16.06.2010

Złośliwości w trybie wyborczym

POLITYKA. Komorowski przeciwko Kaczyńskiemu, Kaczyński przeciwko Komorowskiemu

Jarosław Kaczyński, kandydat PiS na prezydenta podczas rozprawy w Warszawie Fot. Paweł Supernak (PAP)

Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrywał wczoraj pozwy złożone w trybie wyborczym zarówno przez Bronisława Komorowskiego przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu, jak i kandydata PiS przeciwko konkurentowi z PO.

Komorowski skarży za wypowiedź, że jest za prywatyzacją służby zdrowia, a jest pozwany, bo powiedział, iż Kaczyński kłamie w tej sprawie. Dzisiaj sąd wyda wyrok.

Komitet Komorowskiego domaga się od kandydata PiS sprostowania w stacjach telewizyjnych: TVP1, TVP Info, TVN, TVN24 i w serwisie PAP. Komitet Kaczyńskiego chce, aby Komorowski przeprosił kandydata PiS w: TVN, TVN24, TVP1 oraz dziennikach: "Rzeczpospolita", "Gazeta Wyborcza", "Fakt", "Super Ekspres" i portalach: onet.pl, tvn24.pl, wp.pl, gazeta.pl, rp.pl.

Pozwy kandydatów PO i PiS nie są pierwszymi w kampanii prezydenckiej. W poniedziałek w trybie wyborczym Janusz Korwin-Mikke (lider Wolności i Praworządności) złożył pozew przeciwko telewizji TVN. Żąda od stacji wpłaty 50 tys. zł dla Caritas Polska na rzecz powodzian. Korwin-Mikke złożenie pozwu motywował tym, że TVN wyemitowała program, w którym - jak mówił - przedstawia się go jako osobę wykonującą hitlerowskie pozdrowienie. - Nie mam pojęcia, co ja mam wspólnego z socjalistą Adolfem Hitlerem - tłumaczył.

Ustawa o wyborze prezydenta Polski mówi, że jeżeli plakaty, hasła, ulotki, wypowiedzi albo inne formy propagandy zawierają dane i informacje nieprawdziwe, każdy zainteresowany ma prawo wnieść do sądu wniosek o orzeczenie konfiskaty takich materiałów, zakazanie publikowania informacji, sprostowanie ich czy przeproszenia pomówionego. Może nakazać też pozwanemu zapłatę do 50 tys. zł na cel charytatywny, bądź do 50 tys. zł odszkodowania dla wnioskodawcy.

Sąd okręgowy rozpoznaje wniosek w ciągu 24 godzin, a niezadowolona strona ma 24 godziny na zażalenie. Kolejną dobę ma sąd apelacyjny. Jego orzeczenia są ostateczne. Publikacja sprostowania lub przeprosin musi nastąpić w ciągu 48 godzin. Jeśli pozwany nie zastosuje się do orzeczenia, sąd zarządza sprostowanie na jego koszt.

Sąd rozpoznaje sprawę mimo usprawiedliwionej nieobecności którejś ze stron, jeśli została prawidłowo powiadomiona o rozprawie. Szybka ścieżka może być stosowana tylko podczas kampanii, a ta rozpoczyna się z dniem ogłoszenia postanowienia o wyborach. Szybką ścieżkę zastosowano po raz pierwszy w wyborach parlamentarnych w 1993 r.

WŁODZIMIERZ KNAP

wknap@dziennik.krakow.pl

O rolę pozwów wyborczych w kampanii zapytaliśmy fachowców:

Prof. WŁODZIMIERZ BERNACKI, politolog i znawca idei politycznych z Uniwersytetu Jagiellońskiego:

- Pozew sądowy w trybie wyborczym jest dość istotnym orężem w walce wyborczej. Rywale ubiegający się o prezydenturę szukają dodatkowych głosów i liczą - słusznie - że znajdą je poprzez korzystne dla nich orzeczenie sądu. Tego rodzaju taktyka w obecnej kampanii jest tym bardziej ważna, gdyż mamy do czynienia z wyjątkowo nijaką rywalizacją. Wyrok na ich korzyść, czy nawet sam pozew ma na celu wzmocnienie przekazu, obudzenie emocji, pokazanie się jako strony aktywnej. Skierowanie sprawy do sądu jest - w sensie marketingowym - odwołaniem się do autorytetu, jakim dla wielu Polaków jest sąd. Pozytywny wyrok daje możliwość szermowania nim w ostatnich godzinach kampanii, pokazywania, że "nasz" kandydat został skrzywdzony, a przeciwnik jest oszczercą itp. Na sporą część wyborców działać może sama treść wyroku. Mało kto wnika w jego sens, zasadność.

wydrukuj wyślij dodaj do dodaj do

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz