31.07.2010

Komisja hazardowa wciąż bez raportu

ŚLEDZTWO. Zdaniem Mirosława Sekuły (PO) afery nie było

Posłanka PiS Beata Kempa złożyła wniosek o przerwanie posiedzenia Fot. Leszek Szymański/PAP

Mirosław Sekuła, szef sejmowej komisji śledczej ds. afery hazardowej, ponownie uległ wczoraj naciskom opozycji i przełożył na przyszły tydzień głosowanie nad raportem ze śledztwa. Nowy projekt swego autorstwa doręczył bowiem posłom dopiero w nocy przed posiedzeniem.

Sekuła twierdzi, że raport minimalnie, i to głównie stylistycznie, różni się od wersji wcześniejszej. Konkluzja nie uległa zmianie: podczas prac nad nowelizacjami ustawy hazardowej nie brakowało niedociągnięć w kolejnych rządach SLD, PiS i PO, nie doszło jednak do naruszeń prawa ani korupcji. Kontakty podsłuchiwanych polityków PO z biznesmenami z branży Sekuła podsumowuje: "sprzeczne z zasadami wykonywania mandatu posła" - i na tym poprzestaje.

Zgodnie z prawem projekt raportu końcowego przedstawić musi przewodniczący komisji, pozostali posłowie mogą zgłaszać poprawki. Wczoraj przedstawiciele opozycji, a także Franciszek Stefaniuk z PSL, zgodnie oświadczyli, że nie są do tego gotowi w zaledwie kilkanaście godzin po otrzymaniu 300-stronicowego tekstu. Ponadto Bartosz Arłukowicz (SLD) podtrzymał zarzut formalny, stwierdzając, że projekt został sporządzony przed zakończeniem formalnych procedur w komisji, a Beata Kempa (PiS) twierdziła, że komisja nie ma licznych materiałów, m.in. wykazu, gdzie i kiedy logował się do sieci telefon komórkowy byłego wicepremiera Grzegorza Schetyny.

Wczoraj po raz kolejny podczas posiedzenia nieobecny był Andrzej Dera (PiS) i gdyby PO się uparła, mogła przeforsować zakończenie prac - nawet w razie twardego sprzeciwu Stefaniuka byłby remis 3:3 i decydowałby głos przewodniczącego. Sekuła odrzucił zarzuty Kempy, dowodząc, że materiały, o które się dopominała, od maja dostępne są w sekretariacie komisji. Przystał jednak na żądanie, by dać posłom czas na lekturę obecnej wersji projektu raportu. Komisja ma dyskutować o poprawkach i przyjąć raport 3 lub 4 sierpnia.

Raport Pitery

Media odnalazły tymczasem inny raport w sprawie afery hazardowej, autorstwa pełnomocniczki rządu ds. walki z korupcją Julii Pitery. Datowany na 11 czerwca, prawdopodobnie jest od tego dnia dostępny na stronach internetowych Kancelarii Premiera, został jednak umieszczony w sposób, delikatnie mówiąc, nierzucający się w oczy. Liczy ponad sto stron i dotyczy jedynie prac obecnego rządu nad zmianą ustawy hazardowej.

Pitera podkreśla, że nie ma uprawnień śledczych - jak prokuratura czy komisja sejmowa - więc ocenia jedynie dostępne dokumenty. Z ich analizy wyciąga bardzo krytyczne wnioski, choć - podobnie jak Sekuła - stwierdza, że prawo nie zostało naruszone. Prace nad zmianami w ustawie - stwierdza Pitera - toczyły się jednak w sposób urągający wielu zasadom, trwały półtora roku i nie przyniosły żadnego efektu, bo nadający się do przedstawienia całemu rządowi i przesłania do Sejmu projekt nie powstał.

Według raportu Pitery, prace zaczęły się wiosną 2008 od falstartu - przesyłając wstępny projekt do tzw. uzgodnień międzyresortowych Ministerstwo Finansów przeznaczyło za mało czasu na zgłaszanie uwag. Dalej nie było praktycznie miesiąca bez uchybienia bądź zasadom takich uzgodnień, bądź zdrowemu rozsądkowi. W szczególności resort finansów nie dokumentował przebiegu uzgodnień, ignorował niektóre uwagi, uwzględnił zaś wniosek resortu sportu sprzeczny z... wcześniejszym o miesiąc wnioskiem tego samego ministerstwa. Wreszcie projekt trafił pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów, ale i tu trwała nieefektywna dyskusja z licznymi uchybieniami.

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

ciekawy
2010-08-02 03:11:45

tu chyba chodzi o Wermacht nn pytajniczku.

Odpowiedz »

pytajnik
2010-07-31 21:14:44

A na tym zdjęciu to pozdrowienie coś mi przypomina, Mylę się?

Odpowiedz »

nn
2010-08-01 14:23:04

Ich idole tak się pozdrawiają.

Odpowiedz »

rrrrrrrrrrrr
2010-07-31 19:14:33

Juz placimy za ich sprawki nastepny haracz i pewno nie ostatni.

Odpowiedz »

robert rosmus
2010-07-31 12:21:19

Ewidentnie widać budowanie państwa o ustroju mafijnym przez PO i nie tylko...............................

Odpowiedz »

tak tylko pytam
2010-07-31 21:13:42

Wygryźli mafię PiS?

Odpowiedz »

uhahany
2010-08-01 14:22:07

I to wraz z przystawkami.

Odpowiedz »

Robert R
2010-07-31 12:06:57

Beata Kempa(na zdjęciu)jest supersexi.Jest kobietą inteligentną co niepokoi chamów z PO.Szlachetność jej osoby nijak się nie ma do kształtu państwa jaki chce widzieć PO które reprezentuje interes mafii.

Odpowiedz »

xyz
2010-07-31 21:16:13

Syców odetchnął, gdy z niego ta intrygantka wyjechała.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz