wypłaty premii byłemu prezesowi NCS, Rafałowi Kaplerowi. Zablokowana wypłata to niemal 600 tys. zł.
Włodzimierz Knap
wlodzimierz.knap@dziennik.krakow.pl
OSOWSKI: Wszystko jawne, poza adresem
- W jakim zakresie Polacy mają prawo wiedzieć o tym, jak, komu i w jakiej wysokości wydawane były pieniądze ze środków publicznych?
- W całości, chyba że godziłoby to w ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa. Gwarantuje nam to przede wszystkim konstytucja, a także inne ustawy, m.in. o finansach publicznych, o dostępie do informacji publicznej czy Karta Praw Podstawowych UE.
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (4)
Wydrukuj
Wyślij link
-
21.05.2012
Jak zatrudnić pracownika, przeżyć i nie zwariować
Zniechęca ich zwłaszcza to, że mają identyczne obowiązki jak wielkie korporacje. -
21.05.2012
Podatki dla nieopodatkowanych
- Polska gospodarka potrzebuje wsparcia państwa - mówił w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu z sympatykami partii w historycznej sali BHP w Stoczni Gdańskiej. Nakreślał też plan zmiany, wśród priorytetów: wsparcie dla... -
21.05.2012
Obywatelska Komisja Edukacji Narodowej
-
21.05.2012
Rozdzielone 205 miliardów złotych
-
21.05.2012
"Gagariny" nie pociągną kibiców po szerokim torze
Facebook
GooglePlus
Wykop









danka
2012-02-18 20:15:25
w prywatnych firmach niech sobie dają ile chcą , w państwowych firmach gdzie pensja jest z moich podatków i każdego z was - pensje ,dodatki,kontrakty itd wszysko powinno być wymienione na stronie internetowej tak aby każdy co płaci na pensje tego "nieroba" mógł sobie sprawdzić ile to go kosztuje.
Odpowiedz »
pol
2012-02-18 17:54:08
Odtajnić wszystkie umowy finansowane z budżetu państwa. Pieniądze państwowe to nie prywatny folwark kolesi
Odpowiedz »
ola..
2012-02-18 17:51:57
Rząd robi obywatelom łaskę podając jak wydaje nasze pieniądze. A przecież to są nasze pieniądz i jśli ktoś ni godzi się z tym to niech założy własną firmę będzie odpowiadał własnym majatkiem i nikt go nie zapyta o jego wynagrodzenie.A jeśli jest utrzymywany z naszych pieniędzy to musi sie z tym pogodzić lub zmienic pracę !!!
Odpowiedz »
czytelnik
2012-02-17 07:26:07
Skoro tak,to czemu nie znamy zapisu kontraktu Stalexportu na użytkowanie autostrady A4 ?
Odpowiedz »
Dodaj komentarz