30.10.2010

Blisko Ciebie

Mieszkają obok nas, chodzą tymi samymi ulicami, może to ich głosy słyszałeś wczoraj za ścianą. Są "potrzebujący": Ciebie, mnie, kogoś, czegoś. Choć pewnie, gdyby mogli wybierać, sami woleliby być potrzebni. Poznaj jedną z ich historii.

Pierwsza książka

Czym jest sukces? Albo: czym może być? Mateusz - chłopiec, który mało mówi, rzadko się uśmiecha, na przerwach stoi sam, a podczas zajęć speszony prośbą o głośne przeczytanie treści zagadki, skrywa się za dużym stołem. Już od pierwszego naszego spotkania zastanawiałam się, w czym najbardziej mogę mu pomóc: Mateusz ma problemy z każdym przedmiotem, od matematyki po przyrodę. Najbardziej jednak przeraża go czytanie... Od tego więc postanowiłam zacząć: od zmiany obrazu książki w oczach Mateusza.

Najpierw były gry słowne, zabawy z językiem polskim, skojarzenia. Zauważyłam, że Mateuszowi to się podoba, że czerpie coraz większą frajdę z tych zajęć. Następnym poziomem wtajemniczenia był komiks: miał mu pomóc z wyobrażaniem sobie tego, co czyta.

Aż wreszcie nadszedł ten dzień: przyniosłam "Małego Księcia", książkę, którą czytałam wiele razy, jedną z najważniejszych w moim życiu. Przeczytałam mu kilka rozdziałów, a on miał opowiedzieć mi, co usłyszał. Początkowo szło mu średnio, ale po jakimś czasie coraz bardziej zajmowała go opowiadana historia. I stało się: Mateusz zgodził się sam przeczytać kilka stron tej książki. Najpierw niezdarnie, nie zwracając uwagi na interpunkcję i akcent, potem coraz pewniej i składniej. Byłam taka dumna: Mateusz poradził sobie ze swoim lękiem i czytał!

Bardziej byłam zadowolona z niego, niż z siebie w momencie, gdy przeczytałam swoją pierwszą książkę! Czy osiągnęliśmy sukces? Na tym etapie tak. A jeśli Mateusz przeczyta ot, tak, z ciekawości lub poszukując informacji, gazetę czy książkę, to będzie największy sukces! Bo to drzwi do zupełnie innego świata.

Wolontariuszka

Pomóż dzieciom, których szanse są mniejsze i podaruj im lepszą przyszłość!

Wejdź na www.kupindeks.pl!

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz