13.10.2010

Rządzący pożyczyli, obywatele oddadzą

FINANSE. Wyższe podatki i mniejsze ulgi - to nas czeka, jeżeli dług publiczny przekroczy 55 proc. PKB

Są duże szanse na to, by próg 55 proc. długu publicznego w relacji do PKB nie został w przyszłym roku przekroczony - stwierdził wczoraj szef Rady Gospodarczej przy premierze Jan Krzysztof Bielecki. Lepiej, żeby miał rację. Jeżeli się myli, wszyscy dostaniemy po kieszeniach jak nigdy dotąd.

Rząd pożycza (na różne wydatki), a obywatele oddają - ta zasada staje się szczególnie bolesna, gdy dług publiczny przekracza wspomniany tzw. próg ostrożnościowy, określony w krajowych przepisach o finansach publicznych na 55 proc. w relacji do produktu krajowego brutto.

Resort finansów przygotował projekt nowelizacji ustawy o finansach publicznych. Planowane zmiany mają dać dziesiątki miliardów złotych oszczędności. Dla podatników najbardziej istotne są mechanizmy, proponowane na wypadek, gdyby dług publiczny przekroczył 55 proc. PKB. Jeżeli tak się stanie, wzrosną podatki - np. VAT. Najgorszy scenariusz przewiduje wzrost podstawowej stawki VAT nawet do 25 proc.!

Obecnie stawki VAT wynoszą odpowiednio: 22 proc., 7 proc. i 3 proc. Rząd planuje od 2011 r. wzrost o 1 pkt procentowy podstawowej stawki VAT - wyniesie ona 23 proc. Do 8 proc. wzrośnie obecna 7-proc. stawka (na niektóre usługi), pojawi się też nowa stawka w wysokości 5 proc. (m.in. na książki i żywność). Jeśli jednak w 2011 r. dług publiczny w relacji do PKB przekroczy 55 proc., to w 2012 r. stawki VAT wzrosną o kolejny 1 pkt proc. - do 24 proc., 9 proc. i 6 proc. To nie koniec - w 2013 r. - stawki urosną o jeszcze jeden punkt procentowy i dopiero w następnych latach będą obniżane. Taki scenariusz spowodowałby więc (zakłada to projekt nowelizacji), że od 1 lipca 2013 r. do 31 grudnia 2014 r. podstawowa stawka VAT sięgnęłaby rekordowego poziomu 25 proc.!

Resort finansów nie zapomniał o podatku dochodowym od osób fizycznych. Co prawda nie przewiduje się podwyżek jego stawek, ale tutaj znacznie większe pieniądze można wyciągnąć od obywateli w inny, nieco bardziej skryty sposób. Otóż w projekcie nowelizacji ustawy o finansach publicznych (w zapisach odsyłających do ustawy o PIT) resort finansów zaproponował (w wypadku, gdy dług publiczny w relacji do PKB przekroczy 55 proc.) - aby przez trzy kolejne lata podatnicy nie korzystali z podwyższonych 50-proc. i 20-proc. kosztów uzyskania przychodu (to szczególnie ważne dla zawodów "twórczych" - od pisarzy i publicystów, po naukowców). To nie wszystko - resort finansów chce także uderzyć w najbardziej powszechne - wykorzystywane przez większość podatników - ulgi: internetową i prorodzinną (na dzieci). Zwłaszcza ta ostatnia to konkretne (dla rodzin - liczone w tysiącach złotych) pieniądze. Już tylko dla porządku dodajmy, że planowane jest także zamrożenie progów podatku dochodowego od osób fizycznych w latach 2011-2013.

Z projektu nowelizacji ustawy o finansach publicznych wynika też, że gdyby dług publiczny w relacji do PKB przekroczył 55 proc., dotacja z budżetu państwa na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych - dla pracodawców na dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych - wynosiłaby tylko 30 proc. obecnej kwoty przeznaczonej na ten cel.

Jacek Świder

jacek.swider@dziennik.krakow.pl

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz