06.07.2011
Mania tajności ogarnia wszystkich, którzy dochodzą do władzy
KONTROWERSJE. Rząd chce pozbawić Polaków dostępu do opinii i analiz prawnych przygotowanych przez Radę Ministrów, samorządy, a także urzędy centralne
Rząd zaakceptował wczoraj zmiany w ustawie o dostępie do informacji publicznej. - Gdyby niektóre z nich weszły w życie, ograniczyłyby obywatelom prawo dostępu do ważnych informacji - alarmuje Szymon Osowski z Pozarządowego Centrum Dostępu do Informacji Publicznej.
Władza chce pozbawić Polaków dostępu do opinii i analiz prawnych przygotowanych przez rząd, samorządy, a także urzędy centralne lub na ich potrzeby. Gdyby przepisy te weszły w życie, nie mielibyśmy możliwości przeczytać tego, co instytucje te przygotowały na etapie analiz i opinii prawnych, na podstawie których podejmują decyzje. W praktyce nie będziemy więc mogli zobaczyć, jakie zmiany w prawie rząd, prezydent czy samorząd planują, jakie opinie były w danej sprawie. - Nie będziemy mieli też prawa wglądu w decyzje samorządów, jeśli np. zapadnie decyzja o niezwracaniu nadpłat w razie źle naliczonych czynszów - mówi Szymon Osowski.
Wczoraj na posiedzeniu rząd przyjął jeszcze dwa inne zapisy. Po pierwsze, wprowadził do ustawy o dostępie do informacji publicznej zapis, który utrudni ponowne wykorzystanie informacji. Musiał zająć się tą kwestią, bo do wprowadzenia zmian w tej sprawie zmusza nas dyrektywa Komisji Europejskiej.
- Komisja prawie już Polskę pozywała za to, że nie dostosowaliśmy naszego prawa do unijnych wymogów - przypomina Osowski. W MSWiA przez trzy ostatnie lata trwały prace, aby wywiązać się z zobowiązań narzuconych przez UE. W połowie maja MSWiA przedstawiło owoce swojej pracy. Jednak - w ocenie Osowskiego - zamiast iść na rękę obywatelom, rządzący wybrali drogę przez mękę. - Doskonale ilustruje to taki przykład. Gdyby dziennikarz zamierzał opublikować w gazecie fragment uchwały rady gminy, to musiałby wystąpić o warunki, na jakich może to zrobić. Przecież to absurd - podkreśla Osowski.
Według Szymona Osowskiego, z dostępem do informacji publicznej jest bardzo źle. Ze wstępnych badań Pozarządowego Centrum Dostępu do Informacji Publicznej wynika, że jedynie 30 proc. gmin udziela odpowiedzi na podstawowe pytania (pełne wyniki badań będą znane pod koniec września). Z drugiej strony, w ocenie fachowców Polska może poszczycić się niemal doskonałymi przepisami dotyczącymi prawa dostępu do informacji publicznej.
- Nasza ustawa jest znacznie lepsza niż jej odpowiedniczki chyba we wszystkich krajach zachodnioeuropejskich - mówi Osowski. - A artykuł 61. Konstytucji gwarantujący obywatelom prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne jest niemal doskonały. Szkoda że praktyka jest odwrotnie proporcjonalna do teorii - mówi.
Ekspert z Pozarządowego Centrum Dostępu do Informacji Publicznej zwraca uwagę, że w konstytucji mamy nie tylko przepis, który zapewnia nam dostęp do wiedzy o tym, co robi władza i jej ludzie, ale jest też paragraf zobowiązujący rządzących do napisania w ustawach czy uchwałach podania informacji, w jaki sposób możemy dotrzeć do konkretnego przepisu czy informacji. O tym fakcie mało kto wie.
Kolejną sprawą, którą zajął się wczoraj gabinet Donalda Tuska, jest zamiar utworzenia tzw. centralnego repozytorium, czyli jednego portalu, na którym będą udostępniane różnorodne informacje. W repozytorium mają być gromadzone m.in. dane geograficzne, wyniki wyborów, dane o produkcji i zużyciu energii, dane budżetowe i podatkowe, dane o działalności gospodarczej czy dane o ochronie i zanieczyszczeniu środowiska.
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (3)
Wydrukuj
Wyślij link
-
21.05.2012
Jak zatrudnić pracownika, przeżyć i nie zwariować
Zniechęca ich zwłaszcza to, że mają identyczne obowiązki jak wielkie korporacje. -
21.05.2012
Podatki dla nieopodatkowanych
- Polska gospodarka potrzebuje wsparcia państwa - mówił w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu z sympatykami partii w historycznej sali BHP w Stoczni Gdańskiej. Nakreślał też plan zmiany, wśród priorytetów: wsparcie dla... -
21.05.2012
Obywatelska Komisja Edukacji Narodowej
-
21.05.2012
Rozdzielone 205 miliardów złotych
-
21.05.2012
"Gagariny" nie pociągną kibiców po szerokim torze
Facebook
GooglePlus
Wykop









j
2011-07-08 09:58:40
To troche przypomina dawne czasy, kiedy w rozmaitych lokalach robiono remont. Malowano szyby na bialo, palcem smarowano wielkie slowo "REMONT" - zwykle z odwroconym N. I w takiej milej scenerii mozna bylo zaczac prace od jedzenia i picia. No, jak byl jaki styropian, to i drzemka uszla.
Odpowiedz »
Piotr
2011-07-06 12:00:46
W tym kraju, jak i pewnie w każdej "demokracji" nie istnieje żaden trójpodział władzy. Rządzący sami sobie przygotowują i uchwalają tzw. prawa (lewa raczej!), a następnie sami je wykonują (lub nie), i sami się poddają osądowi. Farsa to czy już może tragifarsa pomieszana z groteską!
Odpowiedz »
Zbigi
2011-07-06 10:15:57
Rząd nie powinien mieć prawa do tworzenia prawa. Od tego powinien być wyłącznie SEJM I SENAT.
Odpowiedz »
Dodaj komentarz