10.03.2010

Słaba męska płeć?

ŚWIĘTA. - Mężczyźni to gatunek zagrożony - twierdzi Wiesław Łagodziński, rzecznik GUS

Warto zająć się mężczyznami i pochylić nad ich losem - twierdzi socjolog Wiesław Łagodziński Fot. Anna Kaczmarz

W Birmie obchodzone jest dziś Święto Pory Bezdeszczowej, w USA mają Narodowy Dzień Spódnicy, Kościół katolicki czci Czterdziestu Męczenników, a w Polsce, choć mało kto o tym wie, obchodzimy... Dzień Mężczyzn.

- Święto mężczyzny jest naturalnym zachowaniem społecznym, tymczasem mężczyźni, a zwłaszcza Polacy, nie potrafią zachowywać się naturalnie, dlatego to święto ma małe szanse, by się przebić - twierdzi Wiesław Łagodziński, socjolog i rzecznik Głównego Urzędu Statystycznego.

Joanna Senyszyn, eurodeputowana Lewicy, ma na ten temat swoją teorię. - Mężczyznom ten dzień nie jest do niczego potrzebny, bo należy do nich 365 dni w roku i dokładanie im tego jednego dnia ekstra nie ma sensu - twierdzi europosłanka.

Jej zdaniem mężczyźni niepodzielnie władają światem i nie mają zamiaru dzielić się tą władzą z kobietami, które - jak podkreśla Senyszyn - są przez nich dyskryminowane.

- Jeśli jednak role się odwrócą i dojdzie do dyskryminacji mężczyzn, a ja tego dożyję, to oczywiście będę ich wspierać w tej walce o równe prawa - obiecuje eurodeputowana.

Okazuje się jednak, że ta pomoc może być potrzebna panom znacznie szybciej niż to się wydaje posłance. Tak przynajmniej twierdzi Wiesław Łagodziński. Jego zdaniem panowie należą do gatunku wymierającego i - jeśli w najbliższym czasie nic się nie zmieni - to za kilkadziesiąt lat mogą zostać zredukowani do roli "okazu w gablocie".

Statystyczny mężczyzna, według analityków GUS, jest młodszy o kilka lat od statystycznej kobiety, żyje też krócej (około 70 lat, podczas gdy kobieta 80) i jest nieco gorzej wykształcony. Pracuje jako robotnik lub pracownik niższego szczebla, więcej też pije i pali. Na dodatek mężczyźni odżywiają się bardziej niezdrowo, niechętnie uprawiają sport, zbyt dużo pracują, krócej wypoczywają i mniej śpią. Mają też coraz większy problem ze zdrowiem prokreacyjnym. Jak podkreśla Wiesław Łagodziński panowie boją się też równej rywalizacji z kobietami, bo to panie są bardziej zaradne, racjonalne, a przy tym odpowiedzialne i wrażliwe. - Dlatego warto zająć się mężczyznami i pochylić nad ich losem - apeluje socjolog.

Na domiar złego, kobiety coraz odważniej wkraczają w typowo męski świat. Jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia, by kobieta usiadła za kierownicą autobusu miejskiego. Jednak w 2007 r. Warszawa wystartowała z kampanią "kobieta jest stworzona do kierowania autobusem" i dzisiaj nikogo już nie dziwi widok pani za kółkiem. Również na ulicach Krakowa coraz częściej można spotkać autobusy prowadzone przez kobiety.

Panie chętnie też wstępują w szeregi polskiej armii. Obecnie służy w niej ponad 1600 dziewczyn, w tym ponad 1 tysiąc w służbie czynnej. To, co prawda stanowi zaledwie 1,3 proc., ale jeszcze w 2005 r. było ich o połowę mniej.

Wkrótce panie prawdopodobnie zejdą też pod ziemię, by ramię w ramię z mężczyznami fedrować węgiel na przodku. Choć górnicy wierzą, że "baba na dole" przynosi pecha, będą musieli się z tym pogodzić. Niedługo mają zmienić się przepisy, które do tej pory zakazywały kobietom pracy w ciężkich warunkach na dole. Zmianę tego prawa już przegłosowały Sejmowe Komisje Spraw Zagranicznych i Polityki Społecznej.

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz