12.03.2010

Uciekali lądem, morzem i powietrzem

HISTORIA. Unikatowe, często niepublikowane dotąd fotografie, dokumenty i wiele innych archiwaliów znalazło się w wydanym z inicjatywy Instytutu Pamięci Narodowej albumie "Uciekinierzy z PRL".

Album jest rezultatem kilkuletniej kwerendy w wielu archiwach i instytucjach w kraju i za granicą oraz poszukiwań wśród osób prywatnych. Autorzy dotarli do wielu nieznanych wcześniej materiałów, dokumentujących ucieczki Polaków z komunistycznej Polski.

Duża część materiału dotyczy mało znanych przypadków ucieczek z Polski, niemniej w albumie nie zabrakło też najgłośniejszych spraw - historii Stanisława Mikołajczyka, Józefa Światły czy braci Zielińskich. Na desperackie ucieczki: lądem, morzem i powietrzem, które nierzadko kończyły się tragicznie, decydowało się wielu Polaków. Tylko w latach 1952-1965 w następstwie porażenia prądem przy przekraczaniu drutu kolczastego na granicy czechosłowacko--austriackiej zginęło 29 Polaków.

Władze próbowały wszelkimi sposobami zahamować nielegalną emigrację. Do najbardziej znanych zbiegów należeli oficerowie wojska, artyści, sportowcy, a także nawróceni prominenci PRL.

Album ukazuje również próby ucieczek podejmowane przez nieznanych szerzej Polaków. Niektóre z nich były bardzo spektakularne, jak uprowadzenia samolotów wojskowych, porwanie samolotu LOT-u czy okrętu Marynarki Wojennej. Inne były bardziej zwyczajne, jak przejście przez zieloną granicę. (PAP)

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz