04.09.2010

Blisko Ciebie

Mieszkają obok nas, chodzą tymi samymi ulicami, może to ich głosy słyszałeś wczoraj za ścianą. Są "potrzebujący": Ciebie, mnie, kogoś, czegoś. Choć pewnie gdyby mogli wybierać, sami woleliby być potrzebni. Poznaj jedną z ich historii, przyniesioną przez wolontariusza Stowarzyszenia WIOSNA.

Agnieszka nauczyła się śmiać

Agnieszkę poznałam w dosyć trudnym dla niej momencie: właśnie zaczęła czwartą klasę w nowej dla siebie szkole i w zupełnie nowym miejscu zamieszkania. Miałyśmy się razem uczyć języka angielskiego, z którym zupełnie sobie nie radziła. To znaczy ona miała się uczyć, a ja, jako wolontariuszka AKADEMII PRZYSZŁOŚCI, miałam jej w tym pomagać. Na naszych pierwszych zajęciach Agnieszka była ostrożna i wycofana. Wszystko, włącznie ze mną, było dla niej nowe, obce i - jak sama stwierdziła - "głupie". Wcale jednak nie angielski wydał mi się jej największym problemem. Pamiętam, gdy któregoś razu zobaczyłam ją podczas przerwy. Stała sama na korytarzu, ze spuszczoną głową i smutnymi oczami. W swojej klasie też zwykle zajmowała osobne miejsce, w ostatniej ławce. Nigdy nie odważyła się zgłosić na lekcji do odpowiedzi, co skutkowało gorszymi ocenami. "A przecież Agnieszka to niezwykła dziewczynka" - myślałam podczas naszych kolejnych spotkań. Zauważyłam, że pięknie rysuje, a w trakcie rysowania łatwiej nam się rozmawia i uczy. Od tej pory rysowałyśmy, malowałyśmy i poznawałyśmy się. Agnieszka z miesiąca na miesiąc uśmiechała się coraz częściej. Dzięki moim rysunkowym metodom, jej oceny też się poprawiły, a ona sama nabrała większej pewności siebie i chętniej chodziła do szkoły. Pojawiły się pierwsze piątki, nawet z angielskiego! Gdy jednak pod koniec roku szkolnego miałam wybrać jej największy sukces, nie chciałam pisać o tym, że nauczyła się nowych słówek. Najbardziej dumna byłam z tego, że Agnieszka nauczyła się śmiać!

Agata, wolontariuszka Akademii Przyszłości

Możesz pomóc dzieciom takim, jak Agnieszka. Wejdź na www.akademiaprzyszlosci.org.pl i zostań wolontariuszem AKADEMII PRZYSZŁOŚCI. W tym roku na swoich bohaterów czeka 1095 dzieci!

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz