12.03.2010

Pitera nie interesowała się pracami nad ustawą

Pełnomocniczka rządu ds. walki z korupcją Julia Pitera nie interesowała się ustawą hazardową Fot. Tomasz Gzell (PAP)

KOMISJA ŚLEDCZA. Pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją Julia Pitera zeznała wczoraj, że nie miała powodów, by interesować się pracami nad ustawą hazardową.

Pitera - pytana przez Beatę Kempę (PiS) o zainteresowanie przebiegiem prac nad projektem zmian w ustawie hazardowej - powiedziała, że "nie miała właściwie żadnych powodów, żeby się tym procesem legislacyjnym interesować".

Dopytywana o pismo przewodniczącego rady programowo-konsultacyjnej magazynu branży hazardowej "Interplay" Eugeniusza Wiecha z jesieni 2008 r., w którym informował ją o licznych nieprawidłowościach związanych z pracami nad nowelizacją ustawy hazardowej, Pitera powiedziała, że po otrzymaniu tego dokumentu zwróciła się do ministra finansów z prośbą o ustosunkowanie się do zarzutów. Jak oceniła, były one "dość ogólne" i obejmowały kilkuletni okres prac nad ustawą.

Julia Pitera oceniła, że gdyby wiceminister finansów Jacek Kapica zawiadomił ją o zastrzeżeniach co do wydłużania się prac nad projektem ustawy hazardowej, to można by "zapobiec pewnym rzeczom". Pitera dodała, że jeżeli Kapica miał jakiekolwiek podejrzenia, że dzieje się coś nieprawidłowego, to każdy resort ma swój departament kontroli wewnętrznej i byłoby dobrze, gdyby zlecił kontrolę całego procesu właśnie takiej komórce w resorcie finansów.

Także wczoraj przed komisją, na posiedzeniu niejawnym zeznawał szef CBA Paweł Wojtunik. Przewodniczący komisji Mirosław Sekuła (PO) powiedział dziennikarzom, że informacje uzyskane od Wojtunika "bardzo zabudowują luki" wiedzy, które śledczy do tej pory mieli w sprawie działań CBA, jak i całego procesu legislacyjnego dotyczącego ustaw hazardowych. Sekuła ocenił, że po przesłuchaniu szefa CBA, jak i po analizie dokumentów oraz zeznań świadków jest głęboko przekonany, iż "już dawno legła w gruzach" wersja zakładająca, że źródłem przecieku o działaniach CBA w sprawie tzw. afery hazardowej była Kancelaria Premiera.

Posłowie PiS Beata Kempa i Zbigniew Wassermann zwracali uwagę, że komisja nadal nie ma kompletnych materiałów, a rozmowa z Wojtunikiem - jak to ocenił Wassermann - "nie daje specjalnej szansy", że to się zmieni. Na pytanie, czy Wojtunik chętnie współpracował z posłami i odpowiadał na ich pytania, Wassermann powiedział, że "wielu świadków mogłoby się od niego otwartości uczyć". (PAP)

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

nina janina
2010-03-13 17:56:03

jestem w szoku,uważam że "stołek ministra"jaki piastuje pani Pitera jest wyrzucaniem pieniędzy podatników.Panie Premierze proszę zrobić weryfikację czy to stanowisko w rządzie jest niezbędne i potrzebne.

Odpowiedz »

łucja Kama
2010-03-13 09:28:29

jak można o Piterze coś napisać/dobrego/ no cóż ona poprostu jest i już a my jeszcze coś od niej chcemy.Zarozumiała dumna,nie chodzi a kroczy poprostu paw,ale z jakiego powodu to nie wiem?ani piękna,ani mądra,ani nakłamać nie potrafi ładnie co to za polityk?

Odpowiedz »

krystyna alicja
2010-03-12 22:02:28

Pani Piterowa wystąpiła w całej okazałości i /wątpliwej nieco/krasie.Czego od niej wszyscy chca,skoro ona potrzebuje być ministrem?Pracy niewiele, zarobki dobre,dorsz na półmisku-jesteśmy w krainie miłości.

Odpowiedz »

jurek blaaa
2010-03-12 08:11:31

Ciekawi mnie jak tak mierny człowiek i urzednik jak Pani Pitera może zasiadac w rządzie.To ze Ona nic nie robi nikt juz chyba nie ma watpliwości.Tylko po co nam ona potrzebna,wiem że tuskowi jest potrzebna,a przynajmniej musiał tusk z nia cos zrobić.Istotne jest że premier to szef naszego rzadu nie sitwy polityczno prawniczej ale wszytkich polaków.Ale ja to jestem naiwny głupoty piszę.

Odpowiedz »

Dodaj komentarz