16.02.2012
Polskie prawo nie pozwala leczyć
ZDROWIE. Taką szokującą tezę stawiają lekarze. Ministerstwo Zdrowia zostało zasypane listami od medyków, towarzystw naukowych i pacjentów. W ten sposób protestują przeciw ograniczeniu refundacji leków tylko dla chorób, dla których zostały zarejestrowane.
Ustawa refundacyjna ograniczyła stosowanie leków poza wskazaniami zawartymi w charakterystyce produktów leczniczych (CHPL). Uderzyło to szczególnie w dzieci, dla których wielu producentów - np. z przyczyn finansowych - nie rejestruje swoich preparatów, mimo że są one od lat z powodzeniem stosowane. Przykładowo, część nowoczesnych i bezpiecznych insulin jest zarejestrowana dla pacjentów dopiero od drugiego roku życia, ale w przypadkach wynikających ze wskazań klinicznych podaje się je i młodszym dzieciom.
- Chociaż insuliny zgodnie z obwieszczeniem Ministerstwa Zdrowia należą do leków refundowanych z ryczałtową odpłatnością, to w przypadku dzieci do 2. roku życia muszą być wypisane na 100 proc., ponieważ nie są zarejestrowane w tej populacji. Przykładowo cena jednej z insulin refundowanych wynosi około 43 zł, cena tej insuliny ze 100 proc. odpłatnością to około 140 zł - wylicza dr Jakub Reuschel ze Stowarzyszenia Lekarzy Praktyków.
"Dla zwykłych ludzi jest to nie do pojęcia. Minister zdrowia, przedstawiający się jako szczególny rzecznik chorych dzieci, swoją decyzją odbiera im możliwość refundowanego leczenia w niemałej ilości przypadków" - ocenia Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w liście do Bar-tosza Arłukowicza.
Problem dotyczy również kobiet w ciąży i chorych przewlekle. Przyszłe matki cierpiące na zespół antyfosfolipidowy nie mogą już liczyć na refundację heparyn drobnoczą-steczkowych, ponieważ schorzenie to nie znajduje się we wskazaniach rejestracyjnych potrzebnego im leku. Sześciomiesięczna terapia kosztuje ponad 2 tysiące złotych. Z refundacją - zaledwie 108. - To jaskrawy przykład ograniczenia dostępu do terapii zgodnej z aktualną wiedzą medyczną. W tym wypadku nie można bezpiecznie zastosować żadnej innej farmakoterapii - podkreśla dr Jakub Reuschel.
Lekarze zwracają również uwagę na to, że nie zawsze mają możliwość sprawdzenia charakterystyki produktu leczniczego na stronie internetowej Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Zwłaszcza jeśli udzielają pacjentowi pomocy poza gabinetem.
Teoretycznie istnieje możliwość refundacji leków poza wskazaniami rejestracyjnymi. Wymaga to jednak długotrwałej procedury. Minister zdrowia, po zasięgnięciu opinii Rady Przejrzystości i konsultantów krajowych, może wprowadzić na listę refundacyjną lek stosowany poza wskazaniami CHPL. Do resortu wpłynęło już kilkaset wniosków. - Trwa opracowywanie wniosków o refundację leków poza wskazaniami zawartymi w ich zarejestrowanej charakterystyce - informuje Agnieszka Gołąbek, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. I zapowiada, że decyzje dotyczące indywidualnych wniosków zostaną upublicznione na początku marca razem z publikacją uaktualnionej listy leków refundowanych.
Zdezorientowani pacjenci proszą o pomoc również NFZ. - W ostatnim czasie do Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ wpłynęły dwa wnioski pacjentów o zgodę na refundację leku poza charakterystyką produktu leczniczego. Niestety, zgodnie z obowiązującymi przepisami, NFZ nie może wyrazić zgody na taką refundację - mówi Aleksandra Kwiecień z biura prasowego MOW NFZ.
Natalia Adamska-Golińska
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (18)
Wydrukuj
Wyślij link
-
21.05.2012
Jak zatrudnić pracownika, przeżyć i nie zwariować
Zniechęca ich zwłaszcza to, że mają identyczne obowiązki jak wielkie korporacje. -
21.05.2012
Podatki dla nieopodatkowanych
- Polska gospodarka potrzebuje wsparcia państwa - mówił w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu z sympatykami partii w historycznej sali BHP w Stoczni Gdańskiej. Nakreślał też plan zmiany, wśród priorytetów: wsparcie dla... -
21.05.2012
Obywatelska Komisja Edukacji Narodowej
-
21.05.2012
Rozdzielone 205 miliardów złotych
-
21.05.2012
"Gagariny" nie pociągną kibiców po szerokim torze
Facebook
GooglePlus
Wykop









mam pomysl
2012-02-25 19:23:13
Zacznij burzyc Zbigi .
Odpowiedz »
Lekarz
2012-02-17 18:12:49
Rząd wydaje lekką ręką miliardy na F16 i na premie dla biznesmenów za stadion na którym się trawa nie przyjęła. Lekką ręką zaś sięga do kieszeni staruszki po 43 zł za insulinę bez której umrze. Jeśli oszczędzamy - to wszyscy. Obciąć na wojsko, obciąż emerytury mundurowych i przywileje górnicze. A nie, zapomniałem że mamy lizać d... Ameryce a górnicy będą strajkować. Babcia nie.
Odpowiedz »
List otwarty 5
2012-02-16 22:24:12
Nadrzędnym nakazem etycznym dla lekarza jest nakaz zawarty w Art 2 pkt 2 Kodeksu Etyki Lekarskiej- ,,Największym nakazem etycznym dla lekarza jest dobro chorego-salus aegroti suprema lex esto. Mechanizmy rynkowe, naciski społeczne i wymagania administracyjne nie zwalniają lekarza z tej zasady” Obowiązujące złe prawo uniemożliwia wypełnienie tego nakazu etycznego bez ryzykowania bytu lekarza i jego rodziny, ponieważ możliwe kary finansowe, czy to nakładane bezpośrednio na lekarzy, czy ich pracodawców z późniejszym regresem, mogą doprowadzić każdego lekarza do bankructwa.Nie może być tak, iż lekarz będzie bał się leczyćzgodnie z aktualną wiedzą medyczną, ze będzie bał się wypisywać recepty na leki, które powinny być zastosowane. . Przy okazji nowelizacji ustawy refundacyjnej znowelizowano Ustawę o zawodzie lekarza poprzez wpisanie do niej obowiązku określania przez lekarza, podczas wystawiania recepty, stopnia jej odpłatności. Jest to nałożenie na wykonujących wolny zawód lekarzy kolejnych obowiązków biurokratycznych,których niewykonanie może skutkować odpowiedzialnoscią zawodową. Reasumując chciałbym podkreślić, iż wprowadzone rozwiązania prawne są przyczyną gorszej dostępności polskiego pacjenta do leczenia zgodnie aktualną wiedzą medyczną, Państwo Polskie kosztem pacjentów oszczędza na refundacji leków, czyni to rękami lekarzy, którzy pod groźbą kar administracyjnych i finansowych, a także zawodowych, zostali zmuszeni do stosowania nieetycznego, wadliwego prawa. Zdecydowałem się na formę listu otwartego, ponieważ dotychczasowa moja korespondencja skierowana do Prezydenta RP, Ministra Zdrowia, Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Pacjenta spotkała się z nikłym odzewem-otrzymałem odpowiedź wyłącznie od Rzecznika Praw Obywatelskich, w której Pani Rzecznik zaznaczyła, iż w chwili obecnej nie znalazła podstaw do podjęcia interwencji zapewniając mnie jednocześnie o ciągłym monitorowaniu sytuacji. Z poważaniem Lekarz należący do Stowarzyszenia Lekarzy Praktyków
Odpowiedz »
List otwarty 4
2012-02-16 22:23:55
Nadrzędnym aktem prawnym RP jest Konstytucja. Wszystkie akty prawne nizszego rzędu powinne być z nią zgodne. Art. 68. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa. Władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku. Władze publiczne są obowiązane do zwalczania chorób epidemicznych i zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska. Władze publiczne popierają rozwój kultury fizycznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży. W jaki sposób ten przepis Konstytucji RP jest łamany w przepisach prawa nizszego rzędu wykazałem powyżej.
Odpowiedz »
List otwarty 3
2012-02-16 22:23:35
Kolejnym istotnym zagrożeniem jest preskrypcja recept na leki refundowane podczas wizyt domowych. W czasie pisania recepty w domu chorego lekarz nie jest w stanie sprawdzić CHPL na stronie internetowej Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Wizyt domowych jest w POZ bardzo dużo, ponieważ NFZ zabrania powtórki leków nawet pacjentom obłożnie chorym bez ich zbadania. Następnym istotnym zagrożeniem dla pacjenta jest zapis par 12. ust 5 i 6 załącznika do ciągle obowiązującego rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 maja 2008 roku w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Konkluzja tych przepisów jest taka, iż lekarz POZ może kontynuować leczenie farmakologiczne pacjenta zastosowane przez lekarza poradni specjalistycznej wyłącznie w takim przypadku, kiedy posiada aktualną ( nie starszą niż rok) pisemną informacje z poradni specjalistycznej o rozpoznaniu i sposobie leczenia z podaniem nazwy leków i dawkowania. Nie jest jasne, czy lekarz POZ może samodzielnie zastosować leczenie lekami refundowanymi nie czekając na potwierdzenie z poradni specjalistycznej. Przeszkodą nie jest brak wiedzy medycznej z naszej strony, ale nieżyciowe przepisy. Skoro lekarz POZ rozpozna na podstawie kryteriów diagnostycznych np. cukrzycę czy astmę oskrzelową, to czemu ma być pozbawiony prawa do leczenia lekami refundowanymi tych schorzeń. Często konsultacja w poradni specjalistycznej jest możliwa dopiero za kilka miesięcy. Większość przewlekle chorych nie stać na leczenie bez refundacji, a poradnie specjalistyczne stają się niewydolne. Zamiast pełnić rolę konsultacyjną dla przypadków tego wymagających, pełnią rolę konsultacyjną dla uzyskania zaświadczenia. Poza tym stan pacjenta jest dynamiczny-może okazac się, ze leczenie zalecone przez konsultanta musi zostać szybko zmodyfikowane ( działania niepożądane leków, zmiana stanu klinicznego , itp.). Lekarz POZ, który często jest przecież specjalistą medycyny rodzinnej, chorób wewnetrznych czy pediatrii, bez problemu może zmodyfikować leczenie. Ale co wtedy z refundacją?
Odpowiedz »
List otwarty 2
2012-02-16 22:23:12
Większość stosowanych leków nie ma rejestracji u dzieci i u kobiet w ciąży-ze względów etycznych nie przeprowadzało się badań klinicznych w tych populacjach. Nie oznacza to jednak automatycznie, iż jakiegoś leku nie można stosować u w/w osób. Jeżeli dany stan kliniczny wymaga podania określonego leku, to się go podaje, nawet gdyby nie był zarejestrowany w tym przypadku. Zapis o refundacji we wskazaniach rejestracyjnych a nie klinicznych, pozbawia często kobiety w ciąży i dzieci tejże refundacji Bardzo jaskrawym przykładem ograniczenia dostępu do terapii zgodnie z aktualną wiedzą medyczną jest profilaktyczne stosowanie heparyn drobnocząsteczkowych u kobiet w ciąży z zespołem antyfosfolipidowym. Zespół ten nie znajduje się we wskazaniach rejestracyjnych heparyn drobnocząsteczkowych, a nie można bezpiecznie zastosować zadnej innej farmakoterapii. Kobiety w ciaży przez kilka miesięcy codziennie muszą przyjmować dawki profilaktyczne HDCZ. Cena 10 ciu ampułkostrzykawek heparyn drobnocząsteczkowych ze 100% odpłatnością to około 120 PLN (ryczałt tylko we wskazaniach rejestracyjnych -około 6PLN) Warto policzyć koszt np. 6-cio miesięcznej terapii- 180 dni/10 amp=18 opakowań x 120 PLN =2160 PLN. Stosowanie tych leków w dawkach leczniczych może być kilkukrotnie droższe. Większość leków stosowanych w reumatologii ma bardzo wąskie wskazania rejestracyjne, mimo szerokich zastosowań klinicznych. Przykłady zastosowań klinicznych leków niezawartych we wskazaniach rejestracyjnych można mnożyć i mnożyć.
Odpowiedz »
List otwarty 1
2012-02-16 22:22:41
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, lek może być wypisany jako refundowany tylko w przypadku wskazań rejestracyjnych zawartych w tzw. charakterystyce produktu leczniczego(CHPL). Przestrzegając obowiązującego prawa lekarz nie ma prawa wypisać leku refundowanego w sytuacji wynikającej ze wskazań klinicznych, kiedy wskazania te nie są ujęte w charakterystyce produktu leczniczego. Dzieję się tak wielokrotnie. Podam kilka przykładów: Część nowoczesnych i bezpiecznych insulin jest zarejestrowana dopiero od 2-go roku życia, ale w przypadkach wynikających ze wskazań klinicznych, podaje się je i u młodszych dzieci. Chociaż insuliny te zgodnie z obwieszczeniem MZ należą do leków refundowanych z ryczałtową odpłatnością, to w przypadku dzieci do 2-go roku życia muszą być wypisane na 100%, ponieważ nie są zarejestrowane w tej populacji. Cena insuliny refundowanej około 43 PLN, cena leku na 100% około 140 PLN. W CHPL większości antybiotyków podane są konkretne patogeny do zwalczania których przeznaczony jest dany antybiotyk. Aby się przekonać jaki patogen wywołał daną infekcję, powinno zlecić się badanie mikrobiologiczne. Na wynik badania czeka się średnio 3 doby. Bez tego wyniku nie można wypisać antybiotyku z refundacją (większość antybiotyków refundowanych ma określoną 50 % odpłatność)
Odpowiedz »
tiara
2012-02-16 17:44:47
Ja nie wiem ,po co wprowadzono w życie ustawę ( dla mnie to ustawka ) skoro pacjenci niezadowoleni ,lekarze i aptekarze też !Komu to ma służyć ??? NFZ-owi ,żeby zaoszczędził pieniądze kosztem pacjenta ?
Odpowiedz »
Pajton
2012-02-16 19:46:53
"Oto wielkaaaa tajemnicaaaa wiaaaaryyyy....", przepraszam... - polityki tzw. społecznej. Ale skoro już odkryłaś tę tajemnicę - NIE ROZGŁASZAJ, bo przecież to tajemnica!
Odpowiedz »
Matka
2012-02-16 16:32:05
Rząd nas oszukuje, kłamie mówiąc, ze będą tańsze leki. Nie mają pieniędzy w budżecie ale nie chcą się przyznac bo im słupki poparcia spadną. Kłamią, że będzie taniej- a jest drozej. WSZYSTKIE leki dla moich dzieci podrożały od nowego roku. Mój pediatra pokazał mi po kolei dlaczego KAŻdy lek kosztuje więcej- albo jest na 100% bo nie ma rejestracji dla dzieci albo ma rejestrację i zniżkę, ale jakiś limit, który powoduje, że ryczałt (3,20) wynosi 40zł. Nasze składki idą na premie i nową siedzibę NFZ:(
Odpowiedz »
Doktor
2012-02-16 11:27:30
To jest po prostu oszczędność pod hasłem reformy,pseudoreformy p.Kopacz i p.Arłukowicza- karierowicza- populisty i tylko tyle. Ciąg dalszy ,,Zielonej Wyspy,,
Odpowiedz »
Pajton
2012-02-16 11:25:10
Lekarze stawiaja jakąś tezę? Matce w grudniu za leki (żadne cuda - podstawowe na serce, które bierze od kilku lat) zapłaciłem około 40 złotych. Początkiem lutego recepta na te same leki ze wszystkimi znizkami - na które moja matka SOBIE zapracowała ponad 30-letnia harówka - zapłaciłem prawie 300 złotych. Lekarz mi POKAZAŁ, ze 30% od 80 złotych oznacza wg rządu 71 złotych, że "Ryczałt" równy 3,20 oznacza 109 złotych. Stawiam wiec tezę, że: - lekarze to pijaki, konowały i tylko kręcą lody z firmami farmaceutycznymi - pacjenci to debile niekumaci, niepisaci i nieczytaci - a tylko władza promienieje dobrocią, miłościa i mądrością. Mniej więcej tak jak "batiuszka" Stalin, albo "ukochany przywódca" Kim Ir Sen (& Sons). - Mam nadzieje, że tę lekcję popamietamy wszyscy, a przypomnimy sobie o niej szczególnie wtedy, kiedy będziemy wrzucać głosy do urn.
Odpowiedz »
jacek
2012-02-16 12:07:49
konkretnie to na kogo plujesz i za co bo nie do końca rozumiem? Na lekarza co dokladnie pokazał do czego jest zmuszony przez twoj rząd czy na pacjentów (czyli siebie samoego) że nie protestujesz?
Odpowiedz »
Pajton
2012-02-16 13:40:59
A, przepraszam, Jacku, nie zauważyłeś w moim tekscie czegoś, co mozna nazwać "sarkazmem"?
Odpowiedz »
Pajton
2012-02-16 13:39:15
Lekarz zrobił to, co miał zrobić. Zresztą dzięki Jego (przez bardzo duże "J") moja mama żyje i ma się całkiem dobrze, choć mogło być różnie... Natomiast tezy żadnej nie muszą i nawet nie powinni stawiać, bo to nas - pacjentów ograbia sie z wypracowanych dziesiecioleciami pieniędzy. Przeciez te zniżki na leki - podobnie jak znizki na bilety - nie są przez nikogo dane w prezencie, tylko wcześniej wypracowane i opłacone. Co do pacjentów - kilka dni temu wysłaliśmy (Kowalscy, Malinowscy - nie żadna organizacja - w końcu mam prawo jako pracodawca władzy tą władzę rozliczać i od niej wymagać) monit w sprawie żądania odpowiedzi na pytania - m. in. dlaczego leki miały być tańsze, a są droższe? Dlaczego dostęp do lekarzy jest coraz gorszy pomimo coraz wyższych składek na ubezpieczenie? Skoro obowiązują limity przyjęć chorych, to dlaczego nie obowiązują limity składek ubezpieczeniowych - skoro mam wizytę u lekarza wyznaczoną za 4 miesiące, to KTO za MOJĄ składkę przez te 4 miesiące hula? Kto i jakim prawem płacąc składkę NIE doczeka do wizyty i zdąży umrzeć, lub co najmniej jego stan zdrowia się na tyle pogorszył, że banalny problem zdrowotny zamienił się w tragedię. Nie pamiętam większości retorycznych pytań, które były tam zadane, ale wszystkie na pewno były zasadne - dlatego też wśród kilkudziesięciu podpisów był również mój. Od lekarza wymagam tego, aby był lekarzem - on jest od leczenia ludzi i na tym się zna, a ja jestem od projektowania np. instalacji gazowych i na tym sie znam. Nie wyobrażam sobie jednak sytuacji, w której ZAMIAST zgodnego ze zdrowym rozsadkiem zaprojektowania tejże instalacji sprawdzałbym, czy tytuł własności do budynku jest na pewno prawdziwy, czy jest aktualny (np. sprzed miesiąca) i czy z PESELu klienta przypadkiem nie można wywróżyć, że będzie kręcił zaworami i spowoduje wybuch. A do takich dziwnych czynności lekarze są zmuszani. Hmmmm. Zmuszani? Narzekaja, ale robią, co tylko ubezpieczyciel wypierdzi. Jeżeli 10 lat temu wizyta w większości była poświęcona zajmowaniem się pacjentem, a teraz w większości jest poświęcona zajmownaiu się komputerem, to chyba komuś się nieźle pokręciło. Może Donald bierze złe tabletki na głowę?
Odpowiedz »
kwmed
2012-02-16 21:33:14
100/100
Odpowiedz »
thomas
2012-02-16 12:00:35
Zgadzam się w 100%.
Odpowiedz »
Zbigi
2012-02-16 10:00:41
Kwitnie biurokracja. Urzędnicy tylko siedzą, przekładają papiery i p... w stołki (aż wstyd to pisać) i od razu im idzie conajmniej 5 tysięcy miesięcznie na konto. Na wszystkim się oszczędza a biurowce wyrastają jak grzyby po deszczu. Czas skończyć z tą biurokracją i zamiast burzyć fabryki po to, by wybudować biurowce czas burzyć biurowce i stawiać fabryki, kliniki, supermarkety. Praca biurowa jest szkodliwa społecznie.
Odpowiedz »
Dodaj komentarz