19.03.2010

Zakaz internetu frustruje

EDUKACJA. W firmach, które blokują pracownikom dostęp do internetu, spada zadowolenie z pracy - wynika z I Ogólnopolskiego Badania Pracowników "Internet w pracy", przeprowadzonego na Uniwersytecie Jagiellońskim.

W badaniu wzięło udział ponad 1400 pracowników z całego kraju. Ankietowani oceniali, czy korzystanie z internetu w godzinach pracy w celach prywatnych jest niemoralne i oznacza oszukiwanie pracodawcy, czy pozwala odreagować napięcie, odstresować się i rozwinąć umiejętności komputerowe.

- Okazuje się, że dostęp do internetu traktowany jest jako jeden z czynników decydujących o zadowoleniu z firmy, w której się pracuje. Możliwość korzystania w pracy z sieci związana jest ze spostrzeganiem przez pracownika swojego stanowiska - mówi Karol Wolski, student Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, koordynator badania. - Całkowity zakaz korzystania z sieci związany jest z obniżoną oceną stanowiska pracy. Najlepiej swoją pracę oceniają osoby mające możliwość korzystania z sieci bez ograniczeń oraz w wyjątkowych sytuacjach, gdy zachodzi taka potrzeba.

Badanie "Internet w pracy" pokazało, że w godzinach pracy najchętniej wysyłamy i czytamy e-maile, przeglądamy ulubione strony www, czytamy gazety online i korzystamy z bankowości elektronicznej.

Co ciekawe, aż jedna trzecia pracowników, mających dostęp do sieci, nie wie, czy jest kontrolowana przez przełożonego. Część ankietowanych podejrzewa, że ich elektroniczne ruchy są monitorowane, a pracodawca o tym nie informuje podwładnych.

- To może wpływać na wizerunek firmy. Osoby, które nie wiedzą, czy firma stosuje monitoring, mniej pozytywnie oceniają swoje stanowisko pracy - mówi Karol Wolski. - Firmy powinny posiadać jasne zasady korzystania z sieci, znane i akceptowane przez wszystkich pracowników.

Z badania wynika jednak, że takie reguły posiada zaledwie ok. 20 procent ankietowanych firm.

Jakie cechy psychologiczne decydują o tym, że niektórzy pracownicy częściej załatwiają sprawy prywatne w pracy? To wykaże drugi etap badania. Właśnie trwa nabór jego uczestników.

- Nasze przedsięwzięcie jest pierwszą w kraju na tak szeroką skalę próbą opisania wpływu internetu na życie zawodowe. Porusza zarówno ekonomiczne, jak i psychologiczne konsekwencje tego zjawiska i mamy nadzieję, że będzie przydatne polskim firmom i ich zarządzającym - tłumaczy Karol Wolski.

Projekt badawczy UJ wspierają firmy: "Sedlak & Sedlak", "PBI" oraz "Charaktery".

Katarzyna Klimek-Michno

katarzyna.klimek@dziennik.krakow.pl

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Tomek
2010-03-19 10:07:12

Ja wam bez badania powiem, dlaczego pracownicy częściej załatwiają sprawy prywatne w pracy i psychologia nie ma nic do tego. Jak ktoś pracuje do 17-tej, to po pracy może załatwić co najwyżej zakupy w Tesco. A jeszcze jak ma pracującą żonę, to nie ma innego wyjścia jak załatwiać "prywatę" w czasie pracy.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz