01.03.2011
Rosną ceny, bezrobocie i nędza
SPOŁECZEŃSTWO. Około 7 mln Polaków nie stać na zaspokojenie kluczowych potrzeb
Przybywa Polaków żyjących w warunkach prowadzących do biologicznego wyniszczenia - już teraz takich osób jest w naszym kraju około 2,4 mln.
Ludzi żyjących poniżej ustawowo wyznaczonej granicy skrajnego ubóstwa będzie przybywało. Rosną ceny produktów rolnych, żywności, surowców, wzrósł podatek VAT. Widać też wzrost bezrobocia. Spore kłopoty mają kraje, do których mogliby ruszyć Polacy za pracą. Niewesoła jest sytuacja finansów publicznych, a zarazem kondycja finansowa naszego państwa.
Znawcy "polskiej biedy" zwracają też uwagę, że około 7 mln naszych rodaków nie stać na zaspokojenie kluczowych potrzeb. Nie mają pieniędzy na nieprzewidziane wydatki, choćby w razie choroby, na zapłacenie rat kredytu i rachunków, na posiłek mięsny lub rybny co dwa dni, nie stać ich na ogrzanie mieszkania, na pralkę, telewizor kolorowy, telefon lub samochód. Eksperci zwracają też uwagę, że odsetek tych, którzy mają dochody niższe niż ustawowo wyznaczone minimum socjalne, wynosi dzisiaj ok. 45 proc., co w przeliczeniu na liczby bezwzględne daje ok. 17,2 mln Polaków!
Na zasięg biedy ogromny wpływ ma skala bezrobocia. Pierwsze miesiące tego roku nie nastrajają optymizmem - bezrobotnych przybywa w dość dużym tempie. Od grudnia do lutego bezrobocie skoczyło z 12,3 do 13,4 proc. W przeliczeniu na liczby bezwzględne - już ponad 2 mln osób nie ma pracy. W marcu ich liczba ma wzrosnąć. Spadnie zapewne dopiero latem. Jolanta Fedak, minister pracy, powołując się na GUS, zapowiada, że w lecie bezrobocie zmaleje do 9 proc., pod koniec roku wyniesie zaś 9,9 proc. W te wyliczenia nie wierzy Adam Ambroziak z organizacji Pracodawcy RP. Jego zdaniem bezrobocie będzie wyższe.
Kolejnym czynnikiem prowadzącym do zwiększenia liczby biednych jest w Polsce inflacja, wynosząca w tej chwili 3,2 proc. rocznie (luty 2011 do lutego 2010) - w strefie euro wynosi 2,3 proc. GUS prognozuje już, że w marcu b.r. inflacja skoczy do 4,2 proc. Warto jednak pamiętać, że o ile na inflacji tracą obywatele, zyskuje budżet państwa (o ile nie jest zdecydowanie za wysoka). Dzięki niej do budżetu trafia więcej pieniędzy z podatków.
Innym istotnym czynnikiem zwiększającym rozmiary nędzy są ceny surowców. Te od kilku miesięcy galopują. Baryłka ropy (ok. 159 litrów) kosztuje teraz od 110 do 120 dolarów (na początku 2009 r. ok. 35 USD). Gaz za kilka miesięcy też znacznie pójdzie w górę, gdyż żelazną regułą jest, że ceny gazu rosną - w stosunku do cen ropy - z opóźnieniem 6-9-miesięcznym. Złoto kosztuje już ponad 1400 dolarów za uncję (31,1 g). Fachowcy twierdzą, że w ostatnim 500-leciu tylko kilka razy było droższe.
Jeszcze ważniejszym czynnikiem napędzającym nędzę jest wzrost cen zbóż. Od końca czerwca 2010 r. podrożały wszystkie jego rodzaje. Żyto o ponad 120 proc., owies - trzykrotnie, jęczmień - prawie dwukrotnie. W najmniejszym stopniu podrożała pszenica - o 70 proc., kukurydza - o 43 proc. To oczywiście przekłada się na ceny wyrobów mącznych. Piekarze straszą, że za kilogram chleba przyjdzie nam niedługo zapłacić ponad 5 zł.
- 1
- 2
- następna »
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (5)
Wydrukuj
Wyślij link
-
24.05.2012
Problem w politykach
W minionej kadencji jej posłowie napisali stosowny projekt ustawy, ale nawet nie wszedł pod obrady Sejmu, bo skrytykowała go nie tylko opozycja, ale również koalicjant (PSL). -
24.05.2012
Taksówkarze wygrali, przewodnicy - nie
PRAWO. Taksówkarze wywalczyli sobie to, że o deregulacji ich zawodu będą decydowały samorządy. Ministerstwo nie wycofuje się z pomysłu uwolnienia zawodu przewodnika. -
24.05.2012
Dwa pociągi, jeden tor
-
24.05.2012
Krótko
-
23.05.2012
Sejm poskromi ZUS
Facebook
GooglePlus
Wykop











leszek krakowski
2011-03-06 12:19:12
Zbigi:masz rację.Tyle,że ludzie w polsce mają czasem przynajmniej jedną osobę za granicą i ona na to robi lub robiła. Bohdanie:powołujesz się na prawa chyba z Biblii, to zamiast je przywoływać,powołaj się na nie i zgłoś do odpowiedniej instytucji celem korekty. Marku sewinski :o kumuniźmie(realnym socjaliźmie) powstało wiele opracowań,a każdy polak ma swoje zdanie.Faktem było,że ludzie dostawali pracę na podłóg swojego wykształcenia i darmowe mieszkania w blokach.Obecnie za te mieszkania o standarcie lepszego squotu trzeba zapłacić komuś,kto uprzednio dostał je za darmo nowe 200 -300 tyś.Matwi mnie,że masowo ocenia Pan ludzi i broni komuś zmiany miejsca zamieszkania ze wzgledu na pracę czy edukację.Po pierwsze zawsze Pan mógłby być na ich miejscu ( urodzić się na wsi) po drugie na "wsiach" często występują perełki ntelektulane, prawdziwe nieoszlifowane diamenty, które z dziada - pradziada nie mogły się kształcić. Prawdziwa zagłada polski następuje teraz.bandycka prywatyzacja, będąc w unii europejskiej praca poniżej 1 euro/godzinę oraz niewydolność państwa..
Odpowiedz »
Zbigi
2011-03-02 08:59:11
Z jednej strony nędza a z drugiej miliony samochodów osobowych, czego skutkiem są potworne korki w miastach, w których tkwią KARETKI POGOTOWIA. Po co te samochody, jesli narzekamy na biedę? Swoją drogą niepotrzebny był masowy inport używanych aut, gdyż przez to jest za dużo samochodów (i korki).
Odpowiedz »
Bohdan Szejner
2011-03-01 20:50:37
Moim zdaniem, nędzy w Polsce winne jest całe społeczeństwo wraz z kulturą. Nic nie zyskamy doszukując się winnych. Trzeba uszlachetnić kulturę. Każdy człowiek ma prawo do godnego życia na własnym kawałku ziemi. Takie jest prawo Boże, prawo Stwórcy, który oddał ziemię wszystkim (Rdz 1, 28). Jan Paweł walczył z tym złem w polskiej i światowej kulturze, odkąd został Papieżem: «[…] Należy wyzwolić od głodu miliony istot ludzkich będących do dziś ofiarami niedożywienia (Przesłanie do Dyrektora Generalnego FAO, Joseph Diouf na Światowy Dzień Alimentacji, Insegnamenti, t. XXIII(2), s. 535, 4 październik, 2000). […] Jak można pozostać obojętnym wobec «tłumu zgłodniałych składającym się z dzieci, kobiet, starców, imigrantów, uchodźców i bezrobotnych, który wznosi ku nam swój jęk bólu. […] Jak nie nastawić naszych uszu, nie uczynić bystrymi naszych serc, i nie zacząć rozdawać te pięć chlebów i te dwie ryby, jakie Bóg włożył w nasze ręce? […] To wymaga z pewnością wyrzeczeń, które oznaczają głębokie wewnętrzne przemienienie (Orędzie na Wielki Post 1996, t. XVIII(2), 8 wrzesień, 1995). […] Jak można ucztować spokojnie, gdy niezliczone ludzkie istoty cierpią i umierają z głodu? Nie możemy udawać, że nie widzimy cierpienia wielu braci obarczonych nędzą. […] Z pewnością, żeby zwalczać głód świata nie wystarcza jałmużna. Trzeba nowego sensu sprawiedliwości, trzeba dokładnych strategii politycznych i ekonomicznych. Ale trzeba nade wszystko «procesu generalnego uwrażliwienia, zdolnego zaangażować całe społeczeństwo» (por. t. XVIII(2), (1995), s. 326) (Angelus Domini, t. XIX(1), s. 572, 17 marzec,1996). Rozważając nad tymi wypowiedziami polskiego Papieża, przekonany jestem, że w epoce dzisiejszego dobrobytu w Polsce, tak Państwo jak Kościół odpowiedzialne są i będą przed Bogiem, Historią i Narodem za każdą istotę ludzką pogrążoną w nędzy, beznadziejności i głodzie!
Odpowiedz »
Marek Sewinski
2011-03-01 15:08:14
Trudno nie zgodzic sie z przedmowca.Obecnie placimy za chore lata komuny.Wyniszczenie prawdziwej inteligencji,ktora czesciowo wymarla,wyemigrowala lub ulegla pauperyzacji.Oczywiscie ze rzadza byle komuchy i ich dzieci,tak zwana transformacja nie zalatwila niczego.Jeszcze gorszym zjawiskiem jest "chamokracja"czyli niekontrolowany zalew miast przez ludnosc wiejska i dominowanie tej klasy ludzi w administracji,polityce i co najbardziej boli na wyzszych uczelniach.Przeciez 88% kadry naukowej to zwykle chamy.Pomarcowi docenci-dzis szacowni profesorowie.Jest to juz nie smieszne a bolesne.Wymieniona w powyzszym tekscie pani minister Fedak nosi nazwisko takie samo jak pewien komunistyczny prokurator,ktory byl wyjatkowa szmata.Moze to tylko zbieznosc nazwisk,choc nie sadze.Dokad nie dojdzie do prawdziwych zmian nie widze szansy na poprawe.
Odpowiedz »
mrek olsza
2011-03-01 05:54:00
A co mozna sie spodziewac po rzadach bylych ubekow komunisci u wladzy a inne partie bronia bylych mordercow polakow Tak jak w Nowym Saczu nikt nie byl pociagniety za zbrodnie na polakach nikomu nie oddali co ukradli tylko obywatelom pochodzenia izraelskiego polakom jak pojdzie do sadu jeszcze doloza koszta do zaplaty i kare.Wiec Polak biedak
Odpowiedz »
Dodaj komentarz