27.01.2012
Protestujemy na hasło
ROZMOWA. Prof. ZBIGNIEW NĘCKI, psycholog społeczny, o masowych demonstracjach przeciwko podpisaniu przez Polskę ACTA.
Zaskoczyła Pana skala protestów?
- Zdziwiła mnie reakcja ludzi i ostre posunięcia internautów. Jest to przykład nowego życia społecznego, w którym nasza rzeczywistość realna pięknie połączyła się z tą wirtualną. Jako badacz zachowań społecznych byłem zachwycony, jak pięknie te dwa światy, które zawsze były od siebie oddzielone, nagle się splotły w dość gorącym uścisku. Od zgromadzenia osób, którym coś się nie podoba, zawsze zaczynały się rewolucje. Tylko że one miały wodzów i tradycje, a tu mieliśmy do czynienia ze spontanicznym ruchem bez jakiegoś jednego wyraźnego przywódcy.
- Mamy do czynienia z nową formą buntu społecznego?
- Raczej z nową formą jego organizacji. Nowością jest to, że nie było związków zawodowych, podziemia, żadnych organizacji, a wszystko poszło błyskawicznie i było niezwykle skuteczne. Takie atuty miały zawsze protesty ludowe. W tym przypadku fascynująca jest jednak ogromna sprawność organizacyjna przy braku struktury społecznej.
- Może mamy w sobie chęć bycia przeciwko, nawet jeśli do końca nie rozumiemy przeciwko czemu? Większość protestujących tak naprawdę nie wie, czym jest ACTA.
- To pokazuje, że potrafimy ruszyć do działania na hasło, nie analizując istoty sprawy. W tym przypadku hasłem było: bronimy wolności.
- To chyba dobrze nie wróży.
- Istnieje obawa, że w ten sposób ktoś wyjątkowo cwany będzie mógł nakłonić całkiem spore grupy ludzi do zwalczania dowolnie wybranych przez siebie celów. Jest to forma ruchu społecznego, który ma mechanizm, a nie ma treści. Wyobrażam sobie różne niebezpieczne sytuacje z tym związane, ale niekoniecznie musi do nich dochodzić. Bo protesty często są bardzo dobre.
- Widzimy podczas nich ludzi tworzących wspólnotę, a to dzisiaj rzadkość.
- To jest krzepiące, że ludzie potrafią wspólnie wyrażać swoją niechęć, bo mówimy o świecie indywidualistów, w którym każdy sobie rzepkę skrobie i nikt się nikim nie przejmuje.
Kiedy pojawia się jakaś słuszna sprawa, okazuje się, że jednak możemy się wzajemnie wspierać. Uważam, że radość ze wspólnego działania, wysiłku i sukcesu jest czymś niezwykle cennym.
Rozmawiał MACIEJ PIETRZYK
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (3)
Wydrukuj
Wyślij link
-
21.05.2012
Jak zatrudnić pracownika, przeżyć i nie zwariować
Zniechęca ich zwłaszcza to, że mają identyczne obowiązki jak wielkie korporacje. -
21.05.2012
Podatki dla nieopodatkowanych
- Polska gospodarka potrzebuje wsparcia państwa - mówił w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu z sympatykami partii w historycznej sali BHP w Stoczni Gdańskiej. Nakreślał też plan zmiany, wśród priorytetów: wsparcie dla... -
21.05.2012
Obywatelska Komisja Edukacji Narodowej
-
21.05.2012
Rozdzielone 205 miliardów złotych
-
21.05.2012
"Gagariny" nie pociągną kibiców po szerokim torze
Facebook
GooglePlus
Wykop









Tomek
2012-01-27 10:51:32
Czy na prawdę nie można zaprosić bezstronnego naukowca zamiast "dyżurnego eksperta" zaangażowanego politycznie.
Odpowiedz »
Tomek
2012-01-28 20:03:07
Bezstronni są tylko w PiSie. Ich miłość do Prezesa zachlapuje im całkiem oczy.
Odpowiedz »
Uve
2012-01-27 18:32:06
Znajdz takiego .
Odpowiedz »
Dodaj komentarz