26.11.2011

Ziobro kontra Kaczyński - starcie tytanów

Włodzimierz Knap: ANALIZA

Jacy są prezes PiS i przywódca "ziobrystów"? - Jarosław Kaczyński ma wizerunek polityka mniej zdecydowanego niż Zbigniew Ziobro - odpowiada Tomasz Łysakowski, jeden z najbardziej cenionych specjalistów ds. marketingu politycznego.

Zwraca uwagę, że choć prezes PiS kreuje się na silnego wodza całej prawicy, to w praktyce nie potrafi zbudować takiego swego wizerunku. - Zbyt często idzie na całość - podkreśla Łysakowski. - W zależności od potrzeb politycznych raz stara się przekonać wyborców, że jest człowiekiem łagodnym, pokojowo nastawionym. Kiedy indziej próbuje uchodzić za twardego prawicowego polityka, bezkompromisowego, ostrego, zadziornego do granic. Takiej huśtawki wyborcy już nie "kupują"; wiedzą bowiem - bardziej niż mniej - jaki prezes jest naprawdę.

Zbigniew Ziobro w ocenie Tomasza Łysakowskiego jest znacznie bardziej przewidywalny. Ma wyraziste poglądy, których nie zmienia od lat. Ekspert przyznaje jednak, że Ziobrze łatwiej uchodzić za polityka konsekwentnego, ponieważ w polu jego zainteresowań jest bardzo wąska grupa zagadnień. Dawniej kładł nacisk na politykę karną i w oczach części rodaków udawało mu się uchodzić za "szeryfa". Obecnie przedstawia się przede wszystkim jako polityk katolicki, a precyzyjnie mówiąc - bliski tzw. Kościołowi toruńskiemu. Ziobro - w przeciwieństwie do Kaczyńskiego - albo nie zabiera głosu na tematy gospodarcze, finansowe, społeczne, na kwestie dotyczące polityki zagranicznej czy bezpieczeństwa energetycznego, a gdy jednak zabiera, nie jest przekonujący. - Nie zmienia to jednak faktu, że w przeciwieństwie do prezesa PiS Ziobro jest postrzegany przez Polaków jako bardziej przewidywalny, jednoznaczny. Nie udaje aniołka, by potem przeinaczyć się w diabła - obrazowo mówi Łysakowski.

W jego ocenie przyszłość Solidarnej Polski w sporej mierze zależy od tego, co zrobi i jak się zachowa Jarosław Kaczyński. - Były premier nie ma co prawda większych szans na zdobycie nowych wyborców, m.in. dlatego, że jest - jak pokazują badania - najmniej wiarygodnym polskim politykiem, ale może zatrzymać odchodzenie dotychczasowych zwolenników do Solidarnej Polski - twierdzi Łysakowski. - Od tego procesu zależeć zatem będzie przyszłość i PiS, i partii Ziobry - dodaje.

Łysakowski nie podziela opinii, że Kaczyński ma nie tyle wyborców, co fanatycznych zwolenników, przez niektórych zwanych sektą. - Grupa, która krzyczy "Jarosław Polskę zbaw" jest - wbrew powszechnemu przekonaniu - wyraźną mniejszością wśród wyborców PiS - ocenia nasz rozmówca. Według niego zdecydowana większość wyborców Kaczyńskiego głosuje na jego formację głównie z powodu wielkiej niechęci do innych ugrupowań, zwłaszcza PO oraz SLD, a teraz i Ruchu Palikota.

Zdaniem Tomasza Łysakowskiego, Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro nie są typami charyzmatycznych przywódców. Uważa on, że we współczesnej Polsce nie ma polityków obdarzonych prawdziwą charyzmą. - Kaczyński miewał charyzmatyczne momenty, zwłaszcza po katastrofie smoleńskiej i w czasie kampanii prezydenckiej. Ziobro charyzmy jest pozbawiony niemal zupełnie. Znacznie gorzej też wypada od prezesa PiS jako mówca.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz