11.01.2012

Rosną długi Polaków

ZOBOWIĄZANIA. Z roku na rok rośnie w Małopolsce liczba osób zalegających z płatnościami. Jest ich już prawie 118 tysięcy.

Łączna kwota zaległych płatności wśród klientów podwyższonego ryzyka przekroczyła na koniec ubiegłego roku 35,4 mld złotych. Tyle ciążących Polakom długów naliczyło tylko jedno z trzech działających w naszym kraju biur informacji gospodarczej - BIG InfoMonitor.

Z danych biura wynika, że liczba osób istotnie spóźniających się z regulowaniem różnych płatności trwale przekroczyła w Polsce 2 miliony. Co więcej, w ciągu ostatniego roku kwota zadłużenia wzrosła o ponad 10 mld zł, a więc aż o 40 proc.!

Z wyliczeń InfoMonitora jasno wynika, że ok. 5 proc. Polaków nie płaci w terminie swoich zobowiązań. Zaległe długi wynikają m.in. z niezapłaconych rachunków za energię elektryczną, gaz, usługi telekomunikacyjne. Sporo Polaków nie płaci na czas czynszów, alimentów oraz - przede wszystkim - rat kredytów i pożyczek. Na szczęście Małopolska nie znajduje się w czołówce tego niechlubnego rankingu, choć i w naszym województwie z roku na rok rośnie liczba dłużników. Jest ich już prawie 118 tysięcy. To o kilkanaście tysięcy więcej niż rok temu (na koniec 2010 roku). Mieszkańcy województwa małopolskiego mają już ponad 2 mld złotych zaległych zobowiązań. Małopolanie są średniakami także w kategorii "najwyższy dług". Pierwsze miejsce w zestawieniu InfoMonitora od kilku lat zajmuje mieszkaniec woj. mazowieckiego, który uzbierał już niebagatelną kwotę 96 mln zł zaległości. Na drugim miejscu także znajdziemy mieszkańca Mazowsza z zaległościami przekraczającymi 37 milionów złotych (w pierwszej piątce dłużników są jeszcze osoby z województw lubelskiego, dolnośląskiego i podkarpackiego).

- Pocieszający może być jednak fakt, że zaległości to nadal stosunkowo małe kwoty - zwraca uwagę Mariusz Hildebrand, prezes zarządu BIG InfoMonitor. Ponad 60 proc. stanowi bowiem przeterminowane zadłużenie poniżej 5 tysięcy złotych.

Niezmiennie, przez cały 2011 rok, największa liczba niespłaconych zobowiązań pochodziła z województw śląskiego i mazowieckiego.

Z raportu InfoMonitora wynika, że systematycznie rośnie średnie zadłużenie przypadające na jednego dłużnika. Jeszcze na początku 2011 roku nieznacznie przekraczało 13 tysięcy złotych. Na koniec minionego roku średnio na jednego dłużnika przypadało ponad 17 tys. zł (wzrost o 35 proc.).

Jaki jest "profil" polskiego dłużnika? InfoMonitor przekonuje, że nie uległ on zmianie w ostatnich latach. Przeciętny dłużnik to mężczyzna pomiędzy 30. i 39. rokiem życia, mieszkający na Mazowszu lub Śląsku, w mieście poniżej 500 tys. mieszkańców, mający kilku - najwyżej kilkunastotysięczne zaległości w płatnościach. Jednak są wyjątki od reguły - w zasobach Biura Informacji Kredytowej (BIK współpracuje z InfoMonitorem) znajduje się historia mężczyzny, który w ciągu 14 miesięcy zaciągnął 24 kredyty w 13 bankach. Obecnie ma do spłaty w większości zaległe zobowiązania o wartości ok. 135 tysięcy złotych.

Wczoraj o długach emerytów poinformowało inne biuro informacji gospodarczej - Krajowy Rejestr Długów (KRD). Najstarszy emeryt ma 105 lat i jest winien ponad 1,5 tys. zł. W ostatnim czasie zwiększył się procentowy udział emerytów wśród dłużników notowanych w KRD. Rok temu było ich nieco ponad 3 proc. - teraz już 6,5 proc. Sędziwi dłużnicy najczęściej pożyczają dla swoich dzieci lub wnuków.

Jacek Świder

jacek.swider@dziennik.krakow.pl

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz