04.09.2010

W drodze do sukcesu nie ma windy

Z BRIANEM TRACY - liderem w dziedzinie psychologii sukcesu - rozmawia Dorota Mularz

Brian Tracy z dziećmi Akademii Przyszłości Fot. BTI

- Zaczął się rok szkolny, jednak nie wszyscy uczniowie wracają do szkoły z radością. Są dzieci, którym to miejsce kojarzy się z pasmem porażek. Co zrobić, by zachęcić je do nauki?

- Wszyscy dziś wiemy, że nie ma sukcesu bez porażki. Ci, którzy radzą sobie lepiej od innych, osiągają sukces głównie dlatego, że potrafią się dostatecznie szybko podnieść po porażce. Henry Ford, kiedyś najbogatszy człowiek świata, był dwa razy bankrutem i dwukrotnie odbudował wszystko, co stracił. Chcąc osiągnąć sukces, trzeba przygotować się na porażki, bo w drodze do niego nie ma windy - są tylko schody. Porażki to tylko lekcje, które zsyła nam los, byśmy mogli się czegoś nauczyć i wyciągnąć wnioski. Obawa przed popełnieniem błędu zabija kreatywność, która w dzisiejszych czasach jest jedną z najważniejszych kompetencji człowieka. Jest kluczem do sukcesu!

- Jaką rolę w tym wszystkim odgrywa umiejętność stawiania sobie celów?

- Im szybciej nauczysz się stawiać sobie cele, tym szybciej wyrobisz w sobie nawyk dążenia do nich. To ważny czynnik skutecznego działania. Myślę, że już uczniowie szkoły podstawowej powinni świadomie dążyć do określonych celów - w edukacji, rozwoju fizycznym i innych dziedzinach. Powinni umieć dobrze je formułować, a potem zamieniać na małe dążenia, które zebrane razem pozwolą im w końcu dojść do celu ostatecznego. Uczeń szkoły podstawowej potrafi przecież odpowiedzieć na pytanie: "Po czym poznam, że mój cel został zrealizowany?". Nie powinien mieć też kłopotu z odpowiedzią na pytanie, co musi zrobić dzisiaj, jutro, za tydzień, aż do momentu osiągnięcia celu. W ten sposób stworzy swój plan dojścia do celu - rozpisując go na minicele.

- Czy porażki w szkole automatycznie zamykają drogę do osiągnięcia sukcesu w dorosłym życiu? Jak duży wpływ mają doświadczenia szkolne na późniejsze funkcjonowanie i osiągnięcia?

- Cały czas pokutuje w nas głębokie przekonanie, że tylko wiedza, umiejętności i wysoki iloraz inteligencji decydują o sukcesach w biznesie. Tymczasem praktyka pokazuje, że wcale tak nie jest. Okazuje się bowiem, że wielu biznesmenów to ludzie, którzy byli średni, a nawet słabi w szkole. O ich sukcesie nie zdecydowały wyniesione stamtąd wiedza i umiejętności, tylko determinacja, wiara w sukces i gotowość do ponoszenia porażek. To właśnie nasze nastawienie w 85 proc. decyduje o sukcesie. Wiedza i umiejętności to tylko 15 proc. Oczywiście, bez nich trudno jest sobie poradzić we współczesnym świecie. Ale człowiek, który ma rzeczywistą determinację, jest w stanie nauczyć się prawie wszystkiego, natomiast ten, który posiada wiedzę i umiejętności, a nie ma woli walki, nie wierzy w siebie i boi się porażek, osiąga znacznie mniej. Niewykluczone, że prymusi odnoszący w szkole same sukcesy tak naprawdę tracą, bo nie uczą się przegrywać, a potem podnosić się po porażce. Dlatego w biznesie nie zawsze odnoszą oni sukcesy - tu porażka jest codziennością. Okazuje się też, że sukcesy odnoszą częściej ludzie z rozwiniętą inteligencją emocjonalną, a nie ci z wysokim IQ.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz