02.09.2010

Czy mogę prosić 112? Nie ma takiego numeru!

BEZPIECZEŃSTWO. System alarmowego numeru 112 jest prowizoryczny i nieskuteczny - alarmuje NIK w raporcie przesłanym Sejmowi.

Izba negatywnie ocenia działania kolejnych szefów MSWiA i postuluje, by nadzór nad wdrażaniem numeru objął premier. MSWiA odpiera zarzuty i podkreśla, że podczas pełnienia funkcji przez ministra Jerzego Millera prace nad uruchomieniem sytemu powiadamiania ratunkowego znacznie przyspieszyły.

"Polska od sześciu lat nie potrafi uruchomić spójnego i sprawnego systemu obsługi numeru alarmowego 112. Działający obecnie system zastępczy jest prowizoryczny i nieskuteczny" - czytamy w dokumencie.

Izba ocenia, że szanse na poprawę sytuacji przed Euro 2012 są niewielkie, co może zaszkodzić opinii Polski. W raporcie NIK negatywnie ocenia działania ministra spraw wewnętrznych i administracji, dotyczące wdrażania numeru alarmowego 112 i ubolewa, że "mimo pokaźnych funduszy pomocowych Polska od sześciu lat nie potrafi wykorzystać tej szansy". NIK zauważa, że wdrożone dotychczas "tymczasowe rozwiązanie lokalizowania osób dzwoniących po pomoc, nad którym prace rozpoczęto w sierpniu 2007 r., zaczęło działać dopiero po 12 miesiącach". Izba zwraca uwagę, że tymczasowe rozwiązanie lokalizowania osób dzwoniących po pomoc nie uwzględnia innych operatorów sieci stacjonarnych poza TP SA, co oznacza pominięcie 26,7 proc. abonentów.

"W sieci Play jedynie 20 proc. wywołań numeru 112 zakończyło się uzyskaniem od operatora informacji o lokalizacji osoby potrzebującej pomocy. W sieciach Orange i Plus dotyczyło to 60 proc. połączeń. Jeśli już udało się uzyskać informacje lokalizacyjne, to ze względu na ich niedokładność nie były w pełni przydatne. Operatorzy telekomunikacyjni podawali je bowiem z dokładnością od 100 m do 10,5 km, a w skrajnych przypadkach nawet od 20 km do 100 km" - wylicza izba.

Ponadto uzyskanie danych wymagało długiego czasu. Operatorzy przekazywali informacje w czasie od 2 do 6 minut, a w skrajnych przypadkach nawet po upływie 2 godz. i 40 minut.

Często brak było w ogóle możliwości połączenia się z numerem alarmowym 112. Prawie co dziesiąta taka próba w sieci Telekomunikacji Polskiej S.A. była nieskuteczna. Pozytywnie NIK ocenia natomiast działania komendantów głównych Państwowej Straży Pożarnej i policji oraz wojewodów.

Rzeczniczka MSWiA Małgorzata Woźniak w oświadczeniu przesłanym PAP napisała, że nie są zgodne z prawdą zarzuty, iż koncepcja systemu powiadamiania ratunkowego przyjęta przez ministra spraw wewnętrznych Jerzego Millera wydłuży wdrożenie tego systemu o kolejny rok.

Podkreśla, że podczas pełnienia funkcji przez ministra Jerzego Millera prace nad uruchomieniem sytemu powiadamiania ratunkowego znacznie przyspieszyły.

Według MSWiA nie można się zgodzić ze stwierdzeniem, że nie ma szans na uruchomienie systemu powiadamiania ratunkowego.

(PAP)

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz