04.09.2010
Projekt utrzymania się PO przy władzy
POLITYKA. Deficyt budżetowy w przyszłym roku ma sięgnąć 40,2 mld zł
Polska w przyszłym roku ma rozwijać się w 3,5-procentowym tempie. Bezrobocie spadnie do 9,9 proc., inflacja wyniesie 2,3 proc. Takie założenia są w projekcie budżetu państwa na 2011 r. Wczoraj zajmował się nim rząd.
Deficyt budżetowy ma sięgnąć 40,2 mld zł. Do kasy państwa wpłynie 272,1 mld zł, a wypłynie z niej - 312,3 mld zł. Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, twierdzi jednak, że prawdziwy dług przekroczy 80 mld zł, ponieważ projekt nie przewiduje m.in. wydatków koniecznych na wykorzystanie pieniędzy unijnych czy na dofinansowanie świadczeń emerytalnych. Piotr Kuczyński, analityk rynku, uważa, że rzeczywisty dług sięgnąć może 100 mld zł.
Projekt zakłada ponadto, że ceny mają wzrosnąć o 2,3 proc., a wynagrodzenia w gospodarce realnie o 1,4 proc. Fundusz płac w sferze budżetowej (oprócz nauczycieli) pozostanie na takim samym poziomie jak w tym roku. - To projekt przetrwania. Nie uzdrowi on finansów państwa. Ma na celu ułatwić zachowanie władzy przez obecną ekipę - podkreśla Jankowiak.
W założeniach przyszłorocznego budżetu niemal wszystkie istotne wskaźniki są lepsze niż przewidziane w ustawie budżetowej na ten rok. W tym roku PKB wzrosnąć ma o 1,2 proc., deficyt budżetowy przekroczyć ponad 52 mld zł, a bezrobocie wynieść 12,8 proc.
Ekonomiści zwracają jednak uwagę, że budżet na ten rok prawdopodobnie dalece rozminie się z rzeczywistymi wynikami. Niedawno GUS podał, że PKB w drugim kwartale wzrósł o 3,5 proc., a minister finansów Jacek Rostowski przyznał, iż spodziewa się utrzymania dotychczasowego ponad 3-procentowego tempa rozwoju. Mocno też "przestrzelony" będzie zapewne deficyt budżetu. Zresztą minister Rostowski już od stosunkowo dłuższego czasu przyznaje, że deficyt nie przekroczy 48,3 mld zł, a przecież w ustawie zapisano, iż przekroczy 52 mld zł.
Prof. Witold Orłowski z Rady Gospodarczej przy premierze podkreśla, że przyszłoroczny budżet musi być budżetem mocnego zaciskania pasa. Według profesora, rząd musi jak najszybciej przedstawić solidny program oszczędnościowy. Przyznaje jednak, że aby tak się stało, najpierw muszą nastąpić zmiany w prawie. Bez nich niewiele można zrobić, ponieważ większości wydatków publicznych nie można ograniczyć. Na razie prawo pozostaje bez zmian.
Innym tonem mówi premier Tusk. Powtarza manewr, jaki stosuje od dwóch lat. I tym razem publicznie wzywa ministrów do oszczędności. A i tak szef rządu złagodził teraz ton, bo we wcześniejszych latach groził ministrom, że jak nie znajdą oszczędności, to mogą szukać innej pracy lub wrócić do ław sejmowych. Dzisiaj ogranicza się do stwierdzenia, że skoro tzw. przeciętni Polacy muszą zaciskać pasa, to i oni powinni.
Według Macieja Bukowskiego, szefa Instytutu Badań Strategicznych, ekonomisty z SGH, projekt jest nadmiernie oszczędny w sprawie wpływów do kasy państwa. Bukowski uważa, że PKB przekroczy zakładane 3,5-procentowe tempo wzrostu. Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banku, narzeka natomiast na planowane wpływy z prywatyzacji. Mają one w 2011 r. wynieść 15 mld zł, czyli o 10 mld zł mniej od szacowanych w tym roku. W ocenie Borowskiego można i trzeba byłoby zwielokrotnić wpływy z prywatyzacji. Najmocniej jednak krytykuje projekt za brak wyraźnej strategii reformowania finansów publicznych. Zamiast niej, rząd chce uzyskać pieniądze dzięki podniesieniu podatków, czego obiecywał nie robić.
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (13)
Wydrukuj
Wyślij link
-
17.05.2012
Gotowe jedynie lotniska
- Nie ma sygnałów świadczących o istnieniu realnego zagrożenia zewnętrznego podczas Euro 2012 - powiedział prezydent Bronisław Komorowski po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która omawiała system bezpieczeństwa podczas mistrzostw. -
17.05.2012
Więzienie dla byłej posłanki
Wyrok w stołecznym Sądzie Okręgowym wydany został przez trzech sędziów zawodowych po dwuipółletnim procesie przeciwko oskarżonym o korupcję i płatną protekcję Sawickiej i Wądołowskiemu. -
17.05.2012
Rząd zmienił progi do zasiłków
-
17.05.2012
Kłopot z nadmiarem gazu
-
17.05.2012
Będą dopłaty do domów energooszczędnych
Facebook
GooglePlus
Wykop









do PiSomatoła poniżej
2010-09-07 09:28:14
Pis powoli rozsypuje się i tylko możesz sobie poszczekać.
Odpowiedz »
do Posokowcow hau hau uuuuuuuuuuuu
2010-09-06 19:37:45
moj lekarz rodzinny to Dr med. a nie konowlenko tak jak ty Przytruty Otepiencze . pojdz do weterynarza .
Odpowiedz »
podpis nieczytelny
2010-09-07 10:05:41
Żal mi ciebie. Nie widzisz szaleństwa Kaczyńskiego? Naprawdę jesteś taki ślepy?
Odpowiedz »
uhahany
2010-09-07 10:10:06
Przecież on pisze ze sztabu pis. Jest dzisiaj oddelegowany do szczucia na forum Dz.P.
Odpowiedz »
to do ciebie
2010-09-07 09:27:07
Zamieniasz się w wiernego pieska Kaczyńskiego. Nie szczekaj za głośno, bo prezes wyśle cię na emigrację polityczną. Tylko prawomyślnie wolno ci szczekać.
Odpowiedz »
do POmarzycieli
2010-09-06 16:46:59
Kiepski z ciebie prorok mongoliku , przewidujesz koniec a notowania rosna.Chyba ten plastykowy koniec palikota uderza na wasze mozdzki rozmiaru S .
Odpowiedz »
twój lekarz rodzinny
2010-09-06 19:01:28
Rosną ci, rosną, ale wskazania termometra wskazującego gorączkę.
Odpowiedz »
do PiSomatoła
2010-09-06 18:53:43
Jesteś żałosny tak jak twój szef.
Odpowiedz »
to do ciebie
2010-09-06 18:52:18
Komu rosną notowania? Kaczyńskiemu? Nie ośmieszaj się, bo ciągłe powtarzanie kłamstw i tak Jarusiowi nie pomoze.
Odpowiedz »
do PiSomatoła poniżej
2010-09-06 09:11:52
Pomarz sobie, bo to już koniec Kaczyńskiego.
Odpowiedz »
odp
2010-09-05 15:35:23
Trzymaja sie juz resztkami sil.
Odpowiedz »
koniec kaczyńskiego
2010-09-06 08:55:35
PiSzesz oczywiście o PiS-ie? Jeżęli tak, to w pełni z tobą się zgadzam, bo nawet prezes już bełkocze.
Odpowiedz »
dodoni
2010-09-04 15:36:59
Czyzby znowu cud ?
Odpowiedz »
Dodaj komentarz