27.08.2010
Szkolne biblioteki będą czynne aż do zmroku?
CZYTELNICTWO. Posłowie Lewicy przygotowują zmianę ustawy oświatowej
- Szkoła bez biblioteki to jak samochód bez silnika - przekonuje poseł Artur Ostrowski (Lewica). Dlatego grupa deputowanych z jego ugrupowania przygotowała projekt nowelizacji ustawy oświatowej. Parlamentarzyści chcą, by w każdej szkole obowiązkowo działała biblioteka i nie chodzi tu o - jak to określają posłowie - regał z książkami na korytarzu otwierany raz w tygodniu, ale o prawdziwe centrum informacji, w którym uczeń będzie mógł skorzystać nie tylko z księgozbioru, ale także komputera z dostępem do internetu, sprzętu odtwarzającego czy miejsca do cichej pracy.
Z danych Małopolskiego Kuratorium Oświaty wynika, że w całej Małopolsce biblioteki nie ma w ok. 40 szkołach. - Coraz częściej docierają do nas sygnały, że samorządy zaczynają pozbywać się bibliotek szkolnych. Przekazują je bibliotekom miejskim lub gminnym albo ograniczają czas ich pracy - argumentuje Ostrowski.
Chodzi o sprawę szkolnych bibliotek w Jarocinie i Wrocławiu. Zostały one przekształcone w filie bibliotek publicznych. W ten sposób władze samorządowe racjonalizują wydatki. W filiach bibliotekarze zatrudnieni są na podstawie kodeksu pracy, w szkolnych podlegają przepisom Karty nauczyciela. Nauczyciele bibliotekarze pracują więc tylko 30 godzin tygodniowo, mają wolne w ferie i wakacje. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze władze Wrocławia i Jarocina chcą przeznaczyć na rozwój bibliotek.
Coraz więcej gmin chce skorzystać z rozwiązań wprowadzonych we Wrocławiu i Jarocinie. Związki zawodowe starają się do tego nie dopuścić (bo to oznacza zwolnienia nauczycieli), teraz dołączyli do nich posłowie Lewicy. Przygotowywany przez nich projekt nowelizacji ustawy oświatowej zakłada także, że biblioteka szkolna ma być czynna w godzinach pracy szkoły, jednak nie krócej niż czas trwania zajęć.
Samorządy, które finansują pracę szkół, podkreślają, że wejście w życie takiej ustawy spowoduje spore wydatki. W samym Krakowie rocznie mogłyby one wynieść nawet 2 miliony złotych. - W wielu szkołach zajęcia lekcyjne kończą się dopiero po godzinie osiemnastej, gdyż pracują one na dwie zmiany. To oznacza dodatkowe etaty nauczycielskie. W Krakowie trzeba by prawdopodobnie zatrudnić ok. 100 bibliotekarzy - wylicza Jan Żądło, dyrektor krakowskiego Wydziału Edukacji.
Teraz liczba etatów bibliotekarzy uzależniona jest od liczby dzieci w szkole. W tych do 300 uczniów Kraków zatrudnia nauczycieli na pół etatu. Cały etat bibliotekarza przysługuje szkołom, w których uczy się ponad 300 uczniów. Jeden etat oznacza 6 godzin pracy biblioteki dziennie.
W swoim projekcie ustawy posłowie wyraźnie zapisali, że w szkolnej bibliotece pracować może jedynie nauczyciel bibliotekarz lub - za zgodą kuratora - osoba niebędąca nauczycielem, ale mająca odpowiednie przygotowanie do tej pracy.
We wrześniu projektem nowelizacji mają zająć się posłowie z Sejmowej Komisji Edukacji.
Anna Kolet-Iciek
anna.kolet@dziennik.krakow.pl
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (5)
Wydrukuj
Wyślij link
-
24.05.2012
Problem w politykach
W minionej kadencji jej posłowie napisali stosowny projekt ustawy, ale nawet nie wszedł pod obrady Sejmu, bo skrytykowała go nie tylko opozycja, ale również koalicjant (PSL). -
24.05.2012
Taksówkarze wygrali, przewodnicy - nie
PRAWO. Taksówkarze wywalczyli sobie to, że o deregulacji ich zawodu będą decydowały samorządy. Ministerstwo nie wycofuje się z pomysłu uwolnienia zawodu przewodnika. -
24.05.2012
Dwa pociągi, jeden tor
-
24.05.2012
Krótko
-
23.05.2012
Sejm poskromi ZUS
Facebook
GooglePlus
Wykop











Julka
2010-09-27 12:27:46
Ja pracuje w bibliotece szkolnej która podlega pod osrodek kultury i jest użyczona szkole. Mój tygodniowy czas pracy to 40 godzin. czy ktoś słyszał o takim tworze???
Odpowiedz »
Anna Maria Kowalska
2010-08-30 21:11:13
"Teraz liczba etatów bibliotekarzy uzależniona jest od liczby dzieci w szkole." Ma Pani jakieś niedokładne informacje. Przepis określający etat bibliotekarza w stosunku do liczby uczniów od dawna nie istnieje, został usunięty. Teraz, jeśli dyrektor ma takie mniemanie, że na 600 uczniów wystarczy pół etatu w bibliotece, to ma prawo tak zatrudnić. Sytuacja bibliotek szkolnych pod względem prawnym jest fatalna.Nie ma przepisów określających ilość etatów, zasady finansowania, działalności /odwieczne wysyłanie bibliotekarzy przy każdej okazji na bezpłatne na zastępstwa w godzinach otwarcia biblioteki/.
Odpowiedz »
Bagusława Biedrońska
2010-08-30 17:38:56
To Pani Kot powinna sie dokształcić. nauczyciel bibliotekarz pracuje w etacie 30 godzin. 2 dodatkowe to wspólne dla wszystkich nauczycieli godziny na inne zajęcia z uczniami. A biblioteka powinna być czynna w czasie pracy szkoły, bo uczeń powinien mieć możliwość skorzystać z niej w czasie pobytu w szkole. 299 czy 302 uczniów wymaga takiej samej pracy nauczyciela bibliotekarza - a różnica w płacy (pół etatu) jest zwykłym okradaniem pracownika i uczniów.
Odpowiedz »
Anna Kot
2010-08-30 18:06:39
Te inne zajęcia to również często zajęcia związane z pracą biblioteki szkolnej.Głownie chodziło mi o wykazanie, że nie pracujemy 30 godzin, to tylko teoria , praktyka to 32 godziny pracy, nie mówiąc o pracy zabieranej do domu, dokształcaniu, próbach imprez.Nikt mi nie powie, że dobrze pracujący bibliotekarz pracuje 30 godzin.
Odpowiedz »
Anna Kot
2010-08-29 22:04:37
Niestety, plany samorządowców z Wrocławia i Jarocina skończyły się jedynie na pozornych oszczędnościach finansowych, a zakupy ksiązek czy polepszenie wyposażenia bibliotek są gorsze niż w latach ubiegłych.Pani Redaktor powinna się dokształcić - nauczyciel bibliotekarz pracuje 32 godziny, a wykształceniem najczęściej bije swego publicznego kolegę na głowę.
Odpowiedz »
Dodaj komentarz