03.03.2010

Dzieci w rękach urzędników

POLITYKA. Rodzice protestowali wczoraj przed Sejmem. - Damy sobie jeszcze czas, by nad spornymi przepisami popracować - twierdzi Jarosław Gowin z PO.

Uczestnicy wczorajszej pikiety przed Sejmem przeciw prawu do odbierania dzieci rodzicom Fot. Paweł Supernak (PAP)

Przed Sejmem demonstrowali wczoraj przeciwnicy uchwalenia przepisów, w myśli których pracownik socjalny, bez wyroku sądowego, będzie mógł tymczasowo zabrać dziecko biologicznym rodzicom. Na dzisiaj zaplanowano drugie czytanie projektu noweli ustawy.

Taki jest plan, ale - jak powiedział po zakończeniu wczorajszego protestu Jarosław Gowin, wiceprzewodniczący PO, - damy sobie jeszcze czas, by nad spornymi przepisami popracować.

Rządowy projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie przewiduje m.in., że pracownik socjalny ośrodka pomocy społecznej - po porozumieniu z policją - będzie mógł zdecydować o tymczasowym zabraniu dzieci rodzicom i - do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd - przekazaniu ich do ośrodka opiekuńczo-wychowawczego. Projekt przewiduje, że pracownik socjalny będzie miał takie prawo wówczas, gdy stwierdzi występowanie przemocy lub bezpośredniego przymusu fizycznego i w każdej sytuacji zagrażającej życiu lub zdrowiu dziecka. O ostatecznym losie dziecka nadal będzie decydował sąd.

Nie wiadomo jednak do końca, co w myśl nowych przepisów jest przemocą, a co nie, i kto o tym decyduje. Czy np. klaps - oznacza formę przymusu fizycznego? Jakie są ewentualne sankcje, przewidywane dla rodziców, stosujących kary cielesne? - pytają przeciwnicy ustawy z krucjaty "Młodzi w życiu publicznym", która zorganizowała wczorajszą pikietę.

Definicja przemocy znajduje się w załączniku nr 3 do projektu nowelizacji ustawy. Mówi, że przemoc to "jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie, naruszające prawa lub dobra osobiste (...) w szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną (...)".

Posłanka Iwona Guzowska z PO jest entuzjastką noweli. - Jej wprowadzenie w życie ograniczy przemoc w rodzinie. Propozycja dotyczy wyłącznie patologii, czyli tylko tych rodzin, w których dzieje się coś bardzo złego, w których stwierdzono bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia - zapewnia.

Innego zdania jest Prawo i Sprawiedliwość, które dzisiaj - podczas drugiego czytania projektu ustawy w Sejmie - wniesie propozycję aż dziesięciu poprawek. Jak nam powiedziała posłanka Teresa Wargocka, w ocenie klubu pracownik socjalny nie powinien mieć aż takich kompetencji.

Dzieci odbierane z powodu biedy?

PiS oraz stowarzyszenie prorodzinne uważają, że wprowadzenie nowelizacji ustawy sprawi, że dzieci będą odbierane rodzicom z powodu biedy. - Na to zgodzić się nie możemy - podkreśla Teresa Wargocka.

Podczas wczorajszej demonstracji na Wiejskiej, zorganizowanej pod hasłami "Dzieci są nasze, a nie Państwowe", "Nie przeszkadzajcie nam wychowywać dzieci" organizatorzy protestu, tj. Krucjata Młodzi w Życiu Publicznym oraz Stowarzyszenie Praw Rodziców domagali się skutecznej polityki prorodzinnej i rzeczywistego wsparcia rodzin w kryzysie. Uważają oni, że zapisane w projekcie ustawy obowiązki, nałożone na gminy z zakresu poradnictwa i interwencji w związku z przemocą w rodzinie są zdecydowanie niewystarczające. Podkreślają, że nowe regulacje mogą doprowadzić do nadmiernej ingerencji państwa w życie rodziny i stwarzają pole do nadużyć. Obawiają się, że po ich wejściu w życie - złośliwy sąsiad czy zbuntowany nastolatek mogą się odgrywać na rodzinach normalnie funkcjonujących.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Juan Antonio Rodriges de Panchilia
2010-03-09 16:09:08

UE i lewica zachęcają do takich ustaw! Nic dziwnego, już dwieście lat temu masoneria zaplanowała zniszczenie tradycyjnej rodziny!

Odpowiedz »

Zbigi
2010-03-03 09:45:36

Urzędnicy powinni działać, ale wtedy, gdy dzieci są bite przez rodziców. Co więcej, to rodzić, który bije dziecko powinien iść do więzeinia a gdyby dziecko biło rodziców, to powinno się to uważać za obronę przed rodzicem. Prawda jest taka, że najlepiej ma człowiek w wieku emrytalnym, gdyż juz z reguły ... nie ma rodziców (i nie jest przez nich maltretowany fizycznie czy psychicznie).

Odpowiedz »

Dodaj komentarz